Redakcja Polska

Lubelskie: Brodacze żegnają stary rok na ulicach Sławatycz

29.12.2025 16:31
W nadbużańskich Sławatyczach (Lubelskie) Brodacze żegnają mijający rok i witają nowy. Według tradycji przez ostatnie trzy dni grudnia młodzi mężczyźni ubrani w wysokie, kolorowe czapy i długie, lniane brody wyruszają na ulice, aby kolędować, zaczepiać panny i dzieci oraz składać mieszkańcom życzenia.
Audio
  • Mają długie brody, maski i wysokie czapy. Od dziś (29.12) do końca roku w Sławatyczach na Lubelszczyźnie królują Brodacze. Jak mówi wójt gminy Arkadiusz Misztal, to tradycyjny obrzęd kolędniczy na pożegnanie starego roku.
Sławatycze, 29.12.2025. Uczestnicy konkursu Brodacz Roku 2025 w Sławatyczach. Podczas tradycyjnego festynu zorganizowanego na rynku zaprezentowali się brodacze, z których jury konkursu wyłoniło najładniejsze przebranie.
Sławatycze, 29.12.2025. Uczestnicy konkursu "Brodacz Roku 2025" w Sławatyczach. Podczas tradycyjnego festynu zorganizowanego na rynku zaprezentowali się brodacze, z których jury konkursu wyłoniło najładniejsze przebranie.PAP/Wojtek Jargiło

Zwyczaj pożegnania starego roku przez Brodaczy w Sławatyczach (pow. bialski) wpisany jest od 2021 roku na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Przez ostatnie trzy dni grudnia sławatyccy Brodacze żegnają stary rok, krzycząc i biegając po miejscowości. Zatrzymują także samochody, straszą swym wyglądem dzieci i gonią młode dziewczęta. „Biorą je na chocki” - czyli podrzucają do góry, co ma zapewnić dziewczynom szczęście i szybkie zamążpójście.

W poniedziałek podczas tradycyjnego konkursu na Brodacza Roku zaprezentowało się dwunastu Brodaczy, z których jury wyłoniło zwycięzcę. Dwóch członków komisji to wieloletni Brodacze, którzy uczestniczyli w tym zwyczaju ok. 15-20 lat temu. Trzecia osoba do oceny jest wybierana losowo spośród publiczności. – Oceniamy przede wszystkim tradycyjność wykonania stroju, czy wszystko jest zrobione z naturalnych, tradycyjnych materiałów, czy kwiaty na czