Wystąpienie w Parlamencie Europejskim i siła solidarności
Andrzej Poczobut przyznał, że wystąpienie w Parlamencie Europejskim było dla niego niezwykle ważnym doświadczeniem. Jak podkreślił, zwrócenie uwagi europejskich polityków na sytuację Polaków na Białorusi i więźniów politycznych było możliwe dzięki wieloletnim staraniom polskich eurodeputowanych reprezentujących różne środowiska polityczne.
– Sprawa Polaków na Białorusi nie budzi w Polsce kontrowersji. Nie jest wykorzystywana do walki politycznej. Wszystkim zależy na tym, aby ta kwestia została rozwiązana – zaznaczył.
Poczobut zwrócił uwagę, że jedność polskiej klasy politycznej w sprawach dotyczących Polaków na Białorusi jest wyjątkowo cenna i daje nadzieję na dalsze skuteczne działania.
„W więzieniu żyje się nadzieją”
Działacz podkreślił, że podczas pobytu w kolonii karnej ogromne znaczenie miały dla niego informacje o działaniach podejmowanych przez Parlament Europejski, organizacje międzynarodowe i polityków.
– Każda rezolucja, każdy gest solidarności był jak uścisk przyjaciela. To była wiadomość, że świat o nas nie zapomniał – mówił.
Jego zdaniem nagłaśnianie losów konkretnych więźniów politycznych może realnie wpływać na ich sytuację. Wspomniał między innymi o działaczu związkowym Wieciesławie Areszce, którego nazwisko znalazło się w jednej z rezolucji Parlamentu Europejskiego.
Polacy na Białorusi pod presją
Jednym z głównych tematów rozmowy była sytuacja polskiej mniejszości na Białorusi. Poczobut nie ma wątpliwości, że likwidacja możliwości nauki języka polskiego w państwowym systemie edukacji oraz ograniczanie działalności polskich organizacji to element polityki asymilacyjnej.
– Jeżeli mniejszość narodowa nie może uczyć się swojego języka ojczystego, to jest to próba wynarodowienia – podkreślił.
Jak zaznaczył, obecnie jedyną realną ochroną przed całkowitym zanikiem polskiego szkolnictwa pozostaje działalność Związku Polaków na Białorusi. Dzięki organizowanym przez niego punktom nauczania języka polskiego uczy się dziś ponad 3800 dzieci.
Jednocześnie ostrzegł, że sytuacja pozostaje bardzo trudna. Jego zdaniem Białoruś znajduje się na granicy pełnego państwa totalitarnego, a dalsze zaostrzenie kursu władz mogłoby doprowadzić do powrotu realiów znanych z czasów sowieckich.
Powrót na Białoruś mimo ryzyka
Choć po uwolnieniu przebywa obecnie poza Białorusią, Andrzej Poczobut nie ukrywa, że chce wrócić do swoich rodaków.
– Czuję więź z ludźmi. Wiem, że czekają na mój powrót. Wierzę, że moja obecność może pomóc chronić Polaków na Białorusi – powiedział.
Przyznał, że wiele osób próbuje odwieść go od tej decyzji, wskazując na ryzyko kolejnych represji. On sam uważa jednak, że działalność na rzecz mniejszości polskiej wymaga obecności na miejscu.
Zdaniem Poczobuta doświadczenie ostatnich dwóch dekad pokazuje, że bez bezpośredniego kontaktu z ludźmi nie da się skutecznie prowadzić działalności społecznej ani bronić praw mniejszości.
Pamięć historyczna jako element tożsamości
Szczególne miejsce w działalności Andrzeja Poczobuta zajmuje troska o polskie miejsca pamięci narodowej. To właśnie opieka nad nimi była jednym z elementów oskarżeń wysuwanych przez białoruskie władze.
Działacz przypomniał historię cmentarza żołnierzy Armii Krajowej w Surkontach, zniszczonego przez białoruskie władze w 2022 roku. Przez lata miejsce to pozostawało pod opieką polskiej społeczności.
Zdaniem Poczobuta pamięć o żołnierzach AK jest integralną częścią tożsamości Polaków mieszkających na Białorusi.
– W Surkontach znajduje się odpowiedź na pytanie, kim jesteśmy. To pamięć o ludziach, którzy walczyli o wolność, godność i wiarę – podkreślił.
Nadzieja na przyszłość
Mimo trudnych doświadczeń i dramatycznej sytuacji politycznej na Białorusi Andrzej Poczobut nie traci nadziei. Wierzy, że kraj ten wróci kiedyś na drogę wolności i będzie mógł rozwijać się w oparciu o wartości demokratyczne.
Na zakończenie rozmowy został zapytany, jakie przesłanie chciałby skierować do Polaków na Białorusi oraz do więźniów politycznych pozostających za kratami.
Jego odpowiedź była krótka, ale wymowna: - Nie lękajcie się.
Z Andrzejem Poczobutem, dziennikarzem, działaczem mniejszości polskiej na Białorusi, rozmawiała Halina Ostas.