Marek Zając: jako przyjaciel Mariana Turskiego miałem w kieszeni dodatkowe klucze

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2026 11:52
- To jest trudne wyzwanie, a jednocześnie rzecz bardzo prosta. Trzeba sięgnąć pamięcią, trzeba spotkać ludzi, dla których Marian Turski był ważny, ale zarazem trzeba spojrzeć na jego postać nieco z dystansu. Przyjaźń natomiast to emocje ciepłe, serdeczne, to bliskość, to ogromna wdzięczność dla człowieka i tego nie da się ukryć. A zarazem przyjaźń sprawia, że przez lata człowiek widzi i słyszy rzeczy, których nie widzieli i nie słyszeli inni - mówił w Dwójce Marek Zając, autor książki "Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego".
Marek Zając ma nadzieję, że w książce Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego czytelnicy zobaczą jego bohatera takiego, jakim był naprawdę
Marek Zając ma nadzieję, że w książce "Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego" czytelnicy zobaczą jego bohatera takiego, jakim był naprawdęFoto: Piotr Podlewski/PR

>>> Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"

Marian Turski (1926-2025), historyk i dziennikarz, doświadczył niemal całego ciężaru XX wieku: pamięcią sięgał II Rzeczypospolitej, ocalał z Zagłady, a przez kolejne dekady aktywnie uczestniczył w życiu publicznym i intelektualnym, nie tracąc ani ciekawości świata, ani poczucia humoru.

Przewodnik na trudne czasy. "Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego"

Książka "Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego" nie jest jednak jego biografią, a raczej przyczynkiem do niej. To także rodzaj przewodnika na trudne czasy. - Rzeczywiście, jest to portret złożony, jak mozaika, z pewnych okruszków, które zbierają się na portret Mariana Turskiego. Mam nadzieję, że portret wierny. Biografia to jest coś zupełnie innego - podkreślił autor Marek Zając.

W życiorysie Mariana Turskiego nie brakuje też kontrowersji związanych z jego komunistycznymi sympatiami w czasach młodości. - Marian Turski ma naście lat, gdy w łódzkim getcie trafia do organizacji Lewica Związkowa. To jest organizacja komunistyczna, do której należą absolutni ideowcy. Doświadcza tam nieprawdopodobnej solidarności ze strony swoich towarzyszy. Łącznie z tym, że to są ludzie, którzy każdego dnia walczą ze śmiercią głodową, a regularnie dzielą się swoimi mizernymi porcjami chleba i zupy z potrzebującymi, chorymi, umierającymi. To jest doświadczenie komunizmu, z którego Marian Turski wyrasta - podkreślił gość "Poranka Dwójki".

Czytaj także:

Marek Zając: uczciwie mówił o własnych błędach

Jego zdaniem trudno się dziwić, że po roku 1945 Marian Turski zaangażował się w budowę nowego systemu. - Dla niego komunizm nie oznaczał tej zdegenerowanej, stalinowskiej wersji, tylko najpiękniejszą ideę, która pozwoliła mu przetrwać najmroczniejsze czasy. Ale to byłoby zbyt płytkie wyjaśnienie, bo mnie zawsze uderzała w Marianie ta ogromna szczerość. On mówił o tych uwarunkowaniach, mówił o swojej drodze, mówił o narastających od pewnego momentu wątpliwościach i nieraz dodawał: "Ale muszę przyznać, że było w tym też trochę oportunizmu". Nie wiem, ilu ludzi na świecie, a w Polsce w szczególności, potrafi tak uczciwie mówić o błędach, które popełnili - zauważył Marek Zając.

Małgorzata Nieciecka-Mac i Marek Zając w studiu Dwójki Małgorzata Nieciecka-Mac i Marek Zając w studiu Dwójki

Jego książka o Marianie Turskim pełna jest anegdot, ciepłych wspomnień i inteligenckiego humoru, a zarazem mądrych refleksji o odpowiedzialności, wspólnocie i granicach kompromisu.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac

Gość: Marek Zając (autor książki "Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego") 

Data emisji: 21.05.2026

Godz. emisji: 8.30

pg

Czytaj także

Wspomnienie o Marianie Turskim. "To był człowiek radosny z duszy"

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2025 09:53
- Był wspaniałym człowiekiem. Zawsze pomocny, zawsze służył dobrą radą, zawsze mówił to, co uważa, i dawał przesłania, które dzisiaj są tak ważne - mówił w Dwójce o Marianie Turskim Piotr Wiślicki, członek Rady Muzeum POLIN i szef stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce. Zasłużony historyk, dziennikarz i działacz społeczny zmarł 18 lutego w wieku 98 lat.
rozwiń zwiń