Duch górali beskidzkich w obrazach i drzeworytach Jana Wałacha

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2026 13:00
Duch górali beskidzkich w obrazach i drzeworytach Jana Wałacha i Ludwika Konarzewskiego seniora - wystawa w Muzeum w Raciborzu. Wystawa pochodzi z kolekcji prywatnej Tadeusza Procnera, spokrewnionego z rodziną Jana Wałacha, którego kilka prac rzeźbiarskich będzie można również zobaczyć na ekspozycji.
Jan Wałach (1884-1979) - Przed chatą - drzeworyt oryginalny [193040]
Jan Wałach (1884-1979) - Przed chatą - drzeworyt oryginalny [1930/40]Foto: graf.

>>> Posłuchaj audycji Źródła

Bohaterem wystawy dostępnej w Raciborzu jest niezwykły artysta z Istebnej, mistrz drzeworytu – Jan Wałach. Artysta wrośnięty w beskidzki krajobraz, ukazujący górali, ich codzienność w rytmie pracy i pór roku oraz. Rzetelny obserwator i kronikarz przemijającego świata. Z ogromną wrażliwością i wyczuciem piękna duchowego ukazujący istebniańskie krajobrazy, architekturę i przede wszystkim ludzi gór, w całym ich żywiole życia, ciężkiej pracy, ale też zabawy.

Dzieła artysty powstają w skupieniu i nakłaniają do skupienia, jak pisał o nim abp Damian Zimoń, bo też wiele z jego dzieł podejmuje tematy religijne. Obok kunsztownych drzeworytów Jana Wałacha na wystawie będzie można podziwiać także alegoryczne obrazy Ludwika Konarzewskiego seniora, z którym Wałach razem studiował na ASP w Krakowie, i który potem został jego szwagrem i również osiadł w Istebnej, z którą do dziś związana jest rodzina Konarzewskich. Ludwik urodził się w Wilanowie, był na zesłaniu, a gdy zamieszkał pośród górali beskidzkich, potrafił w swoich obrazach wspaniale zilustrować ich ducha i nieustanne, głęboko tkwiące w sercach pragnienie niepodległości. Wystawa pochodzi z kolekcji prywatnej Tadeusza Procnera, spokrewnionego z rodziną Jana Wałacha, a jednocześnie zarażonego genetycznie „sztuką” i którego kilka prac rzeźbiarskich będzie można również zobaczyć na ekspozycji. (mat. Muzeum)

- Na wstawie mamy głównie prace Jana Wałacha. Wszystko się od niego zaczęło. Urodził sie jeszcze w XIX wieku, w Istebnej nie było w tym czasie nawet kościoła. Naukę rozpoczął w szkole ludowej. Z czasem skierowano go do szkoły w Cieszynie, gdzie na lekcjach rysunku dał się zauważyć jako wybitny obserwator. W Szkole Przemysłu Drzewnego nauczył się drzeworytu - opowiadała Aleksandra Frydrychowicz, kustoszka raciborskiego Muzeum. - Studiował w krakowskiej ASP pod takimi nazwiskami, jak Fałat, Mehoffer czy Stanisławski. Dzięki mecenatowi mógł dokształcać się w Paryżu.

W 1911 roku Wałach wrócił do Istebnej. Twórczość Wałacha podejmuje tematy codzienności, mówi się, że „podnosił profanum do rangi sacrum”. Na jego drzeworytach dostrzeżemy pracę górali, ich zabawy, tradycyjne instrumenty. Ukazanie życia górali, zatopionego w krajobrazach Beskidu Śląskiego jest dodatkowym walorem jego twórczości, wskazywała Frydrychowicz.   

  • Do tego nowości płytowe i najlepsza muzyka 2025 roku wg magazynu Songlines, m.in. Ganavya, Songhoy Blues, Brìghde Chaimbeul, Mulatu Astatke, Rhiannon Giddens & Justin Robinson

***

Tytuł audycji: Źródła 

Prowadzi: Patrycja Zisch

Data emisji: 9.01.2026

Godzina emisji: 12.00