Logo Polskiego Radia
IAR
migrator migrator 13.12.2009

Zdewastowano meczet. Izraelska armia w pogotowiu

Izraelska armia na Zachodnim Brzegu została postawiona w stan gotowości. Poszukuje osadników żydowskich, którzy w piątek zdemolowali i podpalili meczet w wiosce Josuf w okolicach Nablusu.

Wojsko próbuje też nie dopuścić do starć między osadnikami i Palestyńczykami. Władze Autonomii Palestyńskiej i Stany Zjednoczone potępiły atak.

Armia na razie nie zatrzymała podejrzanych o zdemolowanie meczetu. W Nablusie i w jego okolicach rozmieściła natomiast funkcjonariuszy, którzy mają pilnować, aby nie doszło do walk między Palestyńczykami i osadnikami.

Ekstremiści żydowscy wtargnęli do meczetu w piątek rano przed modlitwami. Doszczętnie zdemolowali światynię. Spalili dywany i księgi Koranu.

Izraelscy urzędnicy uznali atak za prowokację, która może doprowadzić do niepotrzebnych spięć na Zachodnim Brzegu. Palestyńskie władze zaapelowały zaś do Tel Awiwu, aby - jak to ujęto - "coś zrobił z bandą dzikusów, która bezkarnie hula po arabskich terytoriach".

Izraelska organizacja praw człowieka B'Tselem twierdzi, że armia nie robi wystarczająco dużo, aby bronić Palestyńczyków. Ekstremiści żydowscy od wielu miesięcy atakują Arabów w odwecie za decyzje rządu o likwidacji małych nielegalnych osiedli i wstrzymaniu osadnictwa na 10 miesięcy. Biją ich, podpalają i wycinają sady oliwne oraz niszczą mienie.