Tom Hardy debiutuje jako raper. Nagrał płytę z grupą Czarface

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2026 13:16
48-letni aktor pod pseudonimem Frankie Pulitzer właśnie wydał album "Czarface Meets Frankie Pulitzer", nagrany z kultowym hip-hopowym kolektywem, wywodzącym się z zespołu Wu-Tang Clan.
Tom Hardy
Tom HardyFoto: Millie Turner/Invision/East News

Album "Czarface Meets Frankie Pulitzer" ukazał się 28 sierpnia i składa się z 15 utworów. Za produkcję odpowiadają członkowie Czarface w składzie: 7L, Esoteric oraz Inspectah Deck - znany z Wu-Tang Clanu. Na płycie pojawiają się także gościnnie m.in. Busta Rhymes, Method Man i EL-P z grupy Run The Jewels.

Tom Hardy nie jest jednak nowicjuszem w świecie rapu. Jego zainteresowanie gatunkiem zaczęło się już w nastoletnich latach. W wywiadzie dla BBC w 2011 roku aktor mówił, że zaczął rapować, kiedy miał 14 lub 15 lat. W latach 90. nagrywał utwory pod pseudonimem Tommy No. 1, a nawet miał wówczas kontrakt płytowy. W 2018 roku w internecie pojawił się jego stary, niedokończony mixtape "Falling on Your Arse in 1999", przygotowany wspólnie z Edwardem Tracym. Materiał pokazał, że rap nie był dla Hardy'ego jedynie przelotnym hobby.

Pseudonim Frankie Pulitzer również nie pojawił się nagle. Aktor zaczął współpracować z Czarface już w 2021 roku, kiedy pojawił się na EP-ce "Good Guys, Bad Guys", właśnie pod tą nazwą. Później dołączył również do utworu "Knull & Void", nagranego wspólnie z Method Manem. Numer trafił na ścieżkę dźwiękową filmu "Venom: The Last Dance". Przez długi czas nie było jednak oficjalnego potwierdzenia, że za tajemniczym Frankie'em Pulitzerem stoi właśnie Tom Hardy. Wraz z premierą albumu zagadka została rozwiązana.

Pierwszym zwiastunem płyty był singiel "Brothers Grimm", utrzymany w stylistyce klasycznego rapu ze wschodniego wybrzeża USA. Aktor dzieli na nim mikrofon z Inspectah Deckiem i Esoterikiem, pokazując, że jego udział w projekcie nie ogranicza się do ciekawostkowego cameo.

Tom Hardy nie byłby jednak sobą, gdyby nie przemycił do muzyki elementów swojej filmowej kariery. Na "Grim-Visaged War" aktor recytuje fragment "Ryszarda III Williama Szekspira", wykorzystując charakterystyczny głos Bane'a, którego zagrał w filmie "Mroczny Rycerz powstaje". Filmowe odniesienia pojawiają się na płycie znacznie częściej. W "Raw Forever", nagranym z Bustą Rhymesem, Hardy nawiązuje m.in. do Nicolasa Cage'a, Martina Scorsese, Willema Dafoe i jego roli Zielonego Goblina, a także do komiksowego Doktora Dooma. Z kolei "Mad Technology" z Method Manem czerpie z twórczości Stephena Kinga, przywołując m.in. "Cujo" i "Misery".

Rapowy debiut Toma Hardy'ego jest o tyle interesujący, że aktor nie próbuje nagle wejść do mainstreamu jako celebryta nagrywający rapową płytę. Zamiast tego związał się z jednym z najbardziej cenionych undergroundowych składów amerykańskiego hip-hopu i przez kilka lat stopniowo budował swoją pozycję jako Frankie Pulitzer. "Czarface Meets Frankie Pulitzer" jest więc raczej kulminacją jego trwającej od dekad fascynacji rapem niż nagłym pomysłem na wykorzystanie popularności. Aktor połączył przy tym swoje dwie największe pasje - kino i hip-hop - tworząc album pełen filmowych odniesień, popkultury, klasycznych rapowych brzmień i charakterystycznego dla Czarface komiksowego klimatu. Choć dla wielu słuchaczy informacja o tym, że Bane nagrał płytę z Czarface, wciąż brzmi jak żart, "Czarface Meets Frankie Pulitzer" jest już pełnoprawnym, 15-utworowym debiutem Hardy'ego na rapowej scenie.

***

gV

Czytaj także

Busta Rhymes i Lil Wayne połączyli siły na bicie J Dilli

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2026 17:40
Singiel "Talk Ya Sh*t" jest kolejną zapowiedzią "Dillagence 2" - projektu będącego kontynuacją kultowego mixtape’u z 2007 roku. Wczęsniej wydawnictwo zapowiadał numer "SPAZZ". 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sąd uznał winnego śmierci 2Paca. Po 30 latach zapadł wyrok

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2026 11:24
Ława przysięgłych w Las Vegas uznała Duane’a "Keffe D" Davisa za winnego morderstwa Tupaca Shakura. 63-latek nie był oskarżony o oddanie strzałów, lecz o zorganizowanie ataku, w którym we wrześniu 1996 roku zginął jeden z najważniejszych raperów w historii. Wyrok kończy trwającą niemal trzy dekady sprawę, która przez lata pozostawała jedną z największych zagadek w historii hip-hopu.
rozwiń zwiń