"Po prostu artystka". 90 lat temu urodziła się Agnieszka Osiecka

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2026 07:00
Pozostawiła po sobie setki piosenek, książki, dzienniki i radiowe nagrania. Agnieszka Osiecka pisała o miłości, rozstaniach i samotności. Między wersami potrafiła zmieścić portret swoich czasów. Dziś trudno wyobrazić sobie polską piosenkę bez "Małgośki", "Okularników", czy "Niech żyje bal". 9 października mija 90. rocznica urodzin jednej z najważniejszych autorek.
Agnieszka Osiecka, poetka, pisarka, dziennikarka i autorka około dwóch tysięcy tekstów piosenek. 9 października mija 90 lat od jej urodzin. Na zdjęciu wraz z Marylą Rodowicz w 1995 roku.
Agnieszka Osiecka, poetka, pisarka, dziennikarka i autorka około dwóch tysięcy tekstów piosenek. 9 października mija 90 lat od jej urodzin. Na zdjęciu wraz z Marylą Rodowicz w 1995 roku. Foto: PAP/Afa Pixx/Zenon Żyburtowicz

Pisała wiersze, opowiadania, powieści, felietony, wspomnienia i utwory sceniczne. Studiowała dziennikarstwo i reżyserię, pracowała dla teatru, filmu i radia. Przez całe życie prowadziła dzienniki, podróżowała, pisała listy i obserwowała ludzi. Jej słowa śpiewali m.in. Maryla Rodowicz, Kalina Jędrusik, Ewa Demarczyk, Magda Umer, Ewa Bem, Seweryn Krajewski, Skaldowie, Stanisław Soyka czy Barbara Krafftówna. 

– Z jednej strony panienka z dobrego domu, a z drugiej strony czuło się taki błysk w oku albo takie skrzywienie ust, które świadczyło, że jest to osoba ekscentryczna, dziwna. Wariatka w najlepszym tego słowa znaczeniu. Po prostu artystka – wspominał Agnieszkę Osiecką Wojciech Młynarski.

Czytaj także:

Po pierwsze ciekawość drugiego człowieka...

– Fantastycznie słuchała. Rzeczywiście każda opowieść była dla niej interesująca. Wydaje mi się, że umiała już ją przetworzyć przez swoją wyobraźnię – wspominała Anna Szałapak. Agnieszka Osiecka urodziła się 9 października 1936 roku w Warszawie. Potrzeba obserwowania i zapisywania świata pojawiła się u niej niezwykle wcześnie. Dziennik zaczęła prowadzić już jako dziewięcioletnia dziewczynka. Zachowane zapiski ukazują jej rozwój i niezwykłą potrzebę rejestrowania własnego życia. Wskazują też na cechy, które zostały z nią do końca: autoironię, emocjonalność i umiejętność prowadzenia obserwacji.

Posłuchaj
33:01 Przyjaciele_Osieckiej.mp3 Przyjaciele Agnieszki Osieckiej: Anna Szałapak, Wojciech Młynarski, Andrzej Drawicz, Adam Sławiński, Jacek Janczarski oraz Jan Borkowski opowiadają w audycji Hanny Marii Gizy o artystce absolutnej, o jej geniuszu i prostocie. (PR, 9.03.1997)

 

W połowie lat 50. związała się ze Studenckim Teatrem Satyryków. Andrzej Drawicz, który współtworzył miejsce, zwracał uwagę na emocjonalną intensywność i wysokie oczekiwania Osieckiej, także wobec ludzi, którzy znajdowali się najbliżej niej. – Miała swój katalog wymagań. Trudno było się do niego dostosować. Była skazana na to, żeby być panią wielu uczuć – wspominał.

O zakochaniu i rozstaniu, czekaniu, samotności i rozczarowaniu...

Siłą Osieckiej była umiejętność pisania tekstów jednocześnie komunikatywnych i wieloznacznych. Historia miłosna mogła być po prostu historią miłosną, ale mogła też przechowywać doświadczenie całego pokolenia.

