Emeraude Toubia i David Dastmalchian w horrorze "Rosario"

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2025 18:40
"Rosario" to historia o poszukiwaniu swojej kulturowej tożsamości, o tym, co oznacza jej porzucenie i jaki ma to wpływ na kolejne pokolenia.
Rosario
"Rosario"Foto: mat. prasowe/Galapagos Films

Felipe Vargas, który wcześniej zyskał uznanie dzięki horrorowi krótkometrażowemu "Milk Teeth", powraca z nowym filmem pt. "Rosario". Autorem scenariusza jest Alan Trezza ("W skórach demona"). W swoim debiucie fabularnym Vargas sięga po motyw klątwy i nadprzyrodzonych zjawisk. Odwołuje się do znanej z kina grozy afro-kubańskiej religii Palo często utożsamianej ze złem. 

Główną bohaterką filmu jest Rosario Fuentes (Emeraude Toubia), maklerka giełdowa z Wall Street, która wraca do mieszkania swojej zmarłej babci, gdzie odkrywa przerażający sekret - ukrytą komnatę wypełnioną okultystycznymi artefaktami związanymi z mrocznymi, pokoleniowymi rytuałami. Zaczynają ją nękać nadprzyrodzone zjawiska. Rosario musi zmierzyć się z przeszłością swojej rodziny i złowrogimi siłami, które nie chcą zostać zapomniane.

U boku Emeralde Toubii ("Shadowhunters") wystąpili David Dastmalchian ("Oppenheimer") i José Zúñiga ("Sound of Freedom").

Nigdy wcześniej nie grałam w horrorze. Chciałam więc spróbować czegoś, co będzie dla mnie wyzwaniem i ekscytującym doświadczeniem, choć sama jestem strachliwa. Kiedy gaszę światło, biegnę do sypialni i mam nadzieję, że nic mnie nie ściga. To było jednak wspaniałe doświadczenie. Reżyser stworzył na planie przestrzeń, w której czułam się komfortowo. Uważnie słuchał naszych uwag. Poza tym on naprawdę kocha horrory. Dla mnie praca z kimś, kto jest tak bardzo zanurzony w ten gatunek, była czymś wyjątkowym. Uwielbiam pracować z ludźmi tak pełnymi pasji, wtedy po prostu chcesz dać z siebie wszystko na planie - mówi Emeralde Taubia.

Felipe Vargas miał wspaniałą wizję tego horroru. Na planie emanował niesamowitą energią. Mimo że kręciliśmy naprawdę mało komfortowe i obrzydliwe rzeczy, była tam świetna atmosfera. On jest jednym z najsympatyczniejszych reżyserów w tej branży - dodaje David Dastmalchian.

Film trafi do kin  31 października. Zwiastun poniżej.


mo, mat. prasowe