Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<
Andrzej Kosendiak przez całe życie artystyczne był związany z muzyką Jana Sebastiana Bacha, ale dopiero teraz nagrał pierwszą płytę poświęconą jego twórczości. Album otwiera serię poświęconą kantatom z partiami fletu podłużnego, realizowaną we współpracy z dyrygentem i flecistą Giovannim Antoninim.
Bachowska przygoda z Giovannim Antoninim
Chociaż muzyka Jana Sebastiana Bacha towarzyszyła Andrzejowi Kosendiakowi przez całe życie artystyczne, jeszcze od lat szkolnych, to do tej pory nie nagrywał jej.
- Myślałem sobie, że może jeszcze nie czas, że potrzebuję zdobyć więcej doświadczenia i dowiedzieć się więcej o tej muzyce. Kiedy przyszła siedemdziesiątka, pomyślałem jednak: jeśli nie teraz, to kiedy? To był impuls, żeby zrealizować tę płytę - mówił artysta w rozmowie z Jakubem Kuklą.
- Rozmawiałem na ten temat z Giovannim Antoninim, z którym współpracuję od wielu lat. Zapytał mnie, co chciałbym nagrać, więc zacząłem od kantaty BWV 106. Giovanni powiedział: "Świetnie, zagram z tobą partię fletu". Tak rozpoczęła się przygoda, która zaowocowała nagraniem trzech kantat z udziałem fletu podłużnego, z Giovannim Antoninim, a także chorału. Wydawnictwo Alpha Classics zainteresowało się tym materiałem i jesteśmy umówieni na nagranie wszystkich kantat Bacha z udziałem tego instrumentu. To ponad dwadzieścia utworów, więc rozpoczyna się bardzo ciekawe przedsięwzięcie - dodał.
Najpiękniejsze partie fletu w historii muzyki
Dyrygent zaznaczył, że razem z Giovannim Antoninim uważają partie fletu w kantatach Bacha za najpiękniejsze, jakie kiedykolwiek napisano na ten instrument.
- Jest ponad dwadzieścia utworów, w których pojawia się flauto dolce, czyli flet podłużny — solo, w obsadzie podwójnej, a nawet potrójnej. Występuje on w różnych odmianach: altowej, sopranowej i sopraninowej. Będziemy mieli już drugą płytę, ponieważ nagraliśmy kolejną, choć nie została jeszcze wydana. Bach wykorzystuje w niej flet podłużny piccolo. Myślę, że barwa tego instrumentu, szczególnie we wczesnych kantatach, była stosowana w bardzo przemyślany sposób - powiedział w Dwójce Andrzej Kosendiak.
Czytaj także:
Kameralny wymiar kantat Bacha
Płytę otwiera kantata Gottes Zeit ist die allerbeste Zeit BWV 106, jedno z najwcześniejszych dzieł tego gatunku w twórczości Bacha. Instrumentarium jest bardzo oszczędne: dwie viole da gamba, dwa flety i grupa basso continuo.
- To niewielki skład, który brzmi niezwykle prosto, powiedziałbym wręcz, że purystycznie, ale ma ogromną siłę oddziaływania w kontekście tekstu tej kantaty. Tak proste środki sprawiają, że bardzo głęboko wchodzimy w tekst i przesłanie dzieła, które komentuje nie tylko Pismo Święte, lecz także kondycję człowieka w ogóle - zaznaczył artysta.
- Myślę, że kantaty są dziełami kameralnymi, i takie podejście przyjęliśmy w nagraniu. Bardzo chcieliśmy, żeby partie sopranowe śpiewali chłopcy, ponieważ Bach miał do dyspozycji właśnie takich wykonawców: chłopców śpiewających wówczas w kościołach. Dobieraliśmy więc pozostałych śpiewaków tak, by ich głosy wraz z głosami chłopięcymi tworzyły jednolitą całość brzmieniową. W tych nagraniach nie ma fajerwerków ani popisów kunsztu wokalnego. Chodzi raczej o bardzo proste środki, które pozwalają osiągnąć spójność brzmienia - dodał.
W hołdzie Andrzejowi Sasinowi
Gość Dwójki zaznaczył, że zarówno nagrania, a później montaż, były dla wykonawców bardzo poruszającym doświadczeniem. - To ostatnia płyta, przy której współpracowałem z Andrzejem Sasinem. Pod koniec jego życia, a następnie już po jego śmierci, Aleksandra Nagórko pracowała jeszcze nad szczegółami montażu. To było szczególnie przejmujące, ponieważ nagrywaliśmy kantaty żałobne, a całość zbiegła się w czasie ze śmiercią Andrzeja. Stała się więc w pewnym sensie płytą pożegnalną. Także dlatego jest mi bardzo bliska - powiedział Andrzej Kosendiak.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Jakub Kukla
Gość: Andrzej Kosendiak (dyrygent, dyrektor artystyczny festiwalu Wratislavia Cantans)
Data emisji: 9.10.2026
Godz. emisji: 16.30
Opracowanie: Oskar Łapeta