Partnerzy skrzypków. Kulisy pracy pianistów Konkursu Wieniawskiego

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2026 16:06
- Wspólne granie jest bardzo ważne i wszystko musi się zgadzać, ale przede wszystkim musimy wspierać uczestników. Trzeba być obok, uśmiechnąć się, wiedzieć, kiedy pozwolić komuś trochę odetchnąć, a kiedy zostawić go samego i dać mu przestrzeń. Podczas prób mam okazję z każdym porozmawiać i z wszystkimi zdążyłem się już naprawdę polubić - mówił w Dwójce pianista Michał Francuz, akompaniujący uczestnikom Konkursu Wieniawskiego.
Pianista Michał Francuz i dziennikarka Dwójki Monika Zając
Pianista Michał Francuz i dziennikarka Dwójki Monika ZającFoto: Julia Piecyk/PR

Posłuchaj rozmowy z Michałem Francuzem w Dwójce <<<

Posłuchaj rozmowy z Łukaszem Chrzęszczykiem w Dwójce <<<

Podczas Konkursu Wieniawskiego skrzypkom towarzyszy wielu pianistów. Dwaj z nich to Michał Francuz i Łukasz Chrzęszczyk. Stoją przed nimi poważne zadania. W bardzo krótkim czasie muszą wypracować z uczestnikami wspólną koncepcję utworu. Dla uczestników stają się partnerami na estradzie, ale nierzadko także wsparciem w warunkach konkursowej presji.

Konkurs Wieniawskiego: jak wygląda współpraca skrzypka z pianistą?

Występ ze skrzypkiem to spore wyzwanie dla pianisty-kameralisty. W ciągu kilkunastominutowej próby trzeba przygotować wspólny występ. Michał Francuz zwrócił uwagę, że od pierwszego spotkania z partnerem estradowym trzeba postawić na uważność i słuchanie. 

- Czasami trzeba znaleźć kompromis między moją wizją a wizją skrzypka, ale oczywiście to wizja skrzypka wiedzie prym. Uczestnicy grają jednak tak mądrze, w sposób tak oczywisty i zrozumiały, że znalezienie wspólnego języka nie stanowi problemu - zaznaczył pianista w rozmowie z Moniką Zając.



Michał Francuz już po raz trzeci towarzyszy skrzypkom podczas Konkursu Wieniawskiego. - Tegoroczna edycja jest wyjątkowa, bo poziom jest, moim zdaniem, wyższy niż kiedykolwiek. Przed jurorami stoi naprawdę wielkie wyzwanie: jak wyłonić najlepszych? Każdy z uczestników prezentuje niezwykle wysoki poziom techniczny, świetną grę i muzykalność. Zresztą, poziom wykonawczy stale rośnie – można to zauważyć na całym świecie, we wszystkich specjalnościach instrumentalnych - zaznaczył artysta.

Czytaj także:


Konkurs Wieniawskiego: adrenalina i presja

Pianista stwierdził, że podczas występów nie ma szans się znudzić, bo wykonawcom cały czas towarzyszy adrenalina. - Ogromną radość sprawia mi to, że mogę tu być i grać. Jeśli chodzi o zmęczenie fizyczne, oczywiście z każdym dniem będzie ono coraz większe. Starałem się jednak dobrze przygotować kondycyjnie przed konkursem, więc na razie się o to nie martwię - zaznaczył.

- Z pewnością gdzieś z tyłu głowy pojawiają się myśli o tym, kto mógłby zająć które miejsce. Staram się jednak podchodzić do tego jak najbardziej profesjonalnie i nie układać własnej listy lepszych i gorszych. Z każdym chcę grać tak samo i każdemu pomóc zaprezentować się z jak najlepszej strony - powiedział w Dwójce Michał Francuz.

Dziewięć i pół godziny muzyki

Łukasz Chrzęszczyk, kolejny z pianistów towarzyszących skrzypkom, zaznaczył, że mniej więcej połowa repertuaru to duże zaskoczenia. - Zupełnie szczerze mówiąc, z perspektywy przygotowań ten repertuar jest odrobinkę potworny. Kiedyś to sobie przeliczyłem. Wyszło mi, że przed ostatnimi rezygnacjami było tego około dziewięciu i pół godziny. To dużo muzyki - stwierdził w Dwójce.

- Po raz pierwszy jestem na tym konkursie, przygotowywałem się również na wszelki wypadek do różnych rzeczy, które mogą się wydarzyć. Myślę, że przez ostatnie trzy miesiące, odkąd pod koniec czerwca wyklarowała się lista repertuaru, konkurs pochłonął po prostu każdą moją wolną chwilę – i jeszcze prosił o dokładkę - zaznaczył.

- Całe to wydarzenie budziło we mnie pewne przerażenie jeszcze miesiąc temu, kiedy człowiek stresuje się na zapas, żeby później nie przenosić tego stresu na uczestników. A teraz, z tej perspektywy, widzę już, że będę tęsknił. Gdzie ja potem tyle zagram? Gdzie będę miał tyle kontaktu z muzyką? Tutaj menu jest jeszcze bogate, obfite i gwarantuje dożywienie - dodał Łukasz Chrzęszczyk.

***


Czytaj także

Wieniawski odczytany na nowo. Nowy album Mikołaja Zgółki i Piotra Pawlaka

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2026 17:41
- Wspólnie z Piotrem Pawlakiem chcieliśmy odwzorować brzmienie historyczne. Wieniawski jest absolutnym fenomenem, a ta praca detektywistyczna była tym trudniejsza, że większość źródeł prowadzących nas do prawdy o jego brzmieniu to komentarze bardzo uduchowione, rozbudowane, często wręcz beletrystyczne. Specyfika zastosowanego w nich języka oddala nas od konkretnych szczegółów, których szukaliśmy - mówił w Dwójce Mikołaj Zgółka.
rozwiń zwiń