Polubiliśmy pracę zdalną. A czy wciąż znamy granicę między domem a pracą?
Niepewność w wolności
- Jako freelancer mam swobodę w wyborze tematów, o których chcę pisać. I mam pewną swobodę finansową, odkąd dobrze nauczyłem się zarządzać swoim czasem - mówi reporter Bartosz Józefiak. - Minusem na pewno jest niestabilność portfela. Niby wiem, ile zarobię, ale nie jest to stała pensja.
Moje miejsce pracy to komputer, biurko i fotel. Nic więcej nie potrzebuję Bartosz Józefiak
Rozmówca Dominiki Klimek przyznaje, że ten tryb pracy na początku może sprawiać sporo trudności, ale wraz z nabytym doświadczeniem, wchodzi w krew. - To, czego najbardziej mi brakuje, to kontaktu z ludźmi w redakcji. Po pięciu latach bycia freelancerem stałem się trochę "dziki" - przyznaje Józefiak. - Owszem, na początku chodziłem po kawiarniach i wydawało mi się to takie "fancy". Ale szybko zdałem sobie sprawę, że to nie są miejsca, które nadają się do pracy. Dziś głównie pracuję z domu - dodaje.
Reporter mówi też o przestrzeniach co-workingowych. - Polecam to rozwiązanie, zwłaszcza tym, dla których ważne jest wychodzenie z domu do pracy. Wynajmowałem biurko w takiej przestrzeni i myślę, że po pandemii wrócę do tego rozwiązania, bo w moim przypadku ono działało - wyjaśnia.
Jak będzie wyglądał rynek pracy po pandemii?
Wszyscy jesteśmy freelancerami
Pierwszy raz określenia freelancer użył Walter Scott (1771–1832) w swoim "Ivanhoe". Posłużyło mu ono do opisania średniowiecznego najemnego wojownika. "Free" oznaczało wolny, a "lancer" pochodziło od lancy, czyli rodzaju broni. Do rozwoju zawodu przyczynił się internet, który ułatwił komunikację z freelancerami i spowodował wzrost zapotrzebowania na usługi świadczone w tym trybie. - Dziś freelance nabiera nowego znaczenia przez zmiany na rynku pracy związane z koronawirusem - mówi menadżer Renata Filipek-Baryłowska. - W dzisiejszych czasach większość z nas jest freelancerami, bo przez obowiązkową izolację szybko musieliśmy nauczyć się pracy zdalnej.
We freelancingu stawia się na samozatrudnienie, które pozwala w jednym czasie świadczyć usługi dla wielu firm Renata Filipek-Baryłowska
Freelancing na nowo został także zdefiniowany przez właścicieli firm, którzy musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, jakich pracowników potrzebują i z jakimi kompetencjami. - Upatruję w tym trendzie olbrzymie szansę dla wielu osób, które dziś borykają się z utratą stałej pracy albo z zawodowym wypaleniem - wyjaśnia gość Czwórki. - Model pracy we freelancingu stwarza też nowe możliwości dla młodych matek, które chcą pracować i jednocześnie nie chcą rozstawać się z dzieckiem - dodaje.
***
Tytuł audycji: Dajesz radę
Prowadzi: Dominika Klimek
Data emisji: 04.06.2020
Godz. emisji: 14.09
kul/pj