Logo Polskiego Radia
Dwójka
Michał Mendyk 18.04.2014

Ks. Józef Tischner: Podhale to jest taka mafia

O solidarności górali i kulisach egzaminu na studia, o uczeniu się na błędach, o tym, czyją kochanką był Ilja Erenburg, a także o tym, jak studenci pojedynkowali się szablami wyniesionymi z teatru - w jednej ze swych barwnych archiwalnych gawęd opowiadał wybitny duszpasterz-filozof.
Ksiądz profesor Józef Tischner, 1997Ksiądz profesor Józef Tischner, 1997Pap/ Piotr Rayski
Posłuchaj
  • Ks. Józef Tischner opowiada o rodzinnych górach (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Ks. Józef Tischner wspomina okres studiów w Krakowie i wybór kierunku, a także opowiada anegdoty o kolegach (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Wspomnienia ks. prof. Józefa Tischnera z krakowskiego okresu jego studiów teologicznych (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Ks. Józef Tischner o początkach pracy duszpasterskiej i pisarskiej (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Ks. Józef Tischner wspomina swój doktorat z filozofii (Głosy z przeszłości/Dwójka)
Czytaj także

– W moim życiu było bardzo dużo studiów, bo uczyłem się na błędach – opowiadał ks. Józef Tischner. – Studiowałem prawo, potem teologię, potem filozofię chrześcijańską w Warszawie, następnie filozofię w ogóle na Uniwersytecie Jagiellońskim. Myślę, że po drodze uczyłem się czegoś jeszcze – zastanawiał się. W 1949 r. młody Józef Tischner przyjechał do Krakowa z Nowego Targu, by zdawać na studia prawnicze. Zdumiał go widok autobusów i tramwajów, a także ogromnego tłumu szturmującego Uniwersytet Jagielloński.

Egzamin wstępny był podzielony na część pisemną i ustną. – Egzamin ustny zaczął się fatalnie – wspominał filozof. – Miałem mówić o życiorysie Lenina. Na szczęście kolega wiedział, kiedy Lenin się urodził, a ja bardzo długo i barwnie opowiadałem o dziecięctwie i młodzieńczych latach. Potem znienacka dostałem pytanie: " co to znaczy rewolucja permanentna Trockiego? ". Jakoś z tego wybrnąłem. Okazało się później, że egzamin nie tyle miał sprawdzać wiedzę, ile pochodzenie społeczne – powiedział.

Rodzice Józefa Tischnera byli nauczycielami, więc jako przedstawiciel klasy tzw. inteligencji pracującej nie miał właściwie szans zostać przyjętym na studia. Tymczasem udało mu się to dzięki wsparciu uniwersyteckich górali. – Podobno wypracowanie z egzaminu pisemnego oceniono mi na niedostateczny – mówił. – Ale Podhale to jest taka mafia. Starsi chłopcy Podhalanie niezależnie od komisji sprawdzili, jakie noty wypisano góralom. Gdy zobaczyli moją ocenę, przeczytali moje wypracowanie jeszcze raz i zanieśli na komisję. Wtedy okazało się, że zaszła przykra pomyłka. Podobno dostałem notę dobrą – opowiadał.

Audycję przygotowały Joanna Szwedowska i Ewa Stocka-Kalinowska.

***

Duchowny katolicki, filozof, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej był także "wychowankiem" i wielki entuzjastą Podhala. Zdobył ogromną popularność swoimi pracami z zakresu etyki i filozofii. Do najsłynniejszych należą m.in.: "Etyka Solidarności”, "Polski kształt dialogu”, "Spowiedź rewolucjonisty” oraz popularyzatorska "Historia filozofii po góralsku".

14-18 kwietnia (poniedziałek-piątek), godz. 11.45-12.00

mc