"Cytryny w Warszawie". Stolica bohaterką włoskiej komedii absurdu

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2026 15:11
Tegoroczne lato upłynęło pod znakiem obecności polskich aktorek i aktorów w zagranicznych produkcjach. Marcin Dorociński wystąpił u boku hollywoodzkich gwiazdorów w "Mayday", a Maciej Zakościelny pojawił się w obsadzie "Zróbmy sobie przerwę". To nie jedyny krajowy akcent we włoskim kinie. Filmowcy z południa zawitali do Polski, by nakręcić zdjęcia do "Cytryn w Warszawie", komedii w reżyserii Brunona Colelli.
Panorama miasteczka Trevi we włoskiej Umbrii. To m.in. w tym regionie powstawały zdjęcia do komedii Cytryny w Warszawie w reż. Brunona Colelli
Panorama miasteczka Trevi we włoskiej Umbrii. To m.in. w tym regionie powstawały zdjęcia do komedii "Cytryny w Warszawie" w reż. Brunona ColelliFoto: Deposit/East News

We Włoszech film "Cytryny w Warszawie" wszedł na ekrany 27 sierpnia. Zobaczymy go też w Polsce, ale data premiery nie została jeszcze ujawniona. Bruno Colelli, doświadczony scenarzysta i reżyser, odwiedził nasz kraj przy okazji innego projektu – śląskie zamki zagrały wówczas XVIII-wieczny Londyn. Teraz zdecydował się umieścić tutaj akcję nowej produkcji, a do współpracy zaprosić także polskie aktorki: Marietę Żukowską i Annę Cieślak.

"Cytryny w Warszawie": kuchnia, śmiech i kino drogi

Kuzyni Nicola i Giuseppe (w tych rolach Roberto De Francesco i Antonino Bruschetta) prowadzą w Warszawie restaurację, która nie prosperuje najlepiej. Ratunek widzą w sprowadzeniu do Polski jednego z kulinarnych mistrzów z własnej ojczyzny. Tak rozpoczyna się ich motocyklowa odyseja przez Europę, pełna absurdalnych przygód i spotkań ze znanymi kucharzami. Co ciekawe, specjaliści włoskiej kuchni grają tam… samych siebie. Na ekranie pojawiają się m.in. krytyk Luigi Cremona czy znani kucharze Gianfranco Vissani, Filippo La Mantia i Gino Sorbillo.

Czytaj również:

Wiadomo, że obok podróży i jedzenia w filmie ważny jest również wątek romantyczny. Tu na scenę wkraczają Marieta Żukowska i Anna Cieślak w rolach dwóch Polek: Zosi i Poli. – Bruno robi surrealistyczne komedie, w których jest wiele charakterystycznych postaci, niosących ze sobą pewnego rodzaju archetypy. Moja postać, Zosia, jest archetypem: la donna e'mobile (kobieta zmienną jest). Ona w każdej scenie jest zupełnie kimś innym. Nie zawsze udaje się jej wchodzić w te wszystkie nowe role, które sobie narzuca – opowiadała PAP Żukowska.

Bruno Colella i jego miłość do Polski

Zdjęcia do filmu realizowano w kilku polskich miastach: Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, a także we Włoszech – w Mediolanie, Neapolu, Umbrii i Toskanii. – Odwiedzałem często Polskę, sam nieźle gotuję i byłem bardzo zainteresowany aspektem gastronomicznym – tak narodził się pomysł opowieści o świecie restauracji, będącej też filmem drogi – tłumaczył reżyser Bruno Colelli w rozmowie z PAP.

Czy włoscy bohaterowie „Cytryn w Warszawie” zdobędą podobną sympatię widzów jak postaci z PRL-owskich klasyków: „Giuseppe w Warszawie” (1964) i „Nie lubię poniedziałku” (1971)? Zobaczymy.

***

Kamila Snopek/PAP

Czytaj także

Polskie serce w Genui. „Chcemy pokazać tutaj we Włoszech nową Polskę”

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2026 17:00
W Genui od lat działa miejsce, które łączy Polaków, ich dzieci i wszystkich zainteresowanych polską kulturą. Centrum Edukacji i Integracji Społecznej „Bratanki” organizuje festiwale, pokazy polskiego kina, zajęcia dla dzieci i spotkania dla kobiet. 
rozwiń zwiń