Tradycyjnie moment zapalenia lampek przyciągnął na Plac Katedralny tysiące mieszkańców i turystów. Ceremonii towarzyszyły występy litewskich artystów i odliczanie transmitowane w ogólnokrajowej telewizji – dla wielu wilnian to obowiązkowy start świątecznego czasu.
Tegoroczna choinka ustawiona jest na efektownym czerwonym podeście, po którym można spacerować i z każdej strony robić pamiątkowe zdjęcia. Drzewko ozdobiono klasycznymi bombkami, a organizatorzy przypominają, że w poprzednich latach wileńska choinka regularnie trafiała do rankingów najpiękniejszych w Europie.
00:51 SPEC_Wilno_choinka.mp3 W Wilnie uroczyście zapalone zostały światełka na choince. Kamil Zalewski/IAR
U podnóża choinki działa Jarmark Bożonarodzeniowy. W tym roku stoiska rozsiane są po całym Placu Katedralnym – od tradycyjnych pączków, gofrów i naleśników, po kulinarne ciekawostki. Po raz pierwszy można tu spróbować grillowanych serków z Podhala.
„Przywieźliśmy oscypek, żeby wszyscy w Wilnie mogli poznać ten smak, a ci, którzy byli w Zakopanem, mogli go sobie przypomnieć” – mówi właścicielka stoiska Anna Jakowicz.
Na najmłodszych czeka sprowadzona specjalnie z Włoch dwupiętrowa karuzela i świąteczny pociąg jeżdżący po Starym Mieście, a od 30 listopada na Placu Ratuszowym znów będzie działało duże lodowisko. Władze Wilna zapowiadają także nowe iluminacje – miasto ma być udekorowane w stylu klasycznej, „leśnej” estetyki, z mnóstwem światełek i świątecznymi motywami. Dzięki Świątecznej Poczcie będzie można wysłać kartkę z życzeniami, wrzucając ją do specjalnej skrzynki – resztą zajmie się miasto.
Świąteczną mapę Wilna uzupełnia Międzynarodowy Charytatywny Jarmark Bożonarodzeniowy, organizowany już po raz dwudziesty trzeci. W dawnym ratuszu swoje stoiska przygotowało około czterdziestu ambasad i organizacji, w tym polska ambasada, gdzie można kupić smakołyki znad Wisły. Zebrane środki trafią m.in. do ośrodków terapii zajęciowej dla dzieci i dorosłych z niepełnosprawnościami oraz domów opieki dla seniorów.
00:38 OBRAZEK_wilno_polskie produkty.mp3 Wilno: polskie akcenty na międzynarodowym jarmarku charytatywnym. Kamil Zalewski/IAR
Świąteczny klimat z polskimi akcentami czuć jednak nie tylko w Wilnie. Kilkaset kilometrów dalej, w czeskim Brnie, Polonia także wykorzystuje bożonarodzeniowy jarmark, by opowiadać o Polsce – tym razem w mieście, które w 2024 roku zostało uznane za europejską stolicę Bożego Narodzenia.
Na kilku placach Starego Miasta swoje stoiska prowadzą lokalne organizacje i wspólnoty mniejszościowe. Wśród nich jest klub polonijny „Polonus”, którego przedstawiciele aż do 21 grudnia, każdego wieczoru, otwierają polskie stoisko. Są tu wyroby rękodzielnicze, regionalne przysmaki i muzyka, a w tym roku – przede wszystkim zapach świątecznych pierników i opowieści o Polsce.
Przewodnicząca klubu „Polonus” Danuta Kone-Król, urodzona już w Czechach, ale pochodząca z polskiej rodziny, przyznaje, że polska tradycja wciąż jest dla niej najważniejsza.
„Byłam wychowywana w tradycji polskiej i zawsze miałam na pierwszym miejscu Polskę, a dopiero na drugim Czechy” – podkreśla.
Podczas tegorocznego jarmarku goście mogą też posłuchać polskich piosenek w wykonaniu Jacka Ślewczuka, działacza brneńskiej Polonii.
00:51 Brno_polonia.mp3 Polonia z Brna promuje polską kuchnię i turystyczne walory Polski
Od Wilna po Brno świąteczne jarmarki stają się więc nie tylko miejscem spotkań i zimowych atrakcji, ale też przestrzenią, w której Polacy za granicą mogą pokazać swoją kulturę, kuchnię i muzykę – i po prostu przypomnieć, jak smakuje i brzmi polskie Boże Narodzenie.
IAR/PAP, bs