Historia

Haakon VII nie chciał stać się zakładnikiem Hitlera

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2013 07:00
Christian, Fryderyk, Carl, Georg, Waldemar, Axel – takie imiona otrzymał na chrzcie. Gdy wstępował na tron Norwegii przyjął imię Haakon VII.
Audio
  • Biografia króla Norwegii Haakona VII - aud. Sławomira Szofa z cyklu "Postacie XX wieku"
Koronacja króla Norwegii Haakona VI (1906 r.). Wikimedia Commonscc. Źr.: National Library of Norway
Koronacja króla Norwegii Haakona VI (1906 r.). Wikimedia Commons/cc. Źr.: National Library of Norway

Był synem duńskiego króla Fryderyka VIII i szwedzkiej księżniczki Luizy. W 1905 r. książę Karol z dynastii Glücksburgów wstąpił na tron Norwegii jako Haakon VII. Obywatele pokochali go za skromność, serdeczność i bezpośredni stosunek do ludzi. Największy szacunek wzbudziło w ich oczach  to, co zrobił w czasie II wojny światowej.
Hakoon VII zarządził zbrojny opór wobec niemieckiej inwazji na kraj. Nie zgodził się na współpracę z Hitlerem. Na wygnaniu był od 7 czerwca 1940 r. Powrócił do Norwegii równo pięć lat później, 7 czerwca 1945 r.
Z poparciem narodu
Sylwetkę norweskiego monarchy przedstawił Sławomir Szof w audycji z cyklu ”Postacie XX wieku”. Gościem programu, który został nadany w grudniu 1997 r. była Anna Marciniakówna - skandynawistka i tłumaczka.
- Kiedy księciu Karolowi zaproponowano, żeby został królem Norwegii, zgodził się natychmiast, ale postawił warunek – mówiła Anna Marciniakówna. – Zażądał przeprowadzenia referendum w sprawie poparcia takiej decyzji.
Przeważająca większość głosujących mężczyzn, bo tylko oni mieli wówczas prawa wyborcze, była ”za”.  
Koronacja Haakona VII odbyła się 22 czerwca 1906 r. w Trondheim, w miejscowości gdzie niegdyś odbywały się sakry władców wikingów.
Złożone stosunki
Sławomir Szof pokazał, jak skomplikowane były stosunki między Duńczykami, Szwedami i Norwegami. Anna Marciniakówna opowiadała o wielowiekowej, wręcz kolonialnej podległości Norwegów wobec Dunczyków, o rodzących się nastrojach niepodległościowych, unii ze Szwecją i decyzji o wyborze monarchy po odzyskaniu przez kraj niepodległości.

- Ponieważ państwa skandynawskie były monarchiami, pojawiła się propozycja, by podobnie było i w Norwegii - słyszymy w komentarzu. - Ale w kraju tym nie było własnej dynastii. Norwegowie zastanawiali się nad różnymi rozwiązaniami, dość szybko jednak zdecydowali, że na tronie zasiądzie ktoś z rodziny duńskiej.

Ślub
Ślub księcia Karola z księżniczką Walii Maud - repr. fot. obrazu Lauritsa Regnera Tuxena. Wikimedia Commons/dp. Źr.: Royal Collection Trust

Z dobrej rodziny

Książę Karol, którego wybrano na tron norweski pochodził z rodziny bardzo dobrze skoligaconej. Poprzez matkę był spokrewniony z monarchami Szwecji. Jego żoną była wnuczka królowej Wiktorii, córka Edwarda VII, władcy brytyjskiego.
- Był to człowiek wykształcony, cieszył się opinią osoby niezwykle skromnej, lojalnej wobec swych poddanych, co Norwegowie od początku sobie bardzo cenili - mówiła Anna Marciniakówna.
I wojna światowa
Urodził się 3 sierpnia 1872 r. Był drugim synem duńskiego władcy, Fryderyka VIII, więc nie pretendował do tronu u siebie w kraju. Książę Karol postanowił, że przybierze imię nawiązujące do średniowiecznych tradycji Norwegów. Jego syn też przyjął imię norweskie – Olaf V.
- Istnieje przekonanie, że dzięki aktywności króla, dzięki jego mądrości i rozsądkowi, dzięki temu, że angażował się przez cały okres I wojny światowej Norwegii udało się zachować neutralność – stwierdziła Anna Marciniakówna.
W momencie zakończenia I wojny światowej pozycja Haakona VII była bardzo wysoka. Monarcha umocnił ją w okresie międzywojennym. Postawa jaką zachował po ataku Niemiec na Norwegię w kwietniu 1940 r. przysporzyła królowi jeszcze więcej zwolenników.
Stanowcze „Nie”
Król od początku zachowywał się wobec Hitlera bardzo jednoznacznie . - Od początku było wiadomo, że on nie ulegnie naciskom faszystów, nie włączy kraju do wielkiej germańskiej rodziny – komentował gość programu. - Wiadomo było, że będzie stawiał zdecydowane veto wszelkim zakusom niemieckim.
Niemcy wysłali delegację do Haakona VII, proponując mu sojusz i utworzenie rządu, na czele którego stanąć miał przywódca norweskiej Partii Narodowosocjalistycznej Vidkun Quisling.
- Król kategorycznie odmówił, potem nie chciał już przyjmować żadnych wysłanników niemieckich i stwierdził, że nigdy nie powoła rządu, który nie będzie mieć poparcia narodu – słyszymy w komentarzu.
Na wygnaniu
Haakon VII jako najwyższy zwierzchnik sił zbrojnych opuścił Oslo i udał się na północ. Przez cały czas wydawał oświadczenia i zapewniał, że Norwegia będzie walczyć do końca. Odmówił abdykacji. Zmuszony, opuścił kraj, udając się do Wielkiej Brytanii.

Wlk.
Wlk. Brytania. 05.09.1942. Wręczenie odznaczeń przez króla Haakona VII trzem pilotom norweskim, walczącym w siłach RAF. Nz. od lewej: Helge Mehre, królowa Marta, król Haakon, Wilhelm Mohr, książę Olaf i Kaj Birksted. Wikimedia Commons/dp. Fot. Ole Friele Backer

- Haakon VII utrzymywał cały czas łączność z walczącym krajem, przemawiał przez radio, informował obywateli, co dzieje się na świecie – mówiła Anna Marciniakówna.
Na wygnaniu przebywał od 7 czerwca 1940 r. Do Norwegii powrócił po pięciu latach. Obdarowano go specjalnym prezentem - okrętem ”Norwegia”, który został wybudowany ze składek narodu w podzięce za to, co król zrobił dla kraju.

Norwegowie pamiętają

Dziś w Oslo można przejść się placem o nazwie ”7 czerwca”. To tu stoi posąg Haakona VII – króla, który panował 52 lata i zasłużył na szacunek jak mało kto.
Panował 52 lata od 1905 do 1957 r. Umarł 21 września 1957 r., w wieku 85 lat. Z żalem żegnała go cała Norwegia.
- Czarne sztandary nad Oslo. Rozpoczęła się ostatnia droga monarchy – relacjonowało Polskie Radio.
Posłuchaj biografii człowieka, który przeszedł do historii Norwegii w glorii i chwale.

Czytaj także

Norwegia: U-Boot na dnie morza niedaleko Bergen

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2013 19:00
Na wrak niemieckiego okrętu podwodnego z czasów II wojny światowej natknęli się niedaleko norweskiego Bergen pracownicy koncernu Statoil.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Czy to ORP "Orzeł"? Grupa ekspertów jest już na Morzu Północnym

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2013 17:39
Okręt poszukiwawczy ORP "Lech" w ciągu dobry powinien dotrzeć do wraku jednostki, która być może jest legendarnym okrętem podwodnym.
rozwiń zwiń