"Zważone", czyli drugi tom "Trylogii siedmiogrodzkiej". Czyta Marcin Hycnar

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2026 17:16
Nakładem Wydawnictwa Officyna ukazuje się drugi tom "Trylogii siedmiogrodzkiej" węgierskiego pisarza Miklósa Bánffyego (1873-1950) zatytułowany "Zważone". Tom pierwszy "Policzone" prezentowaliśmy na naszej antenie w ubiegłym roku. Tom trzeci "Podzielone" czeka jeszcze na przekład Ireny Makarewicz. Fragmenty w radiowej Dwójce czyta Marcin Hycnar. 
Marcin Hycnar w cyklu To się czyta.
Marcin Hycnar w cyklu "To się czyta".Foto: Polskie Radio/ Piotr Podlewski

Zanim Miklós Bánffy napisał "Trylogię siedmiogrodzką", nazywaną wielką "powieścią monarchiczną", zestawianą często z utworami Stendhala, Prousta czy Tołstoja, dał się poznać jako wszechstronnie uzdolniony przedstawiciel siedmiogrodzkiej elity.

Swoje talenty rozwijał w najróżniejszych dziedzinach – od polityki po życie artystyczne. Był posłem i ministrem spraw zagranicznych, w czasie II wojny światowej negocjował wyjście Węgier z państw osi. Kiedy po wojnie król Rumunii wymógł na nim złożenie przysięgi, że zaniecha aktywności politycznej, zaangażował się w spółdzielczość i rozwój edukacji wśród węgierskojęzycznych Seklerów (co znajdziemy na kartach powieści).

W swoich utworach często wykorzystywał elementy własnej biografii i pokazywał świat węgierskiej arystokracji na chwilę przed jej nieuchronnym upadkiem.

"Zważone" - czytamy we wstępie - "to pełen melancholii fresk cywilizacji nieświadomej własnego końca oraz poruszająca opowieść o miłości, słabości i odpowiedzialności w chwili, gdy stary porządek rozpada się na oczach swoich spadkobierców".

*** 

Na cykl "To się czyta" zapraszamuy od poniedziałku do piątku (16-20.03) o godz. 9.30. Czyta Marcin Hycnar. 

 

Czytaj także

Burzliwe dzieje Polski i trzy pokolenia kobiet. Saga "Bez pożegnania"

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2026 17:56
Saga "Bez pożegnania" Barbary Rybałtowskiej opowiada o losach trzech pokoleń kobiet na tle burzliwych dziejów Polski XX wieku. To opowieść, która towarzyszy czytelnikom od lat 60. Wspaniała lekcja historii, a właściwie herstorii, bo napisana jest z kobiecej perspektywy. 
rozwiń zwiń