Posłuchaj audycji "Dwójka na miejscu" >>>
W związku z zakończonym właśnie Konkursem Wieniawskiego, w "Dwójce na miejscu" przypomnieliśmy audycję poświęconą skrzypaczce Eugenii Umińskiej (1910-1980) - wielokrotnej jurorce tych zmagań.
Nazywana wielką damą wiolinistyki, wybitna interpretatorką utworów Karola Szymanowskiego. W latach 1932-1934 pełniła funkcję koncertmistrzyni Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Kilkukrotnie zasiadała w jury Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego (1952, 1957, 1962 i 1972). Z sukcesami pracowała również jako pedagog, wychowując pokolenia zdolnych instrumentalistów.
Pięcioletnia Eugenia Umińska chwyta za skrzypce
Talent muzyczny przejawiała już bardzo wcześnie. W archiwalnym nagraniu zarejestrowanym przez Polskie Radio Eugenia Umińska tak mówiła o początkach swojej nauki i wielkiej kariery:
- Miałam niecałe pięć lat, jak zaczęłam uczyć się gry na skrzypcach. Szalenie to lubiłam, grałam mnóstwo godzin dziennie jako małe dziecko. Moja pierwsza nauczycielka to była pani Jabłońska, później był taki profesor Michałowicz, który bardzo szybko wypchnął mnie na estrady. Wtedy była I wojna światowa, więc zaczęłam grać na koncertach "Dzieci dla dzieci" itd. Ale mojej mamie to się nie bardzo podobało, bo chciała, żebym się uczyła bardzo serio i żeby się mną nie popisywali - wspominała.
Eugenia Umińska zakończyła więc lekcje z profesorem Michałowiczem i jako dziesięciolatka została studentką Konserwatorium Warszawskiego w klasie Józefa Jarzębskiego. W 1926 roku zdała maturę w Gimnazjum im. Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, a rok później uzyskała dyplom konserwatorium.
Znajomość z Karolem Szymanowskim
Był to czas, w którym dyrektorem konserwatorium był Karol Szymanowski, a Eugenia Umińska podczas egzaminu dyplomowego grała jego I Koncert skrzypcowy. - No i Szymanowski to słyszał, zainteresował się mną - przyznała artystka. W późniejszym czasie zagrała wiele jego innych utworów, a do historii muzyki przeszła jako wybitna interpretatorka tego kompozytora.
"Profcia", "Uma", "Umcia"
Eugenia Umińska to także znakomita nauczycielka, która wychowała pokolenia zdolnych instrumentalistów. Jedna z jej uczennic, Kaja Danczowska, nazywała ją pieszczotliwie: "Profcia", "Uma", "Umcia".
- Eugenia Umińska była po prostu pięknym człowiekiem. Była znakomitym muzykiem, ale też była świetnym pedagogiem. Ja Eugenię Umińską poznałam głównie oczami Kai Danczowskiej i jest to bardzo piękny pryzmat - przyznała Katarzyna Marczak, autorka biografii Kai Danczowskiej oraz książki "Eugenia Umińska - dama wiolinistyki we wspomnieniach Kai Danczowskiej".
- Poziom zaangażowania, autentycznego człowieczeństwa i znakomitej wiedzy fachowej to było coś nieprawdopodobnego. Trudno się dziwić, że uczniowie za nią przepadali, ponieważ rzeczywiście było za co ją kochać - dodała.
Wiesław Kwaśny: Umińska pchnęła wiolinistykę do przodu
Głos oddaliśmy także uczniowi profesor Umińskiej - skrzypkowi Wiesławowi Kwaśnemu: - Ja widzę ją jakby na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to wspaniały pedagog, wyniosła wiolinistykę na poziom profesjonalny, nie amatorski. W sposób naukowy podeszła do tego instrumentu, co bardzo pchnęło wiolinistykę polską do przodu. To jest jedna płaszczyzna, a druga - Umińska jako człowiek. I to mi bardzo zostało i utkwiło - stwierdził muzyk.
O związkach z twórczością Karola Szymanowskiego w audycji opowiedziała również Teresa Chylińska, badaczka dzieł kompozytora, natomiast podczas spotkania z prof. Pawłem Taranczewskim poruszyliśmy wątek rodzinny. Przywołaliśmy także wypowiedzi samej Eugenii Umińskiej zachowane w naszym radiowym archiwum.
***
Tytuł audycji: Dwójka na miejscu
Prowadzili: Monika Zając i Jakub Kukla
Goście: Wiesław Kwaśny (skrzypek, uczeń Eugenii Umińskiej), Teresa Chylińska (badaczka dzieł K. Szymanowskiego), Katarzyna Marczak (klarnecistka, autorka książki "Eugenia Umińska - dama wiolinistyki we wspomnieniach Kai Danczowskiej"), prof. Paweł Taranczewski
Data emisji: (powtórka z 9.03.2024)
Godz. emisji: 15.00
mgc/pg