W Zamku Ujazdowskim dużo się działo – były i spotkania z artystami, i wystawy zbiorowe, i działania performatywne. Były też dyskusje i rozmowy wokół najważniejszych wydarzeń kulturalnych.
Kolejną istotną rzeczą było przywrócenie nagrody imienia Kazimierza Malewicza, którą współtworzyło Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w 2008 roku. Przyznawana jest ona artystom, którzy urodzili się w Ukrainie, bez względu na to, jakie jest ich miejsce zamieszkania czy też pochodzenie, których praktyka wprowadza istotną zmianę w działalność artystyczną albo w środowisko. Nagrodę w tym roku – po przerwie – przyznano ponownie, jej laureatem został Stanislav Turina – artysta, pisarz, wykładowca, kurator oraz współzałożyciel kijowskiego studia artystycznego atelienormalno.
W 2025 roku w CSW pojawiło się kilka nieoczywistych wystaw – wśród nich ekspozycja Dominiki Olszowy, artystki bardzo lubianej w Polsce i docenianej na świecie. Jej praktyka wychodzi z refleksji artystycznej, ale też z praktyki scenograficznej. Od ponad 20 lat regularnie współpracuje z teatrem, a przygotowywane przez nią wystawy mają w sobie logikę teatralnej scenografii.
Kolejna duża i ciekawa wystawa zatytułowana "Jeśli/To" dotyczy sztuki digitalowej. Tytuł wystawy, zapożyczony z języka programowania, odnosi się do najbardziej podstawowego warunku: jeśli wydarzy się to, wtedy nastąpi tamto, a każde działanie rozwija się między warunkiem a konsekwencją.
- Dużym sukcesem jest otwarcie w grudniu naszej nowej księgarni artystycznej, która wzbogacona jest wspaniałymi targami książki pod nazwą „Tego nikt nie czyta”. Odnowiliśmy programy, które zamilkły przez ostanie lata – jak np. program muzyczny, którego kuratorem jest Michał Libera. Mamy też nowe kino, do którego ludzie bardzo chętnie zaglądają – mówi szefowa Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie Anna Łazar. Rozmawia z nią Ewa Plisiecka.