Na Bazarze Różyckiego można było kupić wszystko

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2013 19:50
W 1959 roku to miejsce tętniło życiem.- Takie masy, jakie przepływają przez to targowisko, rzadko można gdziekolwiek spotkać - mówił napotkany klient.
Audio
  • Jak tętniło życie na Bazarze Różyckiego (Czwarty Wymiar/ Czwórka).

Na bazarze są stoiska państwowe i prywatne. Klienci przeciskają się, by dotrzeć w upatrzone miejsce, a kontrolerzy wyłapują tych, którzy "uchylają się od opłat”. - Mamy takich sporo. U mnie dzień pracy jest ciężki - mówi kontroler.
Ciężką pracę mają również ci, którzy odpowiadają za ochronę przed kradzieżą. - Pary razy my złapali złodziei, odprowadzili do komisariatu, a ich puścili z powodu, że nie zrobili włamania, tylko byli na terenie. Najgorzej jest zimą. Zdarza się, że złodziej ucieka, bo jak człowiek w kożuchu, to mniej sprytny - wyjaśnia pan odpowiedzialny za porządek.
Na bazarze handel kwitnie od rana do wieczora, ale są dni szczególne… - Najlepsze na interes są poniedziałek, środa i czwartek. Czasami sobota. Ale to, jak wypadnie na dziesiątego, bo wtedy fabryki biorą wypłaty - mówi jedna z handlarek.
Ale są też tacy, dla których każdy dzień jest dobry i są w stanie sprzedać wszystko. To gwiazdy bazarowego handlu. - Proszę państwa, wewnątrz każdego opakowania jest przepis. Prawda? Ale żywe słowo lepiej trafia do ucha - tak zachęcał do kupienia swojego towaru handlarz na Bazarze Różyckiego.
jl

Czytaj także

Zapraszamy do Bufetu PRL

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2013 13:00
Szklane syfony, resoraki, adapter Bambino… Przedmioty rodem z PRL budzą sentyment, bogate skojarzenia oraz – tak jak w przypadku Wojtka i Ani – stają się przedmiotami kolekcji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bufet PRL, czyli gadżety z przeszłości

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2013 11:03
Kasety magnetofonowe, komputery Atari i Commodore, przypinki, breloki, ceramika, szkło, a nawet sztućce - o swojej kolekcji gadżetów opowiedzieli nam twórcy bloga Bufet PRL.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dzieciarnia wraca z wakacji

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2013 10:10
Nie tak dawno mówiliśmy o pierwszych wakacyjnych pociągach, o radości z rozpoczynających się kolonii, a tu już brzmią pierwsze szkolne dzwonki… - mówił dziennikarz Polskiego Radia w 1977 roku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Deszczowe lato PRL-u

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2013 15:42
Wspominamy lato, które Polaków rozczarowało pogodą. Lało w prawie całej Polsce, ale wczasy zostały wykupione więc Polacy ruszyli w podróż.
rozwiń zwiń