Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Czwórka
Rafał Kątny 25.09.2012

Chrystus kontra Mahomet: czy powinniśmy zacząć bać się muzułmanów?

Film "Niewinność", wyśmiewający muzułmanów i Mahometa w wielu krajach wywołał zamieszki. W Libii zginął wówczas ambasador USA. – Takie filmy robią idioci po to, by wywołać określone reakcje w świecie islamu – mówi jeden z ekspertów Czwórki.
Chrystus kontra Mahomet: czy powinniśmy zacząć bać się muzułmanów? Glow Images/East News
Posłuchaj
  • Zdaniem słuchaczy Czwórki... - sonda
  • Wszystkie tajemnice islamu - materiał Dominika Olędzkiego
  • Dyskusja w studiu Czwórki
Czytaj także

Zdaniem prof. Marka Dziekana, arabisty z Uniwersytetu Łódzkiego, gwałtowne reakcje w islamskim świecie były do przewidzenia, a ludzie którzy popełniają tego typu produkcje to "idioci", którzy mają "jakąś skazę na umyśle". – Nie rozumiem takich działań, wydaje mi się, że są one ukierunkowane na to, by podjudzać – mówi prof. Dziekan. – Być może pewne ugrupowania stwierdzają, że społeczeństwa zachodnie są jeszcze za mało antymuzułmańskie, więc trzeba pokazać, jacy ci muzułmanie są straszni.

Im więcej takich filmów, tym więcej ostrych reakcji, a co za tym idzie - obraz muzułmanów, jaki wyłania się z mediów, jest coraz mniej pochlebny. Tymczasem krwawe zamieszki, zdaniem Marka Kubickiego, arabisty z portalu Arabia.pl, da się łatwo wytłumaczyć. – W tym społeczeństwie duża część to analfabeci, wielu nie ma pracy, czyli żadnego zajęcia – mówi ekspert Czwórki. – Są to więc ludzie wolni, nie mają niczego co mogłoby ich wiązać ze resztą społeczeństwa. Dla nich pójść i protestować, to nic nie znaczy, bo oni i tak nic nie tracą.

W Jemenie statystyczny mieszkaniec posiada 1,6 sztuk broni. – A religia jest tam wszystkim, jest wyznacznikiem tożsamości – mówi Kubicki. – "Jestem muzułmaniniem, jestem arabem i jestem człowiekiem. Jeśli ktoś atakuje podstawę mojej wiary, to atakuje mnie samego. Bronię się więc, wychodząc na ulicę, protestując i strzelając". Tu nie ma sprzeczności. Dlatego natężenie przemocy jest tam takie, jakie jest.

Według Ewy Kalety, psycholog międzykulturowej do islamu należy mieć sporo dystansu, a wręcz… obawiać się go. – Nie udawajmy, że nie widzimy co się dzieje w imię poprawności religijnej i politycznej – mówi gość Czwórki. – Wiemy, że istnieje konflikt pomiędzy dwoma światami: zachodu i islamu.

Ale między samą religią a błędnym interpretowaniem jej jest przepaść. Zwłaszcza, że w Polsce mieszka około 40 tysięcy muzułmanów, z czego około 15 tysięcy stara się o status uchodźcy. W samej Warszawie są dwie muzułmańskie gminy - tatarska i turecka. – Bardziej niż samej religii, należy bać się fundamentalistów muzułmańskich – mówi Agata Marek, wiceprezes Stowarzyszenia Vox Humana, autorka książek o islamie. – Konflikty powstały dlatego, że w życie niezależnego państwa, choćby Afganistanu, zaingerowały inne kraje.

Dowiedz się więcej o islamie i o tym, co na ten temat sądzą słuchacze Czwórki, słuchając sondy i materiału Dominika Olędzkiego. Posłuchaj także dyskusji ze studia Czwórki, w audycji "4 do 4", klikając w załączone pliki dźwiękowe.

(kd)