Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

„Dobrze skrywany klejnot”. Belgowie odkrywają Polskę

12.08.2026 11:30
Alicja Gęścińska, autorka nagradzanych w Belgii powieści oceniła, że z roku na rok Polska robi się bogatsza, silniejsza i mądrzejsza
Belgijska pisarka: Polska robi się bogatsza, silniejsza i mądrzejsza; Belgowie to dostrzegają
Belgijska pisarka: Polska robi się bogatsza, silniejsza i mądrzejsza; Belgowie to dostrzegająShutterstock.com

Jej zdaniem Belgowie odkrywają nasz kraj tak jakby był „dobrze skrywanym klejnotem”.

Pod koniec lipca premier Donald Tusk powołał prof. Barbarę Mróz-Gorgoń na stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. promocji marki Polski. PAP postanowiła sprawdzić jaki jest wizerunek Polski w 11-milionowej Belgii, gdzie mieszka ok. 100 tys. Polaków, a polska emigracja zarobkowa sięga korzeniami początków XX wieku.

O to, jak postrzegają dziś Polskę Belgowie i czy w tym kraju pokutują wciąż stereotypy o Polsce PAP zapytała Alicję Gęścińską, pisarkę, filozofkę, szefową związku pisarzy Flandrii - PEN Vlaanderen.

Pisarka oceniła, że przez lata w Belgii dominował obraz Polski jako kraju biednego i raczej zacofanego, państwa zza Żelaznej Kurtyny, z którego ludzie wyjeżdżają w poszukiwaniu lepszego życia. Ten stereotyp kraju z tej gorszej, wschodniej Europy utrzymywał się długo. 

- Nadając materiały o Polsce, belgijska telewizja nie pokazywała piękniejącej Warszawy, nowoczesnych drapaczy chmur czy nowych autostrad, tylko migawki ze wsi gdzieś na wschodzie Polski, drewniane chałupy, smutnych ludzi na szarych ulicach. Tak jakby Polska była dalej zacofanym krajem - powiedziała PAP Gęścińska.

Zdaniem filozofki swoje zrobiło też 8 lat rządów PiS. Belgijską opinię publiczną irytowały częste konflikty rządu Beaty Szydło, a później Mateusza Morawieckiego z Komisją Europejską i doniesienia o łamaniu praworządności. - Belgijskie media często powtarzały argument, że Polacy nie rozumieją czym jest demokracja. Niejednokrotnie broniłam publicznie Polski, tłumacząc, że wręcz przeciwnie, Polacy doskonale rozumieją czym jest demokracja i dlatego tak często odbywają się demonstracje przeciwko zmianom w sądownictwie - zaznaczyła.

- Kraje Europy Środkowej bardziej cenią sobie wolność i demokrację niż ludzie Zachodu, bo straciły ją po II wojnie światowej. Ludzie musieli walczyć o swobody demokratyczne, które dla Belgów były oczywiste – dodała Gęścińska.

Jej zdaniem Belgowie zaczęli patrzeć na Polskę bardziej przychylnym okiem po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Pozytywnie zaskoczyła ich szybka reakcja społeczeństwa - to, że ludzie przyjmowali z otwartymi rękami ukraińskich uchodźców i że polski rząd jako pierwszy udzielił Ukraińcom pomocy wojskowej.

- Belgowie zaczęli zadawać sobie pytanie, dlaczego Polacy mogą a my nie? Polska znów stała się w ich opinii „krajem solidarności” – powiedziała filozofka.

Zdaniem szefowej flandryjskiego PEN klubu przykład Polski zadziałał jak geopolityczny katalizator. – W 2022 roku niewielu Belgów było w stanie zrozumieć, o co dokładnie chodzi Putinowi. Opinia publiczna była zdezorientowana. Widząc migawki z Polski, ludzie pojęli, że dawne kraje komunistyczne są znacznie lepiej przygotowane na agresywne plany Rosji – oceniła Gęścińska.

Podkreśliła, że „Polska stała się przykładem, jeśli chodzi o inwestycje w obronność i dostosowanie się do nowych zagrożeń”. - Uchodzicie za prymusa. Nie tylko wydajecie na obronność niemal to wymagane 5 proc. PKB, ale jesteście mentalnie lepiej przygotowani do stawienia czoła Rosji niż Belgowie. Tu wciąż wielu ludzi nie wierzy w to, że Putin może zaatakować NATO. Pokutują lata belgijskiego pacyfizmu – przekonywała filozofka. 

