"Pokój zegarmistrzów królewskich". Dawne czasomierze w nowej odsłonie

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2026 12:36
- W magazynach Zamku Królewskiego mieliśmy znakomitą kolekcję zegarów, gromadzoną przez ostatnich 50 lat. Niektóre tykały, inne nie, ale wszystkie przypominały o sobie blaskiem i liczebnością, bo jest to naprawdę spory zbiór - mówił w Dwójce Jarosław Trybuś, wicedyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie. To właśnie tam możemy oglądać wystawę stałą "Pokój Zegarmistrzów Królewskich", prezentującą wyjątkowy zestaw dawnych czasomierzy.
Nowa wystawa stała Pokój zegarmistrzów królewskich na Zamku Królewskim w Warszawie prezentuje wyjątkowy zbiór dawnych czasomierzy
Nowa wystawa stała "Pokój zegarmistrzów królewskich" na Zamku Królewskim w Warszawie prezentuje wyjątkowy zbiór dawnych czasomierzyFoto: PAP/Leszek Szymański

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>

W Zamku Królewskim w Warszawie powstał "Pokój Zegarmistrzów Królewskich" – ekspozycja poświęcona zabytkowym zegarom oraz mistrzom precyzji i rzemiosła, którzy przez stulecia byli związani z królewskim dworem. Historyczna kolekcja zyska współczesną oprawę zaprojektowaną przez Katarzynę Krakowiak-Bałkę.

Zegarmistrzowskie skarby gromadzone przez pół wieku

Wśród prezentowanych obiektów znalazły się zegary kaflowe, karetowe i kieszonkowe. Ekspozycja przybliża również sylwetki zegarmistrzów, którzy przez stulecia współtworzyli historię Zamku Królewskiego i królewskiego dworu. - Jest to naprawdę spory zbiór. Znajdują się w nim zarówno zegary przekazane przez darczyńców na rzecz odbudowującego się zamku, jak i te, które kupiliśmy – albo nasi poprzednicy kupowali – przez ostatnie pół wieku - podkreślił Jarosław Trybuś.

Zegary prezentowane na wystawie przybyły do Zamku z różnych stron Polski i Europy – m.in. z Warszawy, Wilna, Krakowa, Lwowa, Gdańska, Drezna, Paryża i Londynu. Ich historię dopełniają nagrania dźwięków dawnych mechanizmów, pozwalające usłyszeć, jak pracowały zabytkowe czasomierze.

- Kolekcja zegarów jest bardzo cenna. Tworzą ją niezwykle rzadkie egzemplarze, których wartość wynika zarówno ze sposobu wykonania, jak i z użytych kruszców. Szczególne miejsce na wystawie zajmują tak zwane zegary kaflowe – specjalność zegarmistrzów z Rzeczypospolitej XVII i XVIII wieku. Były płaskie, nie miały wahadła i stały na blacie. Swoją nazwę zawdzięczają kształtowi – przypominały kafelek - zwrócił uwagę gość Dwójki.

Czytaj też:

Zegar - osobisty skarb magnata

Dziś zegar jest przedmiotem codziennego użytku, a jego awaria zwykle oznacza po prostu zakup nowego. Dawniej czasomierze miały jednak zupełnie inny status – były kosztownymi przedmiotami, na które mogli pozwolić sobie tylko nieliczni.

- Mamy przekazy mówiące o tym, że polska magnateria bardzo ceniła te wyroby rzemiosła. Były wartościowe między innymi ze względu na niezwykle kunsztowne zdobienia. Miały też pewien element prywatności. Nie były to wprawdzie zegary, które można było włożyć do kieszeni, a tym bardziej założyć na nadgarstek, ale te kaflowe, wielkości sporej dłoni, należały do osobistego majątku magnata - dodał wicedyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie.

- Właściciel stawiał je na stole lub biurku, ale i zabierał w podróż. Dzięki temu, że nie miały wahadła, a ich mechanizm napędzany był sprężyną – nowoczesnym wówczas rozwiązaniem – można było je transportować. Miały specjalnie przygotowane etui, chroniące przed obiciami. Zarazem pozwalały zachować sprawność mechanizmu mimo wstrząsów podczas podróży. To pozwalało mniej więcej orientować się w czasie i miejscu, w którym się przebywało - dodał Jarosław Trybuś.

Nowe spojrzenie na dawne rzemiosło artystyczne

"Pokój Zegarmistrzów Królewskich" otwiera nowy rozdział w prezentacji zamkowych zbiorów dawnego rzemiosła artystycznego. Ekspozycja zapowiada cykl wystaw, w których historyczne obiekty będą ukazywane w nowych odsłonach, z udziałem współczesnych twórców i twórczyń.

- Liczymy na to, że za rok uda nam się otworzyć wystawę prezentującą obiekty wydobyte z zamkowych magazynów. Znajdą się na niej między innymi miniatury rzeźbiarskie, detale architektoniczne, monety, tkaniny europejskie, kobierce wschodnie, meble i porcelana. Każda z tych kategorii zbiorów, oprócz opieki kustosza lub kustoszki, zyska również własną aranżację przygotowaną przez artystkę lub artystę. Mamy już gotowy projekt, jesteśmy w blokach startowych i możemy przystąpić do tworzenia nowej galerii. Zamierzamy to zrobić - opowiadał Jarosław Trybuś.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac

Gość: Jarosław Trybuś (wicedyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie)

Data emisji: 5.11.2026

Godz. emisji: 8.30

Oprac. Anna Myśliwiec
Czytaj także

Od "Lśnienia" po operę. Wystawowe plany Zamku Królewskiego w Warszawie na 2026 rok

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2026 18:41
Rok 2026 Zamek Królewski w Warszawie otwiera wystawą "Łukasz Stokłosa. Lśnienie". Dwadzieścia dziewięć obrazów sztuki współczesnej włączonych w główny ciąg zwiedzania – w przestrzeń, która zwykle nie gości ekspozycji czasowych – zapowiada odważne otwarcie sezonu. To jednak dopiero początek: w planach są także wystawy przypominające o operowej historii Zamku oraz ekspozycja poświęcona polskiej tradycji i szczególnemu przywiązaniu do zamków jako symboli kultury i tożsamości.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zamek Królewski w Warszawie rezydencją Edwarda Gierka? Sekretne komnaty zapraszają

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2026 17:32
- To jest historia ze wszech miar ekscytująca i zadziwiająca, dlatego że nasz zamek jest przecież stosunkowo młody. Wydawałoby się, że młode zamki nie kryją sekretnych komnat ani zbyt wielu tajemnic. A tu okazuje się, że owszem, tak - mówił w Dwójce o wystawie "Sekretne komnaty władzy ludowej" dr Jarosław Trybuś, wicedyrektor ds. muzealnych Zamku Królewskiego w Warszawie.
rozwiń zwiń