Jul Łyskawa: Adelheid Duvanel to coś, czego szukam w literaturze

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2026 08:00
- Krótkie prozy Adelheid Duvanel, zatytułowane "Ostatni akt łaski", to książka dla wszystkich, którym brakuje miniatur w literaturze. Każda miniatura opowiada historię innej osoby. Mamy tam momentami bardzo poetycki język, bardzo dużo sytuacji surrealistycznych, ale mamy też lęki, które są na wskroś realistyczne. Jest to literatura bardzo wyjątkowa - mówił Jul Łyskawa, który w Dwójce przedstawiał swoje kulturalne rekomendacje.
Jul Łyskawa  prozaik, redaktor i tłumacz książek dziecięcych, publikujący m.in. na łamach Haartu i Arterii  należy dziś do najciekawszych głosów młodej polskiej literatury
Jul Łyskawa – prozaik, redaktor i tłumacz książek dziecięcych, publikujący m.in. na łamach "Ha!artu" i "Arterii" – należy dziś do najciekawszych głosów młodej polskiej literaturyFoto: Artur Szczepanski/REPORTER/East News

Jul Łyskawa – prozaik, redaktor i tłumacz książek dziecięcych, publikujący m.in. na łamach "Ha!artu" i "Arterii" – należy dziś do najciekawszych głosów młodej polskiej literatury. Rozgłos przyniosła mu debiutancka powieść "Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców", za którą otrzymał Paszport "Polityki", Nagrodę Literacką m.st. Warszawy oraz nagrodę Odkrycia Empiku. Po sukcesie szeroko komentowanej powieści, nad którą pracował osiem lat, Łyskawa powrócił z nową książką – tym razem poetycką: "Wyprawa siedmiu zim przeciw krainie jazgarza".

Jul Łyskawa - rekomendacje kulturalne, cz. 1. >>>

Jul Łyskawa - rekomendacje kulturalne, cz. 2. >>>

Jul Łyskawa - rekomendacje kulturalne, cz. 3. >>>

Jul Łyskawa - rekomendacje kulturalne, cz. 4. >>>

Jul Łyskawa - rekomendacje kulturalne, cz. 5. >>>

Książkowe rekomendacje Jula Łyskawy

W Dwójkowym cyklu "Rekomendacje kulturalne" pisarz opowiadał o swoich najciekawszych odkryciach – również literackich. Wśród polecanych przez niego książek ważne miejsce zajęła także poezja – gatunek szczególnie mu bliski. Choć – jak żartobliwie zauważa autor – poezji nie trzeba polecać, "bo wszyscy ją czytają", postanowił zwrócić uwagę słuchaczy na twórczość Uljany Wolf i jej tom "Matkitaski", uznając go za jedną z najciekawszych poetyckich lektur ostatniego czasu.

- Ten ton, który na język polski przełożyła Karolina Golimowska, to rzecz dla mnie niezwykła. Uliana Wolf opowiada o doświadczeniu stawania się matką. Jej wiersze są bardzo mocno osadzone w języku, Karolina Golimowska zrobiła kawał dobrej roboty, żeby napisać je po polsku. Ja zakochałem się od pierwszego wersu - podkreślił gość Dwójki.

Czytaj też:

"Dziwna, ale fantastyczna", czyli proza Adelheid Duvanel

Jul Łyskawa poleca także prozę. W gronie wyróżnionych przez twórcę pisarek znalazła się Adelheid Duvanel – szwajcarska pisarka i malarka, uznawana za jedną z najoryginalniejszych autorek krótkich form w literaturze niemieckojęzycznej XX wieku. Jej książka "Ostatni akt łaski" to zbiór miniatur, w których z niezwykłą czułością i przenikliwością opowiada o samotności, kruchości ludzkiej psychiki, wyobcowaniu oraz codziennych doświadczeniach osób żyjących na marginesie społeczeństwa.

- W jednej z miniaturek mamy człowieka, który wychowywał się w sierocińcu. Mieszka ze znajomymi w mieszkaniu, do którego mają tylko jeden klucz i nikt nie wie, kto jest jego właścicielem. I ten mężczyzna postanawia kupić sobie samochód, który, jak się okazuje, potrafi mówić. Kiedy mężczyzna go prowadzi, trzyma ręce na kierownicy, a samochód mówi "masz chłodne ręce, zastanów się nad rękawiczkami". Gdy już tam się wydaje, że to było zabawnie, nagle okazuje się, jak bardzo ten człowiek potrzebuje miłości i czułości. Dosyć dziwna proza, ale naprawdę fantastyczna - opowiadał Jul Łyskawa.

"Anna i wilki" – kultowy film Carlosa Saury

Wśród zainteresowań Jula Łyskawy znajduje się także kino. Szczególne miejsce zajmuje w nim twórczość Carlosa Saury – jednego z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawalnych twórców w historii kina hiszpańskiego. Pisarz i eseista zwłaszcza poleca film "Anna i wilki" z 1973 roku, napisany wspólnie z Rafaelem Azconą.

- Film "Anna i wilki" w momencie premiery w Hiszpanii miał zupełnie inny odbiór niż dziś – powstał jeszcze za życia generała Franco i był czytany jako rozliczenie z frankizmem. Dziś, po ponad pół wieku, pozostaje przede wszystkim uniwersalną opowieścią o przemocy i mechanizmach opresji. Choć w bazach filmowych figuruje jako komediodramat, bywa momentami bardzo niepokojący i wręcz wstrząsający - mówił gość Dwójki.

- W domu mamy taką kategorię filmów które nazywamy "szwedami". To są kryminały skandynawskie, oglądane dla odprężenia. "Anna i wilki" kończy się natomiast gwałtownie, niemal jak cięciem bicza, słynnym napisem "FIN". I kiedy chcemy odpocząć, mówimy, że oglądamy "szweda", a jeśli mamy ochotę na film, który zostawia nas z rozdziawioną paszczą, nazywamy go właśnie "finem" - opowiadał Jul Łyskawa.

***

Gość: Jul Łyskawa (prozaik, redaktor i tłumacz książek dziecięcych)

Data emisji: 8-12.06.2026

Godz. emisji: 7.50

Materiał wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki".

am/pg

Czytaj także

O konflikcie króla z biskupem Stanisławem, czyli "Śmiały" Elżbiety Cherezińskiej

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2025 07:40
Jedenastowieczną Europą wstrząsają konflikty. Kościół pęka, narasta spór między papiestwem a cesarstwem, Czechy, Węgry i Ruś Kijowska pogrążone są w bratobójczych wojnach. W takim świecie piętnastoletni Bolesław po nagłej śmierci ojca zostaje władcą.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Szalony wariatuńcio". Paweł Sołtys poleca poezję Konrada Góry

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2026 08:15
- Konrad Góra jest mniej więcej moim rówieśnikiem. Według mojej oceny to jeden z trzech najwybitniejszych żyjących polskich poetów. Jest też przy okazji szalonym wariatuńciem, więc jeśli Państwo nie mieli do tej pory kontaktu z tą poezją, to mogą być lekko zaskoczeni, ale warto dać się tej poezji zaskoczyć - polecał w Dwójce Paweł Sołtys, pisarz i muzyk.
rozwiń zwiń