Od partytury do prawykonania. Tüür i Fateyeva o nowym Koncercie saksofonowym

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2026 12:21
- Muzyka mojego najnowszego dzieła, podobnie jak moje inne koncerty, opowiada o wyjątkowej podróży. Główny bohater musi sprawdzić się w bardzo różnych środowiskach i sytuacjach psychologicznych. Dzięki tym doświadczeniom rozwija się, przechodzi przemianę i wznosi się na wyższy poziom - mówił w Dwójce estoński kompozytor Erkki-Sven Tüür.
Saksofonistka Asya Fateyeva, dla której Erkki-Sven Tr napisał swoje najnowsze dzieło
Saksofonistka Asya Fateyeva, dla której Erkki-Sven Tüür napisał swoje najnowsze dziełoFoto: materiały promocyjne/Jewgeni Roppel

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Letni Festiwal Muzyczny"<<<

Szwedzkie prawykonanie Koncertu saksofonowego Erkki-Svena Tüüra otworzyło ostatni koncert Baltic Sea Festival w Sztokholmie. Erkki-Sven Tüür opowiedział o konstrukcji i idei swojego najnowszego dzieła, a Asya Fateyeva - solistka, dla której zostało napisane - o jego współtworzeniu oraz wyzwaniach, jakie stoją dziś przed saksofonistami muzyki klasycznej.

Koncert jako nieprzerwana narracja

Twórca zaznaczył, że jego nowa kompozycja wyraźnie składa się z czterech ogniw, choć wykonywana jest bez przerwy. - Nie lubię pauz pomiędzy częściami. Lubię, gdy kompozycja – podobnie jak moje symfonie – rozwija się w nieprzerwanej narracji, nawet jeśli można w niej wyraźnie rozpoznać kolejne etapy. Koncert rozpoczyna krótki wstęp, podczas którego saksofon altowy gra wznoszące się melodie. Niemal natychmiast zaczynają one rezonować z całą orkiestrą. Ten motyw pozostaje w pamięci jak niedokończone zdanie, jak wielki znak zapytania - powiedział Erkki-Sven Tüür.

- Następnie wydaje się, jakby saksofon utracił zdolność mówienia. Wydaje pojedyncze dźwięki – głównie perkusyjne uderzenia przypominające kliknięcia. Ich echa pojawiają się tu i ówdzie w orkiestrze: równie surowe, równie oszczędne, niezdolne do tworzenia słów, a tym bardziej zdań - dodał artysta.

Czytaj także:


Muzyka abstrakcyjna, otwarta na wiele znaczeń

Kompozytor zaznaczył, że druga część również początkowo jest bardzo oszczędna, ale ma zupełnie inny charakter. - Jest stale pobudzona rytmicznie, a partia instrumentu solowego nieustannie się rozwija. Pojawiają się też rytmy inspirowane jazzem i fusion, dlatego instrumenty perkusyjne odgrywają tutaj bardzo ważną rolę. Potem następuje płynne przejście do trzeciej części, która eksploruje głębokie, niskie rejony brzmieniowe. Z kolei finał ponownie jest bardzo szybki. Solistka sięga po saksofon sopranowy, co wnosi do utworu zupełnie nowy rodzaj brzmienia - zaznaczył w Dwójce kompozytor.

- Chciałem, żeby była to muzyka abstrakcyjna. Zawsze można odnaleźć w niej wiele znaczeń na różnych poziomach, ale tym razem naprawdę nie chciałem wskazywać żadnego z nich zbyt wyraźnie - dodał Erkki-Sven Tüür.


Od marzenia do prawykonania

Asya Fateyeva zaznaczyła, że od bardzo dawna marzyła o zamówieniu koncertu u Erkki-Svena Tüüra. Poznała twórcę na festiwalu, gdzie występowałam, a on był obecny jako słuchacz przy okazji premiery swojego utworu. 

- Po koncercie podeszłam do kompozytora, bo wiedziałam, że słyszał mnie na żywo, i zapytałam, czy nie chciałby napisać czegoś na saksofon. Odpowiedział, że z przyjemnością. Pozostaliśmy więc w kontakcie. Jak to jednak zwykle bywa, od pomysłu do realizacji minęło sporo czasu. Trzeba było znaleźć odpowiednią orkiestrę i odpowiednią okazję - wyznała artystka w Dwójce.

Saksofon jako główny bohater koncertu

Saksofonistka zaznaczyła, że jako interpretatorka przede wszystkim ufała kompozytorowi i jego językowi muzycznemu. Starała się niczego nie narzucać ani nie dyktować.



- Pokazywałam jedynie wszystkie możliwości mojego instrumentu: co można z nim zrobić, jak można to zrobić, jakie efekty da się uzyskać. Pokazuję pełną skalę ekspresji – piękne brzmienia, bardzo głośną i bardzo cichą grę, różne barwy dźwięku. Moim głównym celem jest to, aby kompozytor korzystał z saksofonu swobodnie i zgodnie z własną estetyką, a nie przez pryzmat stereotypów, które czasem wiążą się z tym instrumentem - powiedziała Asya Fateyeva.

- Na szczęście tutaj tak właśnie było. Saksofon został potraktowany bardzo swobodnie, wręcz jak główny bohater koncertu - dodała artystka.

***

PrzygotowanieMichał Dębski

Goście: Erkki-Sven Tüür (kompozytor), Asya Fateyeva (saksofonistka)

Data emisji: 29.08.2026

Godzina emisji: 19.30

Materiał wyemitowano w audycji "Letni Festiwal Muzyczny".

Oprac. Oskar Łapeta 

Czytaj także

"Jesteśmy po to, żeby grać nowe rzeczy". Magdalena Bojanowicz-Koziak w Dwójce

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2026 13:24
Wiolonczela w pewnym sensie wybrała ją sama. Lubi muzyczne wyzwania, granie ulubionych klasyków i zupełnie nowego repertuaru. Spełnienie daje jej praca pedagoga i bycie mamą, a żeby odpocząć, wyrusza sama w góry. Gościnią Cafe "Muza" była Magdalena Bojanowicz-Koziak.
rozwiń zwiń