Czy z życiowego bałaganu, skomplikowanych relacji i codziennego pędu można zrobić materiał na dobrą komedię? W dniu ogólnopolskiej premiery filmu "Jak żyć, żeby nie zwariować" w studiu Czwórki zagościli jego reżyserowie - Iwona Ogonowska-Konecka oraz Tomasz Konecki. W rozmowie na antenie twórcy opowiedzieli o surowej cenzurze widza, szukaniu autentyczności w relacjach z matką oraz o tym, dlaczego planują potajemnie podglądać reakcje publiczności w kinach.
Posłuchaj audycji "Ferment kulturalny" z Iwoną Ogonowską-Konecką oraz Tomaszem Koneckim
Twórcy nie ukrywają, że najlepszym sprawdzianem dla reżysera jest konfrontacja z autentyczną, niebranżową widownią. Dzień po uroczystym pokazie dla zaproszonych gości planują kupić zwykłe bilety i zasiąść na sali kinowej incognito.
- Zawsze czekamy dzień lub dwa od premiery, kupujemy normalne bilety i idziemy do kina patrzeć, jak reaguje publiczność. To jest film zrobiony dla ludzi. Komedia jest bezwzględnym gatunkiem i stanowi najszybszą cenzurę, czyli film albo bawi, albo nie. Z trudnego dramatu można wyjść zmęczonym i uznać, że temat był ciężki, a w komedii weryfikacja następuje od razu. W Polsce powszechnie uważa się ten gatunek za komercję, a tymczasem komedią można pięknie i lekko opowiadać o prawdziwych dramatach - mówił w studiu Tomasz Konecki.
Ucieczka od narzuconych ról i trudne relacje
Główną bohaterką produkcji jest Anka - kobieta, której życie z boku wydaje się idealnie poukładane. Ma kochanego męża, dzieci, dobrą pracę i mieszkanie. Pod tą powierzchnią kryje się jednak głębokie zmęczenie.
- Nasza bohaterka utknęła w narzuconych rolach społecznych i zajmując się wszystkimi wokół, po prostu zapomniała o sobie. Opowiadamy o wychodzeniu z tych schematów, ale przede wszystkim o relacjach: tych wewnątrz rodziny, poza nią oraz o przyjaźniach. Szczególnie mocno wybrzmiewa tu relacja córki z matką, która w prawdziwym życiu bywa niezwykle skomplikowana. Zależało nam, aby pokazać to bez fałszu i słodzenia - tłumaczyła Iwona Ogonowska-Konecka.
W obsadzie filmu znaleźli się m.in. Magdalena Popławska, Piotr Rogucki, Barbara Wypych oraz Piotr Trojan.
Żart w żarcie i ciepło w sercu
Reżyserowie zdradzili również, że w strukturze filmu pojawia się ironiczny wątek stand-upowy, tworzący specyficzny "żart w żarcie". Przemycony humor ma jednak slużyć głębszemu celowi, jakim jest modulowaniu emocji widza, by po scenach śmiechu pojawiały się chwile autentycznego wzruszenia.
- Chcieliśmy zostawić widzów z ciepłem w sercu. Po pokazach premierowych młodzi twórcy, mający po dwadzieścia lat, byli zaskoczeni własnymi, żywiołowymi reakcjami. Ten film ma dać chwilę zatrzymania się w codziennym pędzie i spojrzenia na własne szaleństwo z dystansem - podsumowali Koneccy na antenie Czwórki.
***
Tytuł audycji: Ferment kulturalny
Prowadzi: Alicja Michalska
Goście: Iwona Ogonowska-Konecka oraz Tomasz Konecki (reżyserowie filmu "Jak żyć, żeby nie zwariować)
Data emisji: 23.10.2026
Godzina: 12.30
ak