Co uwielbiały dziewczyny z lat 90.? "Nie tylko białe kozaczki i disco polo"

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2026 11:46
Pachnące karteczki, pamiętniki z uroczymi kotkami i pieskami na okładkach - oczywiście zamykane na kłódki, plastikowe smoczki noszone na sznurkach na szyi, kasety VHS z wypożyczalni, a na deser oranżada w proszku i gumy balonowe - co nam się kojarzy z życiem w latach 90. ubiegłego stulecia? - Do tego wszystkiego zapach był wówczas jeden: zielone jabłuszko - wspominała Joanna Jasitczak. 
Joanna Jasitczak i Kamil jasieński w studiu Czwórki
Joanna Jasitczak i Kamil jasieński w studiu CzwórkiFoto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

Jest doktorem historii, a na mediach społecznościowych zdobyła popularność serią o latach 90 ubiegłego stulecia i początkach tego milenium. - Dziś powraca moda z tamtego okresu. Kiedy widzimy te ubrania na ulicach, robi się cieplutko na sercu. Sama mam sporo ciuchów z lat 90. i dziś, kiedy je noszę, mam fajne poczucie powrotu do tamtego okresu - opowiadała Joanna Jasitczak. Szerokie spodnie, namoczone deszczem, dzwony - biodrówki, białe kozaczki lub szeleszczące dresy, a do tego mocny, kolorowy makijaż. - Czasem się zastanawiam, czy młodym ludziom dziś rzeczywiście się to podoba, czy może noszą te ubrania dla śmiechu - pytała retorycznie rozmówczyni Kamila Jasieńskiego. 

Joanna Jasitczak w Czwórce o kolorach lat 90. - posłuchaj nagrania całej rozmowy 

Jak zaznaczała gościni Czwórki, dziś patrzymy na tamten czas przez pryzmat naszej młodości, dlatego idealizujemy lata 90. - Romantyzujemy ten etap naszego życia, to jest wpisane w DNA człowieka. Nie możemy jednak zapominać, że lata 90. to był czas trudny dla Polski, wychodziliśmy z ciemnych lat socjalizmu, a gospodarka kapitalistyczna dopiero raczkowała, bo się wszystkiego uczyliśmy. Do tego warto dodać, że w szkołach był hejt, którego nie piętnowano skutecznie, sama tego doświadczyłam - opowiadała Joanna Jasitczak. 

- Dziś w kontekście lat 90. zwraca się uwagę, że tamte lata były kolorowe, a dziś wszystko jest beżowo-szare. I to prawda, choć oczywiście warto tu też powiedzieć o "przebodźcowaniu". Wszystkiego stawialiśmy na półkach bardzo dużo, modne też było kolekcjonerstwo - mówiła Joanna Jasitczak. Ludzie zbierali puszki, kolorowe figurki, naklejki i karteczki. - Nie można było po nich pisać, bo ciężko było je zdobyć, były wyjątkowe. To była magia - opowiadała gościni Czwórki. - Symbolem luksusu były kanapki z Nutellą, albo to, jeśli w domu była kanapa ze skaju. Produktem premium były też wszelkie nowinki kulinarne, na przykład mrożona pizza, jedzona oczywiście z ketchupem. 

Zobacz także:

Jak wspominała Joanna Jasitczak, telewizyjny program z muzyką disco polo to obowiązkowa pozycja polskich rodzin. Słuchało się tych piosenek, na zmianę z ówczesnym rockiem, m.in. hitami grupy O.N.A. - Zbierałam wtedy autografy i dziś wiem, że niektóre są moją polisą na przyszłość - żartowała w Czwórce.

***

Tytuł audycji: Popołudniówa

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gościni: Joanna Jasitczak (Doktor historii i ekspertka prog. TV, autorka pomocy naukowych i materiałów w podręcznikach szkolnych WSiP)

Data emisji: 06.10.2026

Godzina: 15.10

kd