Nadmorska Kossakówka. W domu, w którym tworzył Wojciech Kossak

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2026 11:15
- W tym domu naprawdę czuje się obecność Kossaka. To ciepłe miejsce, do którego zawsze przyjeżdżało wielu gości. To niewielki dom z pracownią malarską, otoczony leśnym ogrodem. Rosną tutaj sosny. Gdy świeci słońce, słychać ptaki, jest cicho i spokojnie. Kiedy rozpali się w kominku i pomyśli o ludziach, którzy tutaj mieszkali i chodzili po tych pokojach, można poczuć historię tego miejsca - mówił w Dwójce właściciel Kossakówki w Juracie Tomasz Adamczak.
Wojciech Kossak - Autoportret z koniem na polowaniu
Wojciech Kossak - Autoportret z koniem na polowaniuFoto: PAP

Wysłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki" <<<

Wśród starych sosen przy ulicy Świętopełka w Juracie stoi dawny letni dom Wojciecha Kossaka. Od 1937 roku był dla malarza miejscem wypoczynku, pracy i spotkań towarzyskich. W zachowanej do dziś pracowni działa obecnie kawiarnia artystyczna prowadzona przez Joannę i Tomasza Adamczaków.

Jurata – kurort dla przedwojennej elity

Po odzyskaniu niepodległości Polska potrzebowała własnego nadmorskiego kurortu. Grupa inwestorów uzyskała zgodę na długoletnią dzierżawę około 150 hektarów państwowej ziemi. Trzeba było wytyczyć ulice, zbudować wodociągi, elektrownię i całą infrastrukturę. Domy dzierżawili przemysłowcy, lekarze, adwokaci i przedstawiciele innych zamożnych środowisk.

- Kossak dobrze się tutaj czuł, ponieważ do Juraty przyjeżdżała ówczesna elita. Pod koniec lat trzydziestych sprzedaż dzierżaw już spadała, dlatego  zaproponowano Kossakowi korzystniejsze warunki. Dodatkową zachętą była możliwość dobudowania pracowni malarskiej - zaznaczył właściciel Kossakówki.


Towarzyskie życie Wojciecha Kossaka w Juracie

Tomasz Adamczak zaznaczył, że Wojciech Kossak był osobą niezwykle towarzyską i rozchwytywaną. Każdy chciał spędzać z nim czas. Nie należał natomiast do ludzi, którzy całymi dniami leżeli na plaży. - Miał własną limuzynę, którą jeździł między innymi do Jastarni. Żonie, nazywanej w rodzinie "Mamidłem", tłumaczył czasem, że samochód jest zepsuty i dlatego nie może jej nigdzie zawieźć. Tymczasem jeździł do Jastarni ze swoją kochanką i tam się bawił - mówił w rozmowie z Elżbietą Szymkowską. 

- W Juracie wypoczywała również jego rodzina. Maria Kossak mieszkała w tym domu, natomiast córki – Magdalena Samozwaniec i Maria Pawlikowska-Jasnorzewska – zatrzymywały się w hotelu Lido i uczestniczyły w życiu towarzyskim. W 1939 roku Pawlikowska-Jasnorzewska pożegnała się tutaj z siostrą przed wyjazdem do Anglii. Więcej już się nie spotkały. Magdalena Samozwaniec nazywała ten dom filią krakowskiej Kossakówki - dodał gość Dwójki.


***

Tytuł audycjiKwadrans bez muzyki

PrzygotowanieElżbieta Szymkowska

Gość: Tomasz Adamczak (właściciel Kossakówki w Juracie)

Data emisji: 29.07.2026

Godz. emisji: 11.00

Czytaj także

Morze zapisane w twarzach. Rybackie portrety z Helu

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2026 11:00
W "Kwadransie bez muzyki" przenieśliśmy się do Muzeum Rybołóstwa w Helu, gdzie na ostatnim piętrze można oglądać wystawę prac Kamy Kuik pt. "Rybackie opowieści – zapisane twarze". Prezentowane są na niej portrety rybaków z Półwyspu Helskiego, w tym z Jastarni i Kuźnicy.
rozwiń zwiń