Radiowe Centrum Kultury Ludowej

VA - Futur Simple: Bongo Joe 10 Years: Migawka w ruchu

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2026 12:00
Jedna z najbardziej wpływowych wytwórni płytowych Bongo Joe Records patrzy odważnie w przyszłość od dziesięciu lat. W ubiegłym roku label świętował swoje urodziny i na zakończenie obchodów dziesiątej rocznicy powstania właśnie wydają wyjątkową kompilację.
Bongo Joe, fot. Niels Ackermann
Bongo Joe, fot. Niels AckermannFoto: Niels Ackermann

Na łamach RCKL-u staram się regularnie opisywać wydawnictwa ze szwajcarskiego Bongo Joe Records. To dziś już marka sama w sobie, która z nikim się nie ściga i nie nastawia na sezonowe mody. Eksplorują świat z różnych tradycji muzycznych i zakątków świata poprzez pieczołowicie dobieranych artystów do katalogu. W podsumowaniu 2025 roku wśród najlepszych płyt wymieniłem dwie pozycje na podium z Bongo Joe Records: Alice – „Châteaux Faibles” i Yalla Miku – „2”.


Na domknięcie tak pracowitych i fascynujących 10 lat twórcy postanowili opublikować składankę „Futur Simple: Bongo Joe 10 Years” odbiegającą mocno od często wydawanych tego typu podsumowań, gdzie najczęściej zamysł polega na wyłowieniu kilkunastu nagrań z dotychczasowego dorobku. Szwajcarski label wyszedł na przekór prostych ruchów i zaprosił artystów skupionych wokół Bongo Joe Records do zinterpretowania wybranych przez siebie utworów z pokaźnego archiwum wytwórni bez ograniczania się jedynie do premierowo wydawanych albumów. Chodziło o nowe odczytanie i pójście o krok dalej.

Otwierająca całość znakomita kompozycja duetu Slocomotion (członkowie Yīn Yīn) „Samarcande” pochodzi z repertuaru Cyril Cyril. Amsterdamski skład Housepainters z kolei przypomniał postać nieżyjącego już Alaina Petersa z Réunionu, który w unikalny sposób mieszał kreolskiego bluesa z muzyką maloya czy folkiem z innych zakątków świata. Portugalskie trio Collignon w pulsującym psychodelicznym surf rocku rozpędzają na nowo muzykę szwajcarskiego tria Amami. I robią to po swojemu. Cyril Bondi wraz z córką Lenais w „L'Eau Monte” oddają swój głos świetnej grupie Meril Wubslin.


SRPR cover+podcast169 (2).png
Podsumowanie roku 2025 w folku i muzyce świata: Łukasz Komła

CZYTAJ TEŻ: 

Kin’Gongolo Kiniata – Kiniata: Zapach życia


Tresque (In dub) zmiksował dwa nagrania „Kratt” i „Sulca Kungs” kolejnego szwajcarskiego tria Massicot. Forest Law naniósł nie wprost piękną, rozkołysaną brazylijską otulinę na utwór Citron Citron. Conjunto Media Luna to z kolei projekt Kolumbijczyka Ivána Medellína, którego mogliśmy w ubiegłym roku podziwiać na żywo nad Wisłą podczas cyklu koncertów Lado w Mieście. Tutaj wespół z saksofonistką Tuulią Walton i gitarzystą Rykerem Savage’em wyśmienicie zinterpretowali Cyril Cyril.

Jest również nagranie wspomnianej wcześniej grupy Alice. Muzykę tego niesamowitego zespołu wchłonęli w ujmujący sposób Le Syndicat Du Futur (Jeannot, Zoe, Marilou, Marlowe, Lenaïs). Citron Citron już w roli wykonawców utaneczniają nagranie z przeszłości hiszpańskiego przedsięwzięcia Diseño Corbusier. Belgijski duet producencki Nicolasa Ripita Esterle’a i Frederica Alstadta, znany lepiej jako The Ångstromers, wnosi industrialny powiem w utwór Lalalar. Przy okazji, pamiętacie ich kapitalny album „Vodou Alé” nagrany z haitańską grupą Chouk Bwa?

