Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Armenia. Nowy stary rząd na stare nowe problemy [KOMENTARZ]

04.08.2026 19:30
W pierwszy weekend sierpnia odbyło się pierwsze w nowej kadencji posiedzenie parlamentu (Zgromadzenia Narodowego) Armenii. Jego nowym przewodniczącym został dotychczasowy wiceprzewodniczący – a także specjalny wysłannik ds. relacji z Turcją – Ruben Rubinian, posługujący się zresztą całkiem dobrą polszczyzna (ukończył europeistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim). Zgodnie z konstytucją, do dymisji podał się, wraz z całym gabinetem, premier Nikol Paszynian, jednak kilka godzin później został on ponownie wybrany na szefa rządu, a prezydent już podpisał mu nominację. Stanowiska zachowali również dwaj wicepremierzy i zdecydowana większość ministrów.
Premier Armenii Nikol Paszynian
Premier Armenii Nikol Paszynianfot. Reuters

Wybory z 7 czerwca dały Umowie Społecznej Paszyniana 64 mandaty w 105-osobowej izbie, co stanowi większość bezwzględną, choć nie konstytucyjną. W jaki sposób znajdujący się już ośmiu lat u władzy polityk – w armeńskim systemie politycznym kluczową figurą jest właśnie premier – zdołał odnieść sukces, mimo że to za jego rządów Ormianie utracili kontrolę nad Górskim Karabachem? Otóż zdołał przekonać wyborców, że porażka ta była w gruncie rzeczy zwycięstwem. Istnienie wspieranej przez Erywań, separatystycznej republiki uniemożliwiało Armenii rozwój, wyłączając ją z regionalnych projektów infrastrukturalnych (przez zamknięte granice z Azerbejdżanem i Turcją). Uzależniało ją też od Rosji. Teraz pojawiła się szansa na „nowe otwarcie” z sąsiadami i wydaje się, że pełna normalizacja jest kwestią czasu: od dawna nie dochodzi do żadnych incydentów zbrojnych, Azerbejdżan zniósł gospodarczą blokadę Armenii, trwają prace nad delimitacją wspólnej granicy i otwarciem szlaków transportowych, mają miejsce pierwsze kontakty międzyludzkie. Wszystko to wpisuje się w Paszynianowską wizję „Armenii realnej”, istniejącej tu i teraz, w tych, a nie innych granicach – której premier przeciwstawia „Armenię mityczną”, żywiącą się swą historyczną wielkością.

Wizja ta ma jednak także zaciekłych wrogów, zarzucających Paszynianowi zdradę interesów narodowych. Do czołowych należy Robert Koczarian, prezydent kraju w latach 1998-2008, a wcześniej – przywódca karabaskich Ormian i uczestnik zwycięskiej dla Ormian wojny 1992-1993. Innym rywalem premiera jest rosyjsko-ormiański oligarcha Samwel Karapetian, który polityką zajął się niedawno, ale dysponuje szacowanym na 4 miliardy dolarów majątkiem. Obaj firmują ugrupowania, które również dostały się do parlamentu: są to Blok Armenia oraz partia Silna Armenia, dysponujące odpowiednio 12 i 29 mandatami. Poza burtą znalazł się za to inny oligarcha, Gagik Carukian – jego Kwitnącej Armenii zabrakło do przekroczenia progu wyborczego dosłownie kilkuset głosów.

Carukiana, Koczariana, a zwłaszcza Karapetiana otwarcie wspiera Moskwa – i właśnie relacje  z nią będą największym wyzwaniem nowego-starego rządu. Paszynian, będąc jeszcze w opozycji (czyli przed 2018 r.), optował za proeuropejską ścieżką rozwoju kraju, ale po dojściu do władzy zapowiedział dotrzymanie dotychczasowych umów i traktatów. Armenia należy do kontrolowanych przez Moskwę formatów integracyjnych, Rosja dysponuje bazą wojskową w Giumri i posiada liczne aktywa w armeńskiej gospodarce, w tym w energetyce. W czasie ostatniej odsłony konfliktu karabaskiego Moskwa zachowała jednak neutralność i – łamiąc sojusznicze zobowiązania – nie interweniowała nawet, gdy we wrześniu 2022 r. Azerbejdżan zaatakował cele w samej Armenii. Paszynian zaczął intensywnie szukać wtedy wsparcia na Zachodzie i znalazł je. Unia Europejska utworzyła niezwłocznie cywilną misję obserwacyjną, zastąpioną w lutym 2023 r. misją European Union Mission in Armenia (EUMA). W maju br. w Erywaniu odbył się pierwszy w historii szczyt UE-Armenia, poprzedzony szczytem Europejskiej Wspólnoty Politycznej, na który przyjechali m.in. szef NATO Mark Rutte oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wywołało to wściekłość Moskwy. Przed wyborami rosyjskie władze sanitarne wstrzymały import armeńskich owoców, warzyw i kwiatów, wody mineralnej oraz alkoholi.

Ostatnie tygodnie pokazały, że Paszynian będzie kontynuował dotychczasową linię w polityce wewnętrznej i zagranicznej. Zaostrza on walkę z oponentami, w tym z częścią hierarchii Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego (w lipcu aresztowany został, m.in. pod zarzutem prania brudnych pieniędzy, Carukian). Kontynuuje także zbliżenie z Zachodem, starając się przy tym nie palić mostów w relacjach z Rosją – już po wyborach spotkał się z rosyjskim premierem i rozmawiał przez telefon z Putinem. Na razie mu się to udaje – choć jego pozycję wzmocniłby trwały pokój z Azerbejdżanem i Turcją, zawarty przed zakończeniem wojny na Ukrainie, która absorbuje Rosję, odciągając jej uwagę od innych kierunków. Moskwa daje bowiem do zrozumienia, że na dłuższą metę nie zamierza tolerować dryfu Erywania na Zachód. Na szczęście dla Paszyniana, Armenia i Rosja nie mają wspólnej granicy.

Wojciech Górecki, główny specjalista w Zespole Turcji, Kaukazu i Azji Centralnej OSW

Armia Iranu: wojna „rozprzestrzeni się”, jeśli USA wznowią ataki

26.07.2026 19:01
Irańskie wojsko oświadczyło, że wojna na Bliskim Wschodzie „rozprzestrzeni się”, jeśli Stany Zjednoczone wznowią kampanię bombardowań - przekazała w niedzielę agencja AFP. Ostatni atak sił amerykańskich miał miejsce w piątek.

NATO reaguje na naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej. Sojusznicy wyrażają solidarność z Polską

30.07.2026 18:00
Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony wywołało zdecydowaną reakcję NATO oraz państw sojuszniczych. Polska poinformowała o incydencie, a część obiektów została zestrzelona. W związku z wydarzeniem uruchomiono konsultacje w ramach artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego.

Premier Włoch: zawieszamy umowę z Schengen z Hiszpanią z powodów bezpieczeństwa

31.07.2026 20:55
Premier Włoch Giorgia Meloni oświadczyła w piątek, że jej rząd czasowo zawiesza umowę z Schengen w relacjach z Hiszpanią, by chronić bezpieczeństwo narodowe i zapobiec możliwym reperkusjom napływu tysięcy migrantów z Maroka do eksklawy Ceuta. Włochy przywróciły kontrole w ruchu morskim i lotniczym z Hiszpanią.