Rafał Grądzki o codzienności we współczesnym Stambule

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2026 15:52
W "Świecie 4.0" rozmawiamy razem z Rafałem Grądzkim - autorem książki "Stambuł. Ogień i melancholia" - o tym, jaki naprawdę jest współczesny Stambuł i co kryje się pod zewnętrznym obrazem tego wielowarstwowego miasta zawieszonego między Wschodem a Zachodem.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

- Jest tam mnóstwo ludzi, samochodów i sklepów. Poczuć można różnego rodzaju zapachy, to też zależy od tego, w którym miejscu ulicy staniemy. Czasami przywieje bryza od Bosforu i morza Marmara i wówczas zapachnie morzem i słoną wodą - mówi w Czwórce Rafał Grądzki, autor książki "Stambuł. Ogień i melancholia". Codzienny porządek i rytm w Stambule wyznaczają charakterystyczne wezwania do modlitwy. - Pięć razy w ciągu dnia, od wczesnego ranka do późnego wieczora - zaznacza Grądzki.

 

Posłuchaj audycji "Świat 4.0" z Rafałem Grądzkim

 

Według Grądzkiego Stambuł jest miejscem tak chaotycznym, że trudno opisać to słowami. - Wszyscy tam jeżdżą we właściwych kierunkach, aczkolwiek czasem zdarzało mi się widzieć jadących pod prąd. Bardzo dużo ludzi chodzi też po ulicach i przechodzi między samochodami - światła światłami, a życie życiem. Na tyle to jest skorelowane ze sobą i na tyle kierowcy się nauczyli, żeby uważać na to, co się dzieje, że nigdy nie trafiłem na żaden wypadek - tłumaczy rozmówca Weroniki Puszkar. 


Zobacz także:


Gość Czwórki opowiada także, o historycznej dzielnicy Fatih, która pokrywa się z granicami starożytnego Konstantynopola. - Tam zdecydowanie rzadziej można spotkać strój, który można nazwać typowo europejskim. Nosi się tam stroje bardzo ortodoksyjne - kobiety bardzo często są dosyć mocno zasłonięte, a jeżeli są to rodziny pochodzenia arabskiego, to bywa też tak, że nie widzi się ani skrawka skóry - twierdzi Grądzki.

***

Tytuł audycji: Świat 4.0

Prowadził: Weronika Puszkar

Gość: Rafał Grądzki (autor książki "Stambuł. Ogień i melancholia")

Data emisji: 24.03.2026

Godzina: 12.11

kajz

Czytaj także

"Rat people" w Chinach. "Wolą siedzieć w nocy, oglądać telewizję i nie robić nic"

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2026 15:47
- Młodzi ludzie zaharowują się od rana do nocy z bardzo niską szansą na to, że uda im się wyrwać z mniejszych miejscowości do dużego miasta i osiągnąć sukces - mówi Mateusz Roy o perspektywie Zetek w Chinach. Gość audycji "Świat 4.0", który sam mieszka w Kraju Środka, opowiada o zjawisku "rat people", czyli młodych ludziach, którzy sprzeciwiają się systemowi, nakazującemu im osiągnąć sukces.
rozwiń zwiń