Nie zabrakło też jednych z moich faworytów, czyli Meril Wubslin, którzy meandrują wokół twórczości projektu Derya Yıldırım & Grup Şimşek. Francuzi z Guess What odnaleźli się w przepięknym oldschoolowym syntezatorow-dubowym transie wyjętym z dokonań Amami. Zjawiskowy projekt Ndox Electrique pod wodzą m.in. członków Ifriqiyya Electrique - Gianny Greco i Françoisa R. Cambuzata – użyźnili kapitalnym senegalskim transem i awangardą muzykę Cyril Cyril. A tuż po nich argentyńska wiolonczelistka Violeta García (w 2025 r. wydała w Bongo Joe Records bardzo ciekawą płytę „IN/OUT”) i argentyński muzyk, producent, DJ Genosidra jeszcze bardziej udziwniają Meridian Brothers, elektryzując ich dziką elektroniką. Duet, który powinien koncertować!

Cyril Cyril wraz z legendarnym flecistą Maxem Cillą przysłuchują się własnymi zmysłami muzyce Mauskovic Dance Band. Najdłuższą kompozycję w tym zestawie zaserwowała grupa La Tène interpretująca nagranie genewskiego duetu Bound By Endogamy, czyniąc z niego hipnotyzującą i zarazem szorstką kołysankę. Belgijski didżej, kolekcjoner, aktywista muzyczny i producent soFa Elsewhere flirtuje z muzyką algierskiego zespołu Les Abranis, który w latach 70. i 80. łączył tradycyjną muzykę berberyjską z zachodnim rockiem, folkiem, disco i funkiem. SoFa Elsewhere wyniósł ich muzykę w jeszcze inny wymiar. Mógłby nagrać całą płytę z własną wizją dokonań Les Abranis. Na finał fantastyczna pieśń „I Remember Love” słynnej Amerykanki The Space Lady w kapitalnym wykonaniu ANN – projektu Davida Mamie’ego, jednego z głównych grafików Bongo Joe Records. To nagranie brzmi jak najlepszy Peter Hammill z lat 90.

„Futur Simple: Bongo Joe 10 Years” to świetny start w nowy rok i wysublimowane mrugnięcie do tego, co było, i do tego czego można dalej się spodziewać po szwajcarskiej wytwórni, czyli nieustannej fuzji - przenoszenia akcentów w nieoczekiwane kierunki bez wskazywania jednego miejsca na muzycznej mapie. Przekaz Bongo Joe Records można sobie wyobrazić jako sekwencje wyśnionych kultur splecionych jednocześnie przeszłością i teraźniejszością, gdzie otwartość, uważność i szacunek dla kulturowego dorobu jest podstawą do zaczerpnięcia wspólnego celu jakim jest żywa muzyka wpatrzona w przyszłość.     

Łukasz Komła

***

Więcej recenzji - w naszym dziale Słuchamy.

 


Czytaj także

Songhoy Blues, malijski bluesowy bunt

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2023 13:00
Garba Touré ze swoją gitarą byli znajomym widokiem na ulicach Diré, zakurzonego miasta nad brzegiem rzeki Niger, w górę rzeki od Timbuktu. Kiedy wiosną 2012 roku uzbrojeni dżihadyści przejęli kontrolę nad północnym Mali, wiedział, że nadszedł czas, by wyjechać.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Folk i muzyka świata 2024: najlepsze płyty wg Łukasza Komły

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2024 14:19
Wiele się wydarzyło w muzyce ze świata z niezliczonych pograniczy, ale na coś trzeba było się zdecydować, więc przestawiam destylat z tego, co mnie zachwyciło w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy. 
rozwiń zwiń