Pierwsze trzy sezony serialu "Potwór" platformy streamingowej Netflix przyciągnęły przed ekrany tysiące widzów. Fani mrożących krew w żyłach historii true crime mieli okazję poznać historię seryjnego mordercy Jeffreya Dahmera, który w latach 1978-91 pozbawił życia 17 mężczyzn i chłopców; opowieść o braciach Menendez, którzy zamordowali swoich rodziców w 1989 roku i zapoznać się z życiorysem Eda Geina, rabusia grobów, mordercy, znanego jako rzeźnik z Plainfield.
Czwarty sezon przynosi zmianę dotyczącą wyboru tytułowej postaci serialu. Tym razem twórcy zdecydowali się opowiedzieć o kobiecie, XIX-wiecznej morderczyni Lizzie Borden.
Lizzie Borden - niewinna czy potwór?
Lizzie Borden w 1892 roku została oskarżona o zabójstwo swojego ojca i macochy. Dowodzono, że do mordu użyła siekiery. I choć podczas procesu Borden została uniewinniona, to większość hipotez dotyczących wydarzeń sierpnia 1892 roku widzi w niej zabójczynie. Główne dywagacje dotyczą jedynie motywu zbrodni.
Nigdy nie oskarżono nikogo innego o zabójstwo pana Bordena i jego żony.
Panna Borden choć uniewinniona, na stałe wpisała się do historii amerykańskiej kryminalistyki i folkloru.
Wierszyki o dziewczynie z siekierą recytowały nawet małe dzieci. Są to krótkie formy, które wpisują się w tradycję rymowanek dotyczących mrocznych tematów.
W dyskusję na temat wydarzeń sierpnia 1892 roku włączają się teraz twórcy serialu "Potwór". Wydaje się, że jednoznacznie wskazują winną, co sugeruje sam tytuł "Potwór: Historia Lizzie Borden", czy tak rzeczywiście jest dowiemy się 17 września, dnia na który zaplanowana jest premiera serialu.
W roli tytułowej bohaterki opowieści zobaczymy Ellę Beatty. Rebecca Hall wciela się w rolę Abby, zamordowanej macochy Lizzie Borden. Vicky Krieps gra Bridget Sullvan, służącą w domu Bordenów. Kolejny raz w serialu "Potwór" zobaczymy też Charlie'go Hunnama, który w trzecim sezonie serialu "Potwór" wcieli się w tytułową rolę Eda Geina, a teraz zagra ojca Lizzie.
Premiera serialu zaplanowana jest na 17 września.
***
pj/mat.pras.