Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Podsumowanie roku 2025 w folku i muzyce świata: Michał Wieczorek

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2025 17:00
Jak zamknąć 12 miesięcy w kilku płytach? To zadanie karkołomne, ale spróbujmy. Z 2025 roku zapamiętam te 8 albumów.
Podsumowanie roku 2025: Michał Wieczorek
Podsumowanie roku 2025: Michał WieczorekFoto: mat. pras.

POLSKA

Oberkas Travel„Oberkas Travel”

O takich interpretacjach oberków marzyłem od lat. Piotr Zabrodzki, Jan Młynarski, Mateusz Niwiński i Piotr Domagalski – z towarzyszeniem w kilku fragmentach Marii Siwiec – jednocześnie wywracają je na drugą stronę i są bardzo wierni tradycji. Ich oberki są bezwstydnie kosmopolityczne i dumne ze swojej lokalności. Wściekle taneczne i wirujące, świdrujące, wkręcające się swoim rytmem, psychodeliczne i awangardowe. Nie sposób się od nich oderwać, trzeba rzucić się w ten wir i kręcić się jak fryga.

Sam Kowalski„Sam Kowalski”

Znów oberkowy (nie)debiutant. Mateusz Kowalski przypadkiem zaczął grać oberki z okolic Przysuchy na gitalele, gitarce wielkości ukulele. Niby nic takiego, ale całkowicie odmieniło te melodie. Kowalski – podobnie jak Oberkas Travel – gra globalnie i lokalnie jednocześnie, ale idzie w zupełnie innym kierunku. W jego oberkach środkowopolskie sosnowe bory, piaszczyste drogi splatają się z Appalachami i bagnami Luizjany. Wyciąga na pierwszy plan piękno melodii, transowość zmienia w medytacyjną, osobistą opowieść.

Hajda Banda! „Niepraudzivaya”

Podlaski bigband w swojej muzyce nie zmienił wiele, ale wydaje się, jakby zmienili wszystko. Delikatne poprzesuwane akcenty, kosmetyczne poprawki z bardzo dobrego zespołu zrobiły zespół wybitny. „Niepraudzivaya” jest wzruszająco nostalgiczna, taneczna, wielokulturowa niczym Podlasie. A „Kalino malino”, kończąca album, jest moją piosenką roku.

Raphael Rogiński & Ružičnjak Tajni„Bura”

Raphael Rogiński znów wyrusza na poszukiwanie duszy Europy Wschodniej. Tym razem robi to na Bałkanach, w Serbii, gdzie wraz z zespołem Ružičnjak Tajni znajdują ją w sufickiej poezji i lokalnych pieśniach. Kolejny poruszający album w katalogu gitarzysty. I jeden z najbardziej zimowych, idealnych na obecną aurę.

ŚWIAT

širom„In the Wind of Night, Hard-Fallen Incantations Whisper”

Słoweńskie trio konsekwentnie buduje swój własny wyimaginowany folk. Bliski i odległy od wielu tradycji, grany często na zbudowanych własnoręcznie instrumentach. Ich wizja jest ambitna i rozległa, aż ciśnie się na usta stwierdzenie „prawdziwa muzyka świata”.

Raül Refree & Niño de Elche „Cru+es”

To nie pierwszy wspólny album Raüla Refree – najważniejszego współczesnego hiszpańskiego producenta – i Niño de Elche – jednego z najważniejszych, awangardowych śpiewaków flamenco – ale pierwszy, na którym to ten pierwszy wiedzie prym. Refree stosuje podobny zabieg, jak w przypadku wspólnego albumu z Liną, całkowicie usuwa tradycyjne instrumenty, otula przejmujący głos Niño de Elche plamami syntezatorowych dźwięków, prawie całkowicie pozbawionych rytmicznej struktury. Na ich tle Niño de Elche snuje własne, często improwizowane – podobnie jak kompozycje – opowieści. To muzyka łamiąca serce, zakorzeniona w tradycji, ale ją przekraczająca.

Rosalía„LUX”

Wszystko, co przeczytaliście o „LUX” to prawda. Rosalía porwała się na niezwykle ambitny pomysł, zaśpiewała w 13 językach, dodała do swojej muzyki orkiestrę, inspirowała się świętymi z różnych religii. I udało się jej nie popaść w śmieszność. „LUX” jest całkowitą odwrotnością bezceremonialnie futurystycznej i karaibskiej „Motomami”, to powrót do „El mal querer” z jej religijnymi odniesieniami, czerpaniem z iberyjskiej tradycji – do flamenco, na którym wyrosła, Rosalía dodaje też fado – miejskością i patosem. I właśnie tym zakorzenieniem zajmuje miejsce w moim podsumowaniu, pokazała, jak będąc im wierną można podbić świat.

Yasmine Hamdan „I Remember I Forget”

Ciężki i mroczny album będący świadectwem takiego właśnie czasu w historii Libanu i Palestyny. Od wybuchu w bejruckim porcie po ludobójstwie w Gazie. Yasmine Hamdan łączy te wydarzenia z szerszą historią regionu, gdzie najważniejszą emocją jest brak – bezpieczeństwa, miłości, pokoju. Nostalgia miesza się z żałobą, smutek z nadzieją.


Michał Wieczorek

***

Więcej recenzji - w naszym dziale Słuchamy.

 


Czytaj także

Songhoy Blues, malijski bluesowy bunt

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2023 13:00
Garba Touré ze swoją gitarą byli znajomym widokiem na ulicach Diré, zakurzonego miasta nad brzegiem rzeki Niger, w górę rzeki od Timbuktu. Kiedy wiosną 2012 roku uzbrojeni dżihadyści przejęli kontrolę nad północnym Mali, wiedział, że nadszedł czas, by wyjechać.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Folk i muzyka świata 2024: najlepsze płyty wg Łukasza Komły

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2024 14:19
Wiele się wydarzyło w muzyce ze świata z niezliczonych pograniczy, ale na coś trzeba było się zdecydować, więc przestawiam destylat z tego, co mnie zachwyciło w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy. 
rozwiń zwiń