Julia Fiedorczuk: poezja to rodzaj mowy, która wpisuje się planetarny wielogłos

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2026 10:29
- Z moim pisaniem jest może taki kłopot, że ja zawsze próbuję niuansować jakoś rzeczy, może nawet trochę komplikować. Wydaje mi się jednak, że od tego też mamy literaturę, żeby dawać nam możliwość komunikowania się na trochę bardziej zniuansowanym i złożonym poziomie niż ten, do którego przyzwyczajają nas platformy atencyjne i media głównego nurtu - mówiła w Dwójce Julia Fiedorczuk, autorka książki "i. O poezji i zmysłach".
- Książka jest, myślę, dość osobliwa, począwszy od tytułu, który jednak z tego, co zdążyłam się zorientować, ma dość miłe przyjęcie - uśmiechała się Julia Fiedorczuk, autorka książki i. O poezji i zmysłach
- Książka jest, myślę, dość osobliwa, począwszy od tytułu, który jednak z tego, co zdążyłam się zorientować, ma dość miłe przyjęcie - uśmiechała się Julia Fiedorczuk, autorka książki "i. O poezji i zmysłach"Foto: Jakub Kaczmarczyk/PAP

>>> Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"

Napisany z rozmachem i ogromną wrażliwością esej "i. O poezji i zmysłach" jest próbą przyjrzenia się poezji jako pewnemu sposobowi przeżywania świata i bycia w świecie, przy czym poetyckość jest tu rozumiana szeroko – jako pewien aspekt ludzkich praktyk komunikacyjnych.

Julia Fiedorczuk o poezji i zmysłach

- Poezja, poetyckość, czy w ogóle to, co poetyckie, przejawia się też po prostu w ludzkim języku, w tym jak na co dzień się ze sobą porozumiewamy. Zawsze tam, gdzie ludzie wytwarzają jakiś sposób komunikowania się, który jest prawdziwy, który jest jedyny, który jest jakoś nieszablonowy,  który unika klisz i nie powtarza tych formułek, którymi jesteśmy karmieni i karmione przez większość czasu - przekonywała Julia Fiedorczuk.

Czytaj także:

Poezja uchodzi za gatunek, który wymaga interpretacji, a więc zrozumienia znaczenia, przesłania. Nasza rozmówczyni pisze o znaczeniu jako czymś, co wykuwa się w relacji. - W ogóle wydaje mi się, że cała nasza planeta jest przeniknięta znaczeniami, bo nie tylko ludzie tworzą znaczenia i coś komunikują sobie nawzajem. Inne istoty też to robią. My nie zawsze je możemy zrozumieć, nie zawsze nawet musimy je rozumieć, bo nie wszystkie są do nas zaadresowane. Ta książka wynika właśnie z takiego światopoglądu czy światooglądu, w którym nasz świat jest przesiąknięty różnymi treściami, komunikatami i sensami, które przez cały czas wytwarzają się w rozmaitych relacjach - tłumaczyła autorka.

Odnaleźć się na nowo jako istoty czujące

W jej rozumieniu relacje te są materialne, cielesne. - Dla mnie sensy czy znaczenia nie są zupełnie odcieleśnione, oderwane od miejsca i abstrakcyjne, tylko zawsze są żywe i wcielone, realizują się w relacjach. W tym sensie nasze ludzkie komunikaty, a może zwłaszcza poezja, to jest taki rodzaj mowy, która wpisuje się w ten planetarny wielogłos - podkreślała w "Poranku Dwójki" Julia Fiedorczuk.

Na pierwszy plan swojej najnowszej książki postanowiła wydobyć zmysły. - W naszym środowisku komunikacyjnym i wobec zachodzących bardzo szybko przemian technologicznych coś dzieje się z naszymi zmysłami. Nie rozumiemy tak do końca konsekwencji tych przemian dla naszych ciał i umysłów, a także naszych zmysłów. Ciekawe też bardzo jest dla mnie to, że ludzkie postrzeganie zmysłowe absolutnie nie jest jednorodne. Jesteśmy przecież neuroróżnorodni - stwierdziła pisarka i tłumaczka.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Gość: Julia Fiedorczuk (pisarka i tłumaczka)

Data emisji: 12.10.2026

Godz. emisji: 8.40

opracowanie: Piotr Grabka

Czytaj także

Krzysztof Środa: wolę pisać książki niż rozprawy filozoficzne

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2025 17:24
 - Kiedyś przez kilka lat pracowałem w Polskiej Akademii Nauk jako filozof. A kiedy stamtąd odszedłem, poczułem ulgę, że już nie jestem filozofem i nie muszę więcej pisać teoretycznych tekstów, których i tak później nikt nie czyta. I gdy wiele lat później napisałem pierwszą książkę literacką, pomyślałem, że to dużo przyjemniejsze, niż pisanie rozpraw filozoficznych - mówił w Dwójce Krzysztof Środa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Interpunkcja albo chaos. Jacek Hajduk nie tylko o przecinkach

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2026 07:00
Gościem audycji "Wierność i przemiana" był Jacek Hajduk – filolog klasyczny, eseista, tłumacz, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor m.in. książek poświęconych Gustawowi Herlingowi-Grudzińskiemu, Stanisławowi Vincenzowi, Józefowi Wittlinowi i Jerzemu Stempowskiemu, tłumacz poezji Konstandinosa Kawafisa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Guy Debord kontra kapitalizm. Barwny dokument przeszłości czy coś więcej?

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2026 13:21
- Guy Debord był człowiekiem o bardzo wszechstronnym temperamencie twórczym. Pisał, kręcił filmy metodą found footage, stworzył grę, stworzył książkę obłożoną papierem ściernym, żeby niszczyła inne książki na półce. On sam powiedział o sobie, że zgadza się tylko na trzy epitety, którymi można go określić: poeta, strateg i alkoholik. Nie chciał myśliciela ani filozofa, nie chciał artysty - mówił w Dwójce dr hab. Jan Sowa o autorze wydanej w 1967 roku książki "Społeczeństwo spektaklu".
rozwiń zwiń