Między farsą a sztuką. Polski teatr i jego trudna relacja z komedią

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2026 10:30
Czy komedia w polskim teatrze ma się dziś dobrze? Odpowiedź nie jest jednoznaczna: dla jednych to gatunek wciąż żywy i popularny, inni traktują go z pobłażliwością. W Dwójce rozmawialiśmy o współczesnej komedii, oczekiwaniach widzów i granicy między rozrywką a artystyczną ambicją. Zapytaliśmy też o to, jak rozbawiać współczesnych widzów w inteligentny sposób.
Aneta Groszyńska-Kącka i Michał Kmiecik podczas rozmowy o kondycji współczesnej komedii teatralnej, miejscu farsy na scenach repertuarowych i inteligentnym humorze w teatrze.
Aneta Groszyńska-Kącka i Michał Kmiecik podczas rozmowy o kondycji współczesnej komedii teatralnej, miejscu farsy na scenach repertuarowych i inteligentnym humorze w teatrze.Foto: PR2

Zdaniem Anety Groszyńskiej-Kąckiej, zastępczyni dyrektora ds. artystycznych Teatru Komedia w Warszawie, z perspektywy widowni komedia ma się bardzo dobrze. Sceny wciąż pełne są lekkiego repertuaru. Jednak jak zaznaczała gościni Dwójki, trudność pojawia się wtedy, gdy spojrzeć na ten gatunek oczami twórców.

– Rynek jest zapełniony bardzo często produkcjami masowymi, wyjazdowymi, różnej jakości artystycznej – powiedziała. – Z punktu widzenia artystów wcale nie ma tak wielu twórców albo spotykamy się z wieloma naprawdę różnymi trudnościami w budowaniu repertuaru komediowego – wyjaśniła. 

Posłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku" >>> 

Teatr rozrywkowy vs. repertuar i artyzm 

Michał Kmiecik, reżyser i dramatopisarz, zwrócił natomiast uwagę, że rozmowa o komedii komplikuje się już na poziomie samego pojęcia "polskiego teatru". – To bardzo różnorodny świat, zwłaszcza w przypadku komedii. To właściwie są takie dwa obiegi – mówił.

Jak zaznaczono w rozmowie, istnieją w Polsce sceny wyspecjalizowane w repertuarze głównie rozrywkowym i farsowym. Drugie środowisko stanowią natomiast teatry repertuarowe i artystyczne, w których komedia często funkcjonuje jedynie na marginesie. – Wiele teatrów repertuarowych, w celu podreperowania budżetu, produkuje co jakiś czas przedstawienie stricte komediowe – zauważył reżyser.

Czytaj także:

Komedia postrzegana stereotypowo 

Rozmówcy podkreślili, że w dyskusji nie sposób nie zwrócić uwagi na kwestie stereotypowe. Komedia bywa postrzegana jako gatunek lżejszy, mniej ambitny, mniej "poważny", niż dramat. – Pokutuje przeświadczenie, że teatr komediowy równa się od razu rozrywkowy, bulwarowy – mówiła Aneta Groszyńska-Kącka. – A przecież językiem komediowym równie dobrze możemy rozmawiać o rzeczach naprawdę poważnych – dodała. 

Publiczność uczy się teatru

Twórcy zwrócili też uwagę na odpowiedzialność samych teatrów za kształtowanie widowni i jej oczekiwań. – Mam wrażenie, że to my sami ją wychowujemy – podkreśliła zastępczyni dyrektora ds. artystycznych Teatru Komedia. – Takie myślenie repertuarowe produkuje pewien rodzaj publiczności – zaznaczyła.

Jako przykład podała spektakl "Czego nie widać", klasyczną farsę zrealizowaną w Teatrze Komedia przez Piotra Cieplaka, reżysera kojarzonego raczej z teatrem artystycznym, niż rozrywkowym. – Tak naprawdę zrobił spektakl o ludzkiej niedoskonałości, pogoni za fantazją o samym sobie, o porażkach, które ponosimy i że warto na nie spojrzeć czasami z dystansem i z uśmiechem – podsumowała. 

Zdaniem twórców właśnie w tym kierunku mogłaby rozwijać się współczesna komedia: jako teatr inteligentny, który nie boi się śmiechu, a jedynie traktuje go jak narzędzie opowiadania o świecie. 


***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadzenie: Maria CzokDominik Gac

Goście: Aneta Groszyńska-Kącka (reżyserka i zastępczyni dyrektora ds. artystycznych w Teatrze Komedia w Warszawie) oraz Michał Kmiecik (reżyser i dramatopisarz) 

Data emisji: 26.05.2026

Godz. emisji: 22.30

zch

Czytaj także

Taniec bezdomny, teatr otwarty. Nowe relacje choreografii i sceny dramatycznej

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2026 23:00
Taniec coraz śmielej wkracza na sceny teatrów dramatycznych, a choreografia staje się jednym z najciekawszych języków współczesnych sztuk performatywnych. Gdzie dziś przebiega granica między teatrem a tańcem i dlaczego ruch zmienia sposób myślenia o scenie oraz widowni?
rozwiń zwiń