Kiedy Rafael Nadal z chirurgiczną precyzją ustawia butelki z napojem przy ławce, a przed serwisem dotyka ucha, nosa i czoła, postronny obserwator mógłby podejrzewać u niego nerwowy tik lub narastający lęk. W rzeczywistości to precyzyjnie skonstruowana rutyna, która pozwala mistrzowi wejść na optymalny poziom skupienia. O tym, jak odczytywać sygnały płynące z ciała zawodników, dlaczego presja "dania z siebie wszystkiego" przynosi odwrotny skutek i jak konstruktywnie przepracować przegraną, na antenie Czwórki mówiła dr Zuzanna Gazdowska - psycholożka sportu i trenerka mentalna.
Posłuchaj audycji "3h sportu i rekreacji" z Zuzanną Gazdowską
Dobry stres kontra paraliżujące spięcie
Granica między mobilizacją a blokadą organizmu dotyczy w równym stopniu sportowca na korcie, co kandydata wchodzącego na rozmowę rekrutacyjną czy studenta przed egzaminem. W psychologii kluczowy pozostaje podział na eustres i dystres.
- Tak długo, jak stres wyzwala w nas pozytywną adrenalinę i czujemy, że dana chwila jest dla nas ważna, ale nie psuje techniki ani planu gry, mamy do czynienia z eustresem - tłumaczyła dr Zuzanna Gazdowska. Problem pojawia się w momencie, gdy napięcie zaczyna rozbijać wypracowane automatyzmy: gubimy taktykę, a najpewniejsze zagrania tracą celność. To wyraźny znak, że z poziomem pobudzenia należy popracować.
Ekspertka rozprawia się także z dawnymi stereotypami, przypominając choćby słynne słowa śp. Franciszka Smudy, który zarzekał się, że psychologa w szatni nie będzie, bo "nie ma w zespole wariatów". Współczesny sport dawno porzucił te uprzedzenia. Dziś na igrzyskach olimpijskich czy turniejach wielkoszlemowych brak trenera mentalnego w sztabie jest wyjątkiem. Zapotrzebowanie gwałtownie rośnie również w nowych obszarach, takich jak e-sport, gdzie o wyniku decydują ułamki sekund i bezbłędny trening psychomotoryczny.
Milczenie w drodze do domu
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez szkoleniowców, a zwłaszcza rodziców młodych zawodników, jest natychmiastowe rozliczanie błędów zaraz po zejściu z boiska czy maty.
- Absolutna zasada brzmi: nigdy nie analizujemy porażki na gorąco - podkreśliła psycholożka. - Bezpośrednio po starcie emocje są tak silne, że zawodnik nie jest w stanie przyswoić żadnej merytorycznej informacji zwrotnej. Często rekomenduję rodzicom, by cała droga samochodem ze stadionu do domu była strefą wolną od rozmów o występie. Warto porozmawiać o szkole, filmie czy codziennych sprawach, by dać emocjom opaść - dodała.
Dopiero w bezpiecznych, chłodnych warunkach przychodzi czas na rozłożenie występu na czynniki pierwsze. Co kluczowe, konstruktywna analiza nie może skupiać się wyłącznie na potknięciach. Równie istotne jest znalezienie pozytywnej "kotwicy", czyli choćby jednego elementu, który funkcjonował bez zarzutu, by na nim odbudować pewność siebie na kolejny start.
Presju stu procent
Równie destrukcyjny potrafi być powszechny slogan motywacyjny nakazujący "dać z siebie 100 procent. Zdaniem dr Gazdowskiej to prosta droga do toksycznego perfekcjonizmu.
- Ktoś, kto ciężko trenuje miesiącami, nie wychodzi na arenę z myślą, by odpuścić. Powtarzanie takiego hasła nie wspiera, a jedynie dokłada ciężaru do i tak napiętej głowy - zauważyła ekspertka. Znacznie lepszą postawą ze strony bliskich i sztabu jest zapewnienie o obecności, gotowości do wysłuchania i bezwarunkowym wsparciu bez względu na tablicę wyników.
Tematyka współczesnych narzędzi treningowych, relacji w zespole i higieny psychicznej w sporcie powróci już 26 i 27 września w Centrum Olimpijskim w Warszawie podczas IV edycji konferencji "Psychologia Sportu - Jutro". Wśród prelegentów pojawią się czołowe postacie polskiej sceny szkoleniowej: pionier dziedziny prof. Jan Blecharz (wieloletni psycholog m.in. Adama Małysza), Daria Abramowicz (odpowiedzialna za przygotowanie mentalne m.in. Igi Świątek, Aleksandry Mirosław czy Ewy Pajor), a także lekkoatletka Anna Kiełbasińska.
***
Tytuł audycji: 3h sportu i rekreacji
Prowadzi: Michał Piwowarek i Jędrzej Rosiewicz
Gościni: Zuzanna Gazdowska (psycholożka sportu)
Data emisji: 06.09.2026
Godzina: 17.15
ak