W magazynie "Widziane z Polski" mówimy o nałożeniu przez prezydenta Donalda Trumpa ceł na artykuły z UE i innych krajów świata. Nowe stawki wynoszą od 10 procent dla większości krajów do 54 procent wobec Chin. Amerykańskie cła na produkty z Unii Europejskiej wyniosą 20 procent. Europa jest gotowa na odwet za amerykańskie cła, ale też otwarta na negocjacje.
Według wstępnej oceny nowe amerykańskie cła mogą zmniejszyć polski PKB o 0,4 procent, czyli w ostrożnym uproszczeniu straty przekroczą 10 miliardów złotych - napisał premier Donald Tusk na portalu X. "Cios dotkliwy i przykry, bo od najbliższego sojusznika, ale go przetrzymamy. Nasza przyjaźń też musi przetrwać tę próbę" - napisał szef rządu.
Prezydent Donald Trump ogłosił podniesienie stawek celnych na import do Stanów Zjednoczonych.
W programie także informujemy o wartej około 2 mld dolarów umowie międzyrządowej z USA w sprawie wsparcia logistycznego i technicznego dla polskich wyrzutni przeciwlotniczych Patriot pozyskiwanych w ramach programu "Wisła". Uroczystość z udziałem premiera i szefa MON odbyła się na terenie trzeciej Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej w Sochaczewie.
To już kolejna z wielu umów w ramach tzw. drugiej fazy programu "Wisła". Program ten dotyczy zbudowanie "najwyższego piętra" polskiej obrony powietrznej - tj. systemów o zasięgu ponad 100 km. Jego trzon stanowią zamówione w USA wyrzutnie Patriot, wsparte m.in. nowoczesnymi radarami dookólnymi LTDAMS oraz systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS.
W ramach pierwszej fazy "Wisły" polskie wojsko zakupiło dwie baterie Patriotów, po 8 wyrzutni każda. Obecnie ten sprzęt jest wdrażany w siłach zbrojnych. Druga faza programu zakłada pozyskanie kolejnych 6 baterii - 48 wyrzutni. Na przestrzeni ostatnich miesięcy polski resort obrony podpisał w tej sprawie szereg umów z USA, dotyczących zakupu m.in. samych wyrzutni, radarów czy systemu ICBS.
O toczących się rozmowach na linii Stany Zjednoczone-Rosja-Ukraina, rozmawiamy z Pawłem Kowalem przewodniczącym Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Polityk wyraził obawę, że Moskwa może rozpocząć różnego rodzaju ataki na Polskę po ewentualnym podpisaniu zawieszenia broni z Ukrainą. Ewentualna rosyjska agresja może przybrać formę "akcji propagandowych, ingerencji w wybory, sabotażu" - ostrzega Paweł Kowal, dodając, że już teraz "praktycznie każdego dnia" dochodzi do prowokacji na granicy Polski z Białorusią i Rosją.
W ocenie polityka "jesteśmy teraz na celowniku putinowskiej Rosji", a wynika to z faktu, że Władimir Putin obwinia Warszawę o nieudaną próbę podbicia Ukrainy. Z punktu widzenia rosyjskiego przywódcy to Polska zmobilizowała Zachód po inwazji Rosji - przekonywał polityk. Oprócz Polski w centrum zainteresowania Putina znalazły się również inne kraje Europy Środkowej - podkreślił polityk.
Przedstawiciele Ukrainy oczekiwani są w Stanach Zjednoczonych - podała agencja UNIAN. Wcześniej mówił o tym w rozmowie z agencją Bloomberg amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent. Przedstawiciele Kijowa mają wziąć udział w negocjacjach, dotyczących umowy o wydobyciu metali ziem rzadkich i innych surowców.
Negocjacje Kijowa z Waszyngtonem w tej sprawie trwają od stycznia. Jak zauważają ukraińskie media, propozycje strony amerykańskiej są tak daleko idące, że wywołują kontrowersje na Ukrainie. W ubiegłym tygodniu część ukraińskich mediów podała, że projekt porozumienia przygotowany przez Stany Zjednoczone zakłada kontrolę nad wydobyciem niemal wszystkich ukraińskich kopalin. Deputowani Rady Najwyższej Ukrainy zapowiedzieli, że umowy w takim kształcie nie ratyfikują. Przedstawiciele administracji Donalda Trumpa i sam prezydent Stanów Zjednoczonych są zdania, że umowa będzie korzystna dla obu państw. Amerykański przywódca kilkakrotnie ostrzegał też Ukraińców, że niepodpisanie dokumentu może mieć wpływ na relacje Kijowa z Waszyngtonem.
O komentarz w tej sprawie Katarzyna Semaan poprosiła dr Adamem Eberhardtem, wicedyrektorem Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.
W "Kartce z kalendarza" przypominamy, że 20 lat temu umarł Jan Paweł II. Papież - Polak miał wielki wpływ na losy Kościoła i świata.