Jak dodała, nie tylko zwyczajni ludzie, ale i belgijski biznes z zazdrością patrzą na dynamicznie rozwijającą się w Polsce gospodarkę. - Belgowie nie mogą uwierzyć, że kraj, który niedawno przechodził transformację dokonał takiego skoku. Z roku na rok Polska robi się bogatsza, silniejsza i mądrzejsza. Może być dla nas przykładem - oceniła.

Gęścińska zaznaczyła, że Belgowie, którzy wracają z wakacji czy city tours z Polski nie mogą wyjść ze zdziwienia. - Zastanawiają się, jak to jest możliwe, że nie wiedzieli, iż to taki piękny kraj. Ma nie tylko piękne góry, jeziora i lasy, ale coraz lepszą infrastrukturę, znakomite hotele i bardzo smaczną kuchnię - wskazała.

Zdaniem pisarki Belgowie odkrywają Polskę, tak jakby była dobrze skrywanym klejnotem. Jak powiedziała, dla wielu to szok, bo do niedawna nasz kraj był postrzegany jako ubogi krewny Zachodu.

Pisarka wskazała, że najbardziej znanym Polakiem w Belgii jest wciąż Robert Lewandowski. Dodała, że Belgowie kojarzą też Donalda Tuska, także dlatego, że był szefem Rady Europejskiej.

Gęścińska w rozmowie z PAP odniosła się też do polskiej kultury, zainteresowanie którą, jak podkreśliła, w Belgii rośnie. - Z ludzi kultury znana i ceniona jest Olga Tokarczuk. Literacki Nobel jest tu nie bez znaczenia. Tokarczuk zrobiła bardzo dużo dla promocji polskiej kultury w tej części Europy – powiedziała pisarka.

Szefowa flandryjskiego PEN klubu przyznała, że choć „dużo więcej polskich autorów tłumaczonych jest na francuski, co roku ukazuje się kilka pozycji przetłumaczonych na niderlandzki”. - W tym roku ukazały się „Łakome” Małgorzaty Lebdy („Onstilbaar”). Na niderlandzki zostały przełożone trzy powieści Szczepana Twardocha „Król”, „Królestwo” i „Pokora”. Czekamy na tłumaczenie „Null” – wyliczała.

Alicja Gęścińska urodziła się w Warszawie, ale w wieku 7 lat wyemigrowała wraz z rodziną do Belgii. Zamieszkali w Lede, we wschodniej Flandrii, gdzie nauczyła się niderlandzkiego.

W 2007 roku ukończyła studia na wydziale etyki Uniwersytetu Gandawskiego. Przez lata była związana z holenderskim dziennikiem „Trouw”, na łamach którego pisała m.in. eseje i felietony. Na kilka lat przeniosła się do USA, gdzie wykładała filozofię na Amherst College w Massachusetts. Po powrocie do Belgii prowadziła autorski program telewizyjny „Wanderlust”. Na antenie belgijskiej telewizji Canvas rozmawiała ze znanymi postaciami XXI wieku: pisarzami, filozofami, ludźmi sztuki, w tym m.in. z brytyjskim filozofem Rogerem Scrutonem i reżyserem Krzysztofem Zanussim.

W 2026 roku otrzymała prestiżową nagrodę Socratesbeker za książkę „Vrouwen in duistere tijden” („Kobiety w mrocznych czasach”).

PAP/ks

„Polskie jedzenie jest zdrowe”. Autorka kulinarnych bestsellerów o nowej książce i gotowaniu z dziećmi

11.08.2026 12:45
Mieszka w Wielkiej Brytanii, ale jej serce i kulinarna inspiracja niezmiennie należą do Polski. Zuza Zak – autorka uznanych na całym świecie książek kucharskich – powraca z nowym, tym razem osobistym projektem. Wspólnie z córkami, napisała książkę poświęconą najmłodszym. "The Gutsy Kids Cookbook" to nie tylko zbiór ponad 50 przepisów, ale też barwny przewodnik po zdrowiu, który udowadnia, że polska tradycja kulinarna ma ogromny wpływ na nasze jelita - „drugi mózg”.