Skąd bierze się potrzeba, by nasza aktywność była doceniana przez innych?

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2026 15:00
Coraz częściej aktywność fizyczna przestaje być sprawą prywatną, a staje się czymś, co chcemy pokazać innym - w aplikacjach, w mediach społecznościowych, w codziennych rozmowach. Publikujemy treningi, dzielimy się wynikami i szukamy potwierdzenia, że to, co robimy, ma znaczenie. 
Dlaczego naszą aktywnością fizyczną tak chętnie dzielimy się z innymi w mediach społecznościowych?
Dlaczego naszą aktywnością fizyczną tak chętnie dzielimy się z innymi w mediach społecznościowych?Foto: shutterstock.com/HQuality

- Jesteśmy istotami społecznymi, funkcjonujemy w różnych relacjach, więc potrzeba uznania towarzyszy nam naturalnie - mówiła Natalia Kocielnik, psycholog sportu. - Poza sportem z pewnością dotyczy to wielu innych obszarów życia, na przykład dużo piszemy o efektach swojej pracy. Trudno nie myśleć o uznaniu ze strony odbiorców, więc ludzie publikują posty o swoich osiągnięciach regularnie. Niektórzy zamazują swoje wyniki, inni piszą, że po prostu się ruszali. Potem automatycznie zaczynamy się porównywać do innych i tu zaczyna się błędne koło. 

Natalia Kocielnik w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Jak podkreślała ekspertka, publikowanie swoich sportowych wyników w sieci z czasem może zmienić nasze podejście do aktywności fizycznej. - Na początku po prostu jesteśmy z siebie dumni i chcemy się pochwalić, że coś zrobiliśmy, czasem chcemy inspirować innych. Jednak w sieci nasze osiągnięcia są obserwowane, a nierzadko oceniane, być może negatywnie. To robi się niebezpieczne, gdy zaczynamy analizować, porównywać swoje aktualne osiągnięcia z innymi czy archiwalnymi. Wówczas możemy zapomnieć, po co tak naprawdę uprawiamy ten sport i od czego wszystko się zaczęło - mówiła Natalia Kocielnik. - Może skończyć się tak, że zaczniemy się ruszać nie dla siebie, a dla ocen innych.  

To bezpośrednio przekłada się na motywację do sportu. - Zwracamy uwagę na odbiór społeczny, więc gdy ktoś skomentuje naszą aktywność, jego słowa zostaną w naszych głowach. Wtedy nieświadomie możemy zacząć postrzegać swoją działalność na skali "gorsza - lepsza". Często mamy silną potrzebę uznania, więc w pewnym momencie to staje się naszym głównym motywatorem. Oczywiście, że czasem porównywanie się do innych jest dobre, ale wyłącznie wtedy, jeśli pozostanie na poziomie dodatku do aktywności, a nie jeśli będzie naszym głównym paliwem napędowym. 

Czytaj także:

Jeśli nasze osiągnięcia nie wypadają na tle wyników innych wystarczająco dobrze, pojawia się frustracja. - Sport ma rozładowywać negatywne emocje, regulować pobudzenie i obniżać kortyzol, a nie wręcz przeciwnie - mówiła Natalia Kocielnik. Od czego zacząć, jeśli rzeczywiście chcemy uprawiać sport dla siebie i jednocześnie mamy potrzebę, by promować się w sieci? - Od autonomii: dać sobie wybór, w jaką aktywność się angażujemy. Często już na początku robimy coś, bo inni to robią, a potem szybko się zniechęcamy czy wypalamy. Wybierzmy więc własną ulubioną aktywność i w nią się zaangażujmy - radziła ekspertka. - Nie zawsze warto mieć w nosie opinie innych, ale kluczem jest skupienie się na sobie. 

***

Tytuł audycji: Rozgrzewka

Prowadzi: Michał Piwowarek

Goście: Natalia Kocielnik (psycholog sportu)

Data emisji: 12.05.2026

Godzina emisja: 6.30

kd