Ekspozycja obejmuje zdjęcia powstałe na planie trylogii "Trzy kolory" (Niebieski, Biały, Czerwony) w latach 1993–1994. Piotr Jaxa pracował przy filmach jako fotosista i operator drugiej ekipy. Przez dziewięć miesięcy codziennie dokumentował proces twórczy – powstało ponad dziewięć tysięcy analogowych zdjęć, z których wybrane prace składają się na obecną wystawę.
Posłuchaj w audycji "Kwadrans bez muzyki" >>>
O roli wystawy i własnym "pośrednictwie" między Kieślowskim a widzami:
- Ja jestem takim pośrednikiem między wszystkimi tymi ludźmi, którzy chcieliby coś więcej dowiedzieć się o Kieślowskim. Temu służy ta wystawa. Ona się zaczyna od zdjęcia, którym Krzysztof się przygląda nam - rozpoczął oprowadzania po wystawie Piotr Jaxa.
- Operatorów miał kilku. W wypadku filmu "Trzy kolory" było ich trzech: Sławek Idziak, Edek Kłosiński i Piotr Sobociński. Każdy z nich opowiedział tę historię inaczej. To byli ludzie, z którymi Krzysztof już przedtem pracował. Tak samo ze mną, czy z Jackiem Petryckim. On dawał wolność. To ona powodowała, że chciało się pracować lepiej - mówił.
Czytaj także:
Jak Kieślowski uczył patrzenia na ludzi i świat
- Krzysztof nauczył mnie jednej rzeczy: on nie osądzał, on się nam przyglądał i mówił o nas, pokazywał, jacy jesteśmy. Teraz jest kwestia taka, czy my się z tym zgadzamy, czy nie. Często się nie zgadzamy i dlatego on nie był tak popularny, jak by się wydawało, że mógłby być. (...) Wydaje mi, że myśmy stracili chęci do porozumiewania się, zbliżenia do siebie - podsumował Piotr Jaxa.
***
Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki
Przygotowanie: Katarzyna Fitzwilliams
Data emisji: 23.03.2026
Godz. emisji: 11.00