Sama mówiła o sobie z charakterystyczną mieszaniną ironii i powagi. W rozmowie z Tadeuszem Prociem w Polskim Radiu w 1967 roku opowiadała o swoim stosunku do ludzi. – Wydaje mi się, że mam taki niedorozwój kliniczny, zupełnie nieuformowane, prawie nieistniejące skrzydło nienawiści. I chyba nie ma na świecie człowieka, którego bym nienawidziła. Może są ludzie, którymi gardzę, ludzie całkowicie mi obojętni czy ludzie, do których mam stosunek niechętny, ale nie mam nienawiści w sercu – mówiła.

Posłuchaj
09:23 Agnieszka_Osiecka_o sobie.mp3 Agnieszka Osiecka o słabości do ludzi, pisaniu tekstów dla przyjaciół oraz o autoironii w rozmowie z Tadeuszem Prociem. (PR, 12.09.1967)

 

– Miałam skłonność i nie zamierzam się jej pozbyć, żeby rzeczy traktować lżej, niż one się przedstawiają. Natomiast jeśli chodzi o to pochylenie się nad człowiekiem i pewną "przebaczliwość", to chyba to mam i tego nie chciałabym stracić – wyjaśniała w rozmowie. 

Wsiąść do pociągu... 

Osiecka dużo podróżowała. Bliscy wspominali, że trudno było jej osiąść w jednym miejscu i że obawiała się stabilizacji. Z wyjazdów pisała listy do przyjaciół, bliskich i tych, z którymi pozostawała w intensywnych relacjach. Pisanie było dla niej sposobem uczestniczenia w świecie.

W jej tekstach obok poetyckich metafor pojawiały się słowa i sytuacje należące do codzienności. Wielkie uczucia spotykały się z drobnymi szczegółami, a powaga nieustannie sąsiadowała z dowcipem. Nie każdy pamięta, że pisała także poezję, prozę dla dorosłych i dzieci, felietony oraz wspomnienia. Do jej książek należą m.in. "Biała bluzka", "Czarna wiewiórka", "Dixie", "Szpetni czterdziestoletni" czy tom poetycki "Wada serca".

Czytaj także:

Studio im. Agnieszki Osieckiej 

Szczególne miejsce w biografii Agnieszki Osieckiej zajmuje Polskie Radio. Od 1963 roku przez siedem lat prowadziła Radiowe Studio Piosenki, przedsięwzięcie rejestrowało nowe utwory i dawało szansę młodym wykonawcom. Swój ślad zostawili tam m.in. Ewa Demarczyk, Wojciech Młynarski, Maryla Rodowicz i Marek Grechuta.

Dziś imię Agnieszki Osieckiej nosi Studio Koncertowe Polskiego Radia przy ul. Myśliwieckiej w Warszawie.

>>> Sprawdź: Raz, Dwa, Trzy na żywo w Trójce. Zapraszamy 9 października

"Była kwintesencją poezji"

Agnieszka Osiecka odeszła 7 marca 1997 roku, miała 60 lat. Została pochowana na Cmentarzu Powązkowskim. Pośmiertnie uhonorowano ją Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Pozostawiła po sobie tysiące stron zapisków i około dwóch tysięcy tekstów piosenek. Jej twórczością opiekuje się dziś Fundacja Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej powołana przez Agatę Passent, córkę artystki.

*** 

ArchiwumPolskiegoRadia/PolskieRadio/zuzannachowaniec 

Czytaj także

"Była dla mnie punktem odniesienia". Grzegorz Turnau o Magdzie Umer

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2026 14:02
- Była jedna z tych osób, do których zawsze mogłem się zwrócić o opinię. Wiedziałem, że ta opinia będzie szczera. Nieraz mówiła, że nie podoba jej się to czy tamto. Potrafiła też mówić piękne rzeczy o tym, co jej się podobało. Była dla mnie autorytetem, punktem odniesienia - mówił Grzegorz Turnau w audycji "Dwójka na miejscu" poświęconej Magdzie Umer.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wojciech Rajski w elitarnym gronie. Diamentowa Batuta tylko dla najwybitniejszych

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2026 08:00
Diamentowa Batuta to nagroda Polskiego Radia za wybitne osiągnięcia w dziedzinie dyrygentury. W sobotę 9 maja wyróżnienie to odbierze maestro Wojciech Rajski. Poprzednia taka uroczystość odbyła się pod koniec 2021 roku, gdy nagrodzono Agnieszkę Duczmal. Oprócz niej w gronie dotychczasowych laureatów znajduje się dwunastu mistrzów batuty.
rozwiń zwiń