Proces akcesyjny państw Bałkanów Zachodnich może przyspieszyć, ale nie będzie politycznej drogi na skróty. To jeden z głównych wniosków szczytu Unia Europejska – Bałkany Zachodnie, który odbył się w Tivacie w Czarnogórze. Przywódcy rozmawiali o rozszerzeniu Unii, bezpieczeństwie, odporności na zagrożenia hybrydowe i cybernetyczne, transporcie, energetyce oraz obronności.
00:50 SPEC Premier wziął udział w szczycie UE - Bałkany Zachodnie.mp3 Proces akcesyjny państw Bałkanów Zachodnich może przyspieszyć, ale warunkiem jest spełnienie wszystkich kryteriów. IAR/Agata Król
Szczyt odbył się sześć miesięcy po poprzednim spotkaniu w Brukseli. Jak podkreśliła Rada Europejska, Bałkany Zachodnie pozostają „integralną częścią przyszłości Unii Europejskiej”, a ich akcesja jest traktowana jako ważna inwestycja geopolityczna w stabilność, bezpieczeństwo i dobrobyt Europy. Jednocześnie proces ma pozostać oparty na zasługach, wiarygodnych reformach i spełnianiu konkretnych kryteriów.
W spotkaniu uczestniczyli liderzy państw członkowskich UE oraz sześciu partnerów z Bałkanów Zachodnich: Albanii, Bośni i Hercegowiny, Kosowa, Czarnogóry, Macedonii Północnej i Serbii. Polskę reprezentował premier Donald Tusk.
Wśród omawianych propozycji znalazła się stopniowa integracja państw regionu z Unią jeszcze przed formalnym członkostwem. Chodzi między innymi o większy udział w unijnych programach, bliższą współpracę gospodarczą i dostęp do wybranych elementów jednolitego rynku. Rada Europejska wskazuje, że takie rozwiązania mają być odwracalne i oparte na postępach w reformach.
Jednym z praktycznych przykładów zbliżania regionu do Unii ma być rozszerzenie programu „Roam Like at Home” na Bałkany Zachodnie. Rada UE zatwierdziła rozpoczęcie negocjacji w tej sprawie z sześcioma partnerami regionu. Po spełnieniu warunków technicznych i prawnych mieszkańcy tych państw mogliby korzystać z połączeń, SMS-ów i internetu mobilnego podczas podróży bez dodatkowych opłat roamingowych, na zasadach podobnych do obowiązujących w UE.
Szczególne miejsce w rozmowach zajęła Czarnogóra, która jest uznawana za jednego z liderów procesu akcesyjnego. Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa mówił, że Unia rozpoczęła prace nad traktatem akcesyjnym Czarnogóry, a celem Podgoricy pozostaje członkostwo w UE do 2028 roku. Jednocześnie także w tym przypadku Bruksela wskazuje na konieczność dalszych reform, między innymi w obszarze praworządności, sądownictwa i walki z korupcją.
W Tivacie rozmawiano również o bezpieczeństwie regionu. Przywódcy omawiali między innymi współpracę w obronności, wzmacnianie odporności na cyberataki, przeciwdziałanie zagrożeniom hybrydowym i obcej manipulacji informacyjnej. Według Rady Europejskiej ważnym elementem jedności politycznej pozostaje także dostosowanie partnerów z Bałkanów Zachodnich do wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa UE.
Część rozmów została zdominowana przez wydarzenia w Rumunii, gdzie w porcie w Konstancy eksplodował morski dron. Według rumuńskich władz i strony ukraińskiej był to ukraiński dron, nad którym utracono kontrolę w wyniku rosyjskich działań walki elektronicznej. Eksplozja nie spowodowała ofiar, a teren wcześniej zabezpieczono i ewakuowano.
Premier Donald Tusk powiedział po szczycie, że sytuacja nie jest zaskoczeniem i należy spodziewać się dalszych napięć oraz prób destabilizacji w regionie. Jak mówił, podobne incydenty wymagają od państw europejskich cierpliwości, ostrożności i wspólnej reakcji
Solidarność z Rumunią wyrazili także przywódcy unijnych instytucji. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oceniła, że incydent jest bezpośrednią konsekwencją rosyjskiej wojny przeciw Ukrainie i pokazuje, że agresja Rosji coraz bardziej zagraża państwom wschodniej części Unii. Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa podkreślił z kolei, że UE potępia powtarzające się naruszenia przestrzeni powietrznej państw członkowskich i potwierdza swoje zobowiązanie do ich bezpieczeństwa.
Szczyt w Tivacie pokazał, że rozszerzenie Unii wróciło do centrum europejskiej debaty. Wojna Rosji przeciw Ukrainie, napięcia na wschodniej flance i rywalizacja wpływów w sąsiedztwie UE sprawiają, że integracja Bałkanów Zachodnich jest dziś postrzegana nie tylko jako projekt polityczny i gospodarczy, ale także jako element bezpieczeństwa całego kontynentu.
IAR/Consilium/Reuters/AP/Euronews/Polskie Radio, bs