Papież Jan Paweł II był pierwszym od 455 lat biskupem Rzymu niepochodzącym z Włoch. Na czele Kościoła stał od 16 października 1978 roku. Zmarł w wieku 84 lat. W 2014 został kanonizowany.
Sprawował pontyfikat wyjątkowy ze względu na wymiar duchowy nauczania, liczbę pielgrzymek oraz kanonizacji. Nazwany "papieżem pielgrzymem", odbył 104 podróże zagraniczne. Niestrudzenie docierał do obszarów nędzy materialnej i głodu, a także tam, gdzie było łamane prawo do wolności i godnego życia. Papież z kraju zza tzw. żelaznej kurtyny, który doświadczył dwóch systemów totalitarnych: nazizmu oraz komunizmu, był jedną z najbardziej znaczących osobowości XX wieku. Wywarł wpływ na losy Kościoła i świata, między innymi przyczyniając się do upadku komunizmu. Postawa Jana Pawła II w obliczu cierpienia, między innymi po zamachu na jego życie w 1981 roku, a także wobec dotykających go chorób, stała się źródłem nadziei dla wielu ludzi.
W Polsce odejściu papieża towarzyszył dźwięk dzwonu Zygmunt na Wawelu. Przed laty, 16 października 1978 roku, ten sam dzwon ogłosił wybór kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Na wieść o śmierci Jana Pawła II tysiące osób gromadziły się w kościołach i na ulicach. Ludzie modlili się, niektórzy płakali. Wielu z nich mówiło, że po tej śmierci świat zmieni się nieodwracalnie.
Czas po śmierci Jana Pawła II dla wielu Polaków był okresem refleksji i wyciszenia. W wielu miastach odprawiano msze w jego intencji. W Narodowej Mszy za duszę Jana Pawła II na placu Piłsudskiego w Warszawie wzięło udział ponad 200 tysięcy osób.
„Zobacz osobę” - to tytuł kampanii Centrum Myśli Jana Pawła II zorganizowanej z okazji 20 rocznicy śmierci papieża. Ma ona na celu łamanie stereotypów, apeluje by nie oceniać innych po wyglądzie, przypomina o wartości i godności każdego człowieka. Z Wiolettą Milej, koordynatorką wydarzenia oraz z Anną Olesiak, wicedyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II rozmawia Ewa Plisiecka.
Przenosimy się też do Londynu, gdzie można podziwiać portrety Stanisława Wyspiańskiego. W londyńskiej Narodowej Galerii Portretu odbyło się uroczyste otwarcie wystawy „Stanisław Wyspiański: Portrety”.
Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą wspiera i promuje naukę języka polskiego wśród młodych Polaków przebywających za granicą. - Nasza oferta edukacyjna polega na zapraszaniu uczniów do nauki w języku polskim, do rozwijania kompetencji językowych, do poznania historii Polski, geografii Polski, ale także stawiamy na to, aby nasz uczeń za granicą chciał uczyć się w języku polskim, poznawał współczesną Polskę. Zależy nam aby poznawał tę współczesną kulturę, aby rozwijał swoje zainteresowania - mówi gość Polskiego Radia dla Zagranicy, Barbara Talik, wicedyrektor ds. szkół polskich i awansu zawodowego nauczycieli ORPEG.
Rosnące z roku na rok zainteresowanie środowisk polonijnych konkursem "Wydarzenie Historyczne Roku", potwierdzał w rozmowie z Marią Wieczorkiewicz, dr Michał Przeperski, rzecznik prasowy Muzeum Historii Polski.
Gość naszego programu podkreślał, że "jury konkursu jest wyjątkowo czułe na udział Polonii, dlatego też właśnie rodakom z zagranicy przyznawana jest Nagroda Specjalna Dyrektora Muzeum Historii Polski. W ten sposób doceniany jest ich wyjątkowy trud". Nasz rozmówca dodawał, że "dla wszystkich zaangażowanych w plebiscyt "Wydarzenie Historyczne Roku" ważne jest aby tworzyć globalną sieć kontaktów między ludźmi, którym bliska jest historia Polski".
Projekty konkursowe można zgłaszać w kategorii: „Wydarzenie” – to jest m.in. festiwale, imprezy plenerowe, konferencje i sympozja, komplet wydarzeń (książka, wystawa, strona www), rekonstrukcje historyczne, wykopaliska archeologiczne, spektakle, akcje społeczne, powstanie nowych placówek działających na rzecz historii; „Wystawa” – tj. np. nowa wystawa stała lub czasowa, e-wystawa oraz „Edukacja” – to jest projekty edukacyjne (warsztaty, lekcje, gry edukacyjne), publikacje, komiksy, e-wydarzenia/multimedia (film, audiobook), strony www, aplikacje mobilne i inne.
Do wysłuchania magazynu "Widziane z Polski" zaprasza Halina Ostas.