Marek Skulimowski zwrócił uwagę, że nadchodzący rok — wskazywany jako symboliczny dla 250-lecia stosunków polsko-amerykańskich — ma szczególne znaczenie również dla Fundacji Kościuszkowskiej. Jak zaznaczył, jej stuletnia aktywność stanowi ważną część tej historii.
Wspominając tradycję wspierania kontaktów między krajami, przywołał też fakt, że w przeszłości fundacja otrzymywała listy i słowa uznania od amerykańskich przywódców — w tym korespondencję z okazji jubileuszu 50-lecia, w której podkreślano rolę instytucji w umacnianiu idei wolności i obywatelskiego zaangażowania.
Inicjatywy, które zmieniały narracje
Prezes fundacji wskazał, że jej wpływ można mierzyć zarówno konkretnymi projektami, jak i długofalowym oddziaływaniem na wizerunek Polski i jakość relacji polsko-amerykańskich. Podkreślił przy tym, że dyplomacja i współpraca międzynarodowa to proces, a nie jednorazowe działania — dlatego programy wymiany oraz stypendia przez lata pomagały kształcić ludzi, którzy później stawali się liderami i „łącznikami” między społecznościami po obu stronach Atlantyku.
Wśród przełomowych inicjatyw wymienił kampanię zainicjowaną przez byłego prezesa fundacji i obecnego przewodniczącego rady powierniczej, Alexa Storożyńskiego, która doprowadziła do odchodzenia w amerykańskich standardach redakcyjnych od sformułowania „Polish death camps” na rzecz precyzyjnego nazywania niemieckich obozów na terenie okupowanej Polski.
Wsparcie w czasie wojny i w latach ograniczeń
Skulimowski przypomniał, że podczas II wojny światowej — mimo przerwania formalnych wymian — fundacja wspierała Polskę również nieoficjalnymi kanałami, a także pomagała w edukacji setkom polskich żołnierzy i uchodźców internowanych w Szwajcarii. Wspomniał również o dostarczaniu książek i czasopism naukowych polskim żołnierzom szkolonym w Edynburgu przed lądowaniem w Normandii. Z kolei w okresie okupacji i komunizmu instytucja miała promować w USA polską kulturę i sprawy polskie, mimo licznych barier politycznych.
Einstein w Carnegie Hall i wizyta kard. Wojtyły
Prezes nawiązał też do jednego z najbardziej symbolicznych momentów w dziejach fundacji: w 1943 roku — w rocznicowym roku poświęconym Mikołajowi Kopernikowi — instytucja organizowała cykl wykładów, również w Carnegie Hall, a jednym z najważniejszych prelegentów był Albert Einstein. Skulimowski przypomniał, że uczony miał wówczas akcentować znaczenie fundacji dla budowania i podtrzymywania polskiej tożsamości.
Wśród ważnych wydarzeń wymienił także wizytę kardynała Karola Wojtyły z 4 września 1976 roku. Zwrócił uwagę, że fundacja była również miejscem debaty o historii i relacjach polsko-żydowskich: w 1984 r. wsparła trasę wykładową Władysława Bartoszewskiego po USA, a w fundacji miał wystąpić również Jan Karski.
Misja ta sama, skala większa
Pytany o to, jak zmieniła się fundacja przez stulecie, Skulimowski podkreślił, że jej misja pozostaje niezmienna: chodzi o budowanie mostów między Polską a Stanami Zjednoczonymi poprzez edukację i kulturę. Zmienia się natomiast zasięg oraz skala działań. Według prezesa, dzięki darczyńcom rosną zarówno liczby przyznawanych stypendiów, jak i środki przeznaczane na ten cel — nawet do ok. 2 mln dolarów rocznie.
Skulimowski zwrócił też uwagę, że młodzi stypendyści funkcjonują dziś w świecie pełnym wyzwań: od dynamicznego rozwoju technologii po napięcia geopolityczne i kryzysy. Jak podkreślił, z roku na rok przybywa zgłoszeń i rośnie zapotrzebowanie na wsparcie fundacji.
Cyfrowy rozwój, Next-Gen i film jako język międzypokoleniowy
Prezes zaznaczył, że instytucja rozwija się także od strony organizacyjnej i cyfrowej: inwestuje w zespół, technologie, branding i stronę internetową oraz coraz częściej korzysta z materiałów wideo. Wśród nowych działań wymienił inicjatywę Next-Gen, angażującą młodych profesjonalistów, a także wprowadzenie zniżki członkowskiej dla studentów. Fundacja organizuje również Festiwal Filmu Polskiego w Waszyngtonie, który — dzięki uniwersalnemu językowi kina — ma łączyć różne pokolenia.
W konkurencyjnym kulturowo Nowym Jorku — jak ocenił Skulimowski — atutem fundacji jest pokazywanie polskiej kultury w sposób nowoczesny i inspirujący, łączący tradycję z aktualnym spojrzeniem. Wskazał także na znaczenie galerii polskiego malarstwa oraz prestiżowej lokalizacji w sercu miasta.
Plany na przyszłość: rozwój oddziałów i „sukces mierzony stypendystami”
Skulimowski zauważył, że obecne napięcia geopolityczne i sytuacja w Europie Środkowo-Wschodniej zwiększają zainteresowanie Polską wśród Amerykanów, w tym w środowiskach polonijnych — co przekłada się na zainteresowanie programami wymiany i aktywnością fundacji.
Obecnie Fundacja Kościuszkowska ma 11 oddziałów, a w planach jest rozwój kolejnych w innych częściach USA. Prezes podkreślił, że celem jest wspieranie jak największej liczby osób oraz poszerzanie zasięgu działań, a miarą sukcesu pozostaną osiągnięcia stypendystów — również w perspektywie kolejnych dekad.
TVP Polonia, bs