"Biało-czerwoni" grają w fazie grupowej w grupie C. Rywale to: Tajlandia, Estonia i Australia. Dwa pierwsze zespoły awansują do barażu o ćwierćfinał mistrzostw.
Na otwarcie Polacy pokonali Tajów. Kontrolowali grę od początku spotkania, a gola na 1:0 zdobył w pierwszej tercji Filip Łukaszewski. Druga tercja przyniosła kolejne bramki - pięknymi trafieniami popisali się kolejno Alexander Dahlstrom i Karol Pelczarski. W trzeciej odsłonie na swojego gola doczekali się rywale. Przez chwilę było nerwowo, ale Łukasz Chlebda uspokoił poczynania naszej drużyny golem na 4:1. Prowadzenie podwyższył jeszcze Maciej Sieńko, a następnie Tajowie, na dosłownie 5 sekund przed końcem, ustalili wynik spotkania na 2:5.
Drugiego dnia mistrzostw "Biało-czerwoni" zmierzyli się z wyżej notowaną Estonią. Mecz rozpoczęli od prowadzenia 1:0 po golu Łukasza Chlebdy. Po kilkunastu sekundach drugiej tercji było już 2:0 dla Polaków. Druga bramka Chlebdy sprawiła, że było blisko pozytywnej niespodzianki i zwycięstwa naszej drużyny. Estończycy pozbierali się jednak i ruszyli do odrabiania strat. Jeszcze przed końcem drugiej tercji doprowadzili do remisu. W trzeciej tercji hat-tricka skompletował Chlebda, ale rywale odpowiedzieli dwoma bramkami i wygrali 4:3.
Posłuchajcie, co powiedział po pierwszych dwóch meczach napastnik Daniel Widurski. Jego wypowiedź w załączonym fragmencie Wiadomości Radiowej Czwórki.
W ostatnim grupowym meczu nasza drużyna mierzyłą sie z Australią. "Biało-czerwoni" byli zdecydowanymi faworytami tego pojedynku, ale to Australia lepiej weszła w mecz i na początku drugiej tercji prowadziła 2:0. Pod koniec tej części gry Polacy zdobyli bramkę kontaktową i o wszystkim decydowała trzecia odsłona. Niestety to Australia trafiła do siatkii po raz kolejny odskoczyła naszym na dwubramkowe prowadzenie. W 55. minucie Polacy znów złapali "kontakt", ale w końcówce musieli zagrać o wszystko i wycyfofali bramkarza. Ten manewr nie udał się dobrze i Australijczycy wpakowali piłeczkę do pustej bramki. Ostatecznie drużyna z Antypodów wygrała 4:2.
Polska ostatecznie zajęła 3. miejsce w grupie C i zagra o miejsca 13-16 w turnieju. Na początek tej rywalizacji zmierzy się z Japonią w czwartek o 12:30.
Posłuchajcie, co powiedział po fazie grupowej bramkarz naszej kadry Maciej Bogdański.
***
Robert Grzędowski