Dwa miesiące po zwycięstwie pod Monte Cassino polscy żołnierze ponownie otrzymali zadanie o ogromnym znaczeniu strategicznym. Tym razem chodziło o zdobycie Ankony – jednego z najważniejszych portów na adriatyckim wybrzeżu Włoch. Oddalanie się frontu od dotychczasowych baz zaopatrzeniowych utrudniało dostarczanie wojskom alianckim amunicji, paliwa, żywności i sprzętu. Przejęcie portu miało skrócić drogi transportowe i ułatwić przygotowania do przełamania niemieckiej Linii Gotów.
Miasto zniszczone przez wojnę
Kiedy oddziały generała Andersa zbliżały się do Ankony, miasto było już ciężko doświadczone przez wojnę. Według władz regionu Marche od października 1943 roku do lipca 1944 roku Ankona była celem 184 alianckich bombardowań lotniczych i ostrzałów od strony morza. Zginęło 1182 mieszkańców, zniszczonych zostało około 67 procent zabudowy, a niemal 58 tysięcy osób musiało opuścić swoje domy. Głównymi celami ataków były port, stacja kolejowa, mosty, drogi oraz instalacje wojskowe.
Dowództwu alianckiemu zależało zatem nie tylko na szybkim opanowaniu portu, lecz także na uniknięciu dalszego niszczenia miasta. Choć walki na przedpolach Ankony były bardzo ciężkie i poprzedziło je przygotowanie artyleryjskie oraz lotnicze, do samego miasta Polacy wkroczyli już bez prowadzenia ostrzału artyleryjskiego jego zabudowy.
Manewr generała Andersa
Niemcy zdawali sobie sprawę ze znaczenia Ankony i przygotowali wokół miasta rozbudowany system obronny. Tak zwana linia „Edith” została obsadzona przede wszystkim przez żołnierzy niemieckich 71. i 278. Dywizji Piechoty. Jej najważniejszymi punktami były wzgórza Monte della Crescia, nazywane także „Górą Stalową”, oraz Monte Torto.
Plan natarcia opracowany przez generała Władysława Andersa zakładał zmylenie przeciwnika co do kierunku głównego uderzenia. 3. Dywizja Strzelców Karpackich miała prowadzić działania wiążące wzdłuż wybrzeża i drogi numer 16, sugerując Niemcom, że właśnie tam nastąpi zasadniczy atak.
Główne uderzenie miało zostać przeprowadzone dalej od morza. 5. Kresowa Dywizja Piechoty, wspierana przez 2. Warszawską Brygadę Pancerną i artylerię, miała przełamać niemieckie pozycje, opanować dominujące nad okolicą wzgórza, a następnie wykonać manewr w stronę wybrzeża. Celem było przecięcie dróg odwrotu i zamknięcie wojsk niemieckich w okrążeniu. W operacji uczestniczyły także podporządkowane polskiemu dowództwu jednostki brytyjskie oraz Włoski Korpus Wyzwolenia, który osłaniał lewe skrzydło natarcia.
00:23 Operacja powiodła się dzięki manewrowi, który utrzymał Niemców w niepewności co do właściwego kierunku uderzenia - wspominał w audycji Polskiego Radia Operacja powiodła się dzięki manewrowi, który utrzymał Niemców w niepewności co do właściwego kierunku uderzenia - wspominał w audycji Polskiego Radia w 1969 roku pułkownik Władysław Bobiński (zmarł w 1975). IAR/E.Porycka/dok./w Witek
Decydujące natarcie
Operacja rozpoczęła się o świcie 17 lipca 1944 roku od silnego przygotowania artyleryjskiego. Żołnierze 5. Kresowej Dywizji Piechoty, wspierani przez czołgi 4. Pułku Pancernego „Skorpion”, uderzyli w kierunku Paterniano i Monte della Crescia. Walki o dominujące nad polem bitwy wzgórze były wyjątkowo zacięte. Opanowanie Monte della Crescia pozwoliło jednak polskim jednostkom pancernym wyjść na niemieckie tyły. Równocześnie żołnierze 3. Dywizji Strzelców Karpackich nacierający bliżej wybrzeża zajęli rejon Santo Stefano.
W nocy z 17 na 18 lipca Niemcy opuścili Offagnę. Polskie czołgi posuwały się natomiast przez Polverigi i Agugliano w stronę Chiaravalle, Falconary i ujścia rzeki Esino. Manewr nie został zamknięty wystarczająco szybko, aby odciąć wszystkie niemieckie oddziały. Znaczna część 278. Dywizji Piechoty zdołała wycofać się na północ, jednak jej straty były bardzo wysokie, a 992. Pułk Grenadierów został niemal całkowicie rozbity.
Polacy wkraczają do Ankony
18 lipca około godziny 14.30 do miasta wkroczyli żołnierze Pułku Ułanów Karpackich – jednostki rozpoznawczej 3. Dywizji Strzelców Karpackich. W pierwszym patrolu, który wjechał do Ankony, znajdował się podporucznik Tomasz Skrzyński.
Polacy nie napotkali już w centrum miasta zorganizowanego oporu. Mieszkańcy witali żołnierzy jako wyzwolicieli. Na domach pojawiały się polskie flagi i napisy wyrażające wdzięczność wobec żołnierzy generała Andersa. W ślad za ułanami do miasta weszły kolejne oddziały 2. Korpusu Polskiego.
00:13 W patrolu rozpoznającym do miasta wjechał podporucznik Tomasz Skrzyński (zmarł w 2015).mp3 W patrolu rozpoznającym do miasta wjechał podporucznik Tomasz Skrzyński (zmarł w 2015). IAR/E.Porycka/dok./w Witek/
Zdobycie Ankony było dla żołnierzy ogromnym sukcesem. Po wyczerpujących walkach pod Monte Cassino i kilku tygodniach ofensywy nad Adriatykiem Polacy ponownie udowodnili swoją wartość bojową. Zwycięstwo miało również wymiar symboliczny: żołnierze, którzy nie mogli wrócić do okupowanej ojczyzny, walczyli o wolność innego europejskiego kraju.
00:26 Major Władysław Dąbrowski, żołnierz 15. Pułku Ułanów Poznańskich 5. Kresowej Dywizji Piechoty, o euforii i satysfakcji po wykonaniu zadania.mp3 Major Władysław Dąbrowski, żołnierz 15. Pułku Ułanów Poznańskich 5. Kresowej Dywizji Piechoty, o euforii i satysfakcji po wykonaniu zadania. IAR/E.Porycka/dok./w Witek
Port został przywrócony do działania zaledwie w ciągu kilku dni. Dzięki temu zaopatrzenie dla wojsk alianckich mogło być dostarczane znacznie bliżej linii frontu. Ankona pozostała ważną bazą sprzymierzonych do końca kampanii włoskiej.
Walki prowadzące do zdobycia Ankony są uznawane za jedyną operację Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie podczas II wojny światowej przeprowadzoną samodzielnie na szczeblu całego korpusu. Polskie dowództwo opracowało plan, kierowało natarciem oraz dowodziło przydzielonymi do operacji oddziałami innych armii.
Nadzieja na powrót do Polski
Dla żołnierzy 2. Korpusu zwycięstwa odnoszone we Włoszech były związane z nadzieją na pokonanie Niemiec i odzyskanie wolnej ojczyzny. Wielu z nich przeszło wcześniej przez sowieckie więzienia i łagry, ewakuację z Związku Sowieckiego oraz długi szlak przez Bliski Wschód. Kolejne sukcesy traktowali jako krok prowadzący w stronę Polski.
00:28 Pułkownik Władysław Bobiński podkreślił (1969), że bohaterstwo żołnierzy 2. Korpusu Polskiego było bezprzykładne, motywowane bowiem nadzieją, że odnos Pułkownik Władysław Bobiński podkreślił (1969), że bohaterstwo żołnierzy 2. Korpusu Polskiego było bezprzykładne, motywowane bowiem nadzieją, że odnosząc zwycięstwa, szybciej zakończą wojnę, także w ojczyźnie. IAR/E.Porycka/dok./w Witek
Zwycięstwo zostało okupione wysokimi stratami. Podawane często liczby 496 poległych, 1789 rannych i 139 zaginionych nie odnoszą się wyłącznie do dwudniowej bitwy z 17–18 lipca, lecz do całej operacji 2. Korpusu nad Adriatykiem, prowadzonej od połowy czerwca do 24 lipca 1944 roku. Straty niemieckie w całej serii walk prowadzących do zajęcia Ankony szacowane są na około 800 zabitych, 2400 rannych i 800 wziętych do niewoli.
00:28 Pułkownik Marian Tomaszewski (zmarł w 2020), żołnierz 6. Pułku Pancernego %22Dzieci Lwowskich%22 - wspominał w 2018 roku, że w walkach o portowe miast Pułkownik Marian Tomaszewski (zmarł w 2020), żołnierz 6. Pułku Pancernego "Dzieci Lwowskich" - wspominał w 2018 roku, że w walkach o portowe miasto poległo wielu jego kolegów. IAR/E.Porycka/dok./w Witek
Pamięć o polskich wyzwolicielach
Polegli podczas walk w regionie Marche żołnierze spoczywają przede wszystkim na Polskim Cmentarzu Wojennym w Loreto. Pochowano tam 1117 żołnierzy 2. Korpusu Polskiego, wśród nich Zbigniewa Okulickiego, syna ostatniego dowódcy Armii Krajowej generała Leopolda Okulickiego. Zginął on 8 lipca 1944 roku podczas walk pod Osimo.
O udziale Polaków w wyzwoleniu miasta przypomina tablica umieszczona na Bramie św. Stefana, przez którą 18 lipca 1944 roku wkroczyli ułani. Jej napis oddaje hołd żołnierzom 2. Korpusu Polskiego, którzy walczyli i umierali „za swoją i naszą ojczyznę”.
Ulica prowadząca od bramy otrzymała po wojnie nazwę upamiętniającą Pułk Ułanów Karpackich, a znajdujący się w tym miejscu plac nosi imię 2. Korpusu Polskiego. W 2022 roku przy Bramie św. Stefana odsłonięto również pomnik poświęcony Ułanom Karpackim.
Obchody 82. rocznicy
Program tegorocznych obchodów rozpoczął się 17 lipca uroczystą mszą na Polskim Cmentarzu Wojennym w Loreto w intencji żołnierzy 2. Korpusu poległych na froncie adriatyckim. Na 18 lipca zaplanowano główne uroczystości przy Bramie św. Stefana w Ankonie, organizowane przez władze miasta.
Po Ankonie żołnierze generała Andersa kontynuowali ofensywę na północ. Walczyli podczas przełamywania Linii Gotów, w Apeninach Emiliańskich oraz nad rzeką Senio. Ich szlak bojowy we Włoszech zakończył się w kwietniu 1945 roku wyzwoleniem Bolonii.
IAR/IPN/Polskie Radio/Polska Zbrojna/Ambasada RP we Włoszech/Regione Marche, bs