– W kinie polskim dzieje się bardzo dużo i od kilku lat polskie tytuły przyciągają tłumy widzów – zauważa Witold Banach i pyta recenzentów o najciekawsze premiery 2026 roku.
Posłuchaj materiału w "Poranku Dwójki" >>>
"Wielka Warszawska"
Pierwszym z pojawiających się tytułów jest "Wielka Warszawska" w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka. Film rozgrywa się w świecie wyścigów konnych, w którym, obok rozrywki, pojawia się miejsce społeczny komentarz. – To film rozrywkowy, ale z wysokim poziomem realizacji i szacunkiem do widza. Akcja dzieje się w latach 90., w czasie transformacji, ale bez idealizacji tamtych realiów – podkreślał w Dwójce Piotr Czerkawski.
"Nie ma duchów w mieszkaniu na dobrej"
W marcu do kin trafi debiut Emi Buchwald pt "Nie ma duchów w mieszkaniu na dobrej". Zdaniem Artura Zaborskiego, to produkcja wyłamująca się z tradycji polskiego kina. – To film, który nie ogląda się na nic ani na nikogo. Ani na mistrzów, ani na publiczność. Pełen napięć, ale i miłości, nieprzewidywalny, bo pokazuje współczesnych ludzi bez schematów – mówi krytyk.
"Człowiek od wszystkiego" oraz "1949"
Sporo uwagi wzbudza też nowy film duetu Anka i Wilhelm Sasnalowie. Ich "Człowiek od wszystkiego" to swobodna adaptacja opowiadania Roberta Walsera. – To film o współczesnym prekariacie, o człowieku pracy. Brzmi poważnie, ale ma lekkość, dowcip i jak zawsze u Sasnalów – znakomitą ścieżkę dźwiękową – zaznaczał Łukasz Maciejewski.
Z kolei Paweł Pawlikowski zaprezentuje film "1949". Obraz - po "Idzie" i "Zimnej wojnie" - ma domknąć jego czarno-białą trylogię. – To historia spotkania Tomasza Manna z córką, rozgrywająca się między strefą wschodnią i zachodnią. Film o rodzinie, systemach i wyborach. Bardzo ważny dla Pawlikowskiego – oceniał Janusz Wróblewski. W roli głównej zobaczymy Sandrę Hüller, znaną m.in. z "Anatomii upadku".
Wśród wymienianych przez krytyków tytułów nie zabrakło także nowej ekranizacji "Lalki" Bolesława Prusa w reżyserii Macieja Kawalskiego oraz "Pojedynku" Łukasza Palkowskiego.
Światowe premiery i powroty wielkich reżyserów
Krytycy zwrócili też uwagę na międzynarodowe tytuły, które w 2026 roku trafią na polskie ekrany. Łukasz Maciejewski wymienia m.in. film "Wartość sentymentalną" Joachima Triera z muzyką Hani Rani. – To Bergman w wersji pop, ale z wdziękiem – mówił. W jego zestawieniu znalazły się też: "Odyseja" Christophera Nolana oraz "Opowieści z Narnii" Grety Gerwig.
Janusz Wróblewski czeka z kolei na "Hamleta" w reżyserii Chloé Zhao ze zdjęciami Łukasza Żala, a Piotr Czerkawski wyczekuje na nowy film Paolo Sorrentino "La Gracia", opowieść o prezydencie Włoch u progu emerytury. – To melancholijny film o potędze, strachu i samotności. Sorrentino odchodzi od młodości ku refleksji nad przemijaniem – zapowiada krytyk.
– Nie mogę się doczekać "Duny 3: Mesjasza" Denisa Villeneuve’a. To będzie technologiczny przełom, eksperymentujący ze sztuczną inteligencją – dodał Artur Zaborski.
Wśród tytułów, które zobaczymy w tym roku, są też: "Father, Mother, Sister, Brother" Jima Jarmuscha, "To był zwykły przypadek" Jafara Panahiego, prowokacyjna wersja "Wichrowych wzgórz", a także "Wielki Marti" Josha Safdiego z Timothée Chalametem. Na 6 marca zaplanowano premierę "Dobrego chłopca", polsko-brytyjskiej koprodukcji Jana Komasy, powstałej we współpracy z Jerzym Skolimowskim.
***
Data emisji: 7.01.2026
Godz. emisji: 7.43
Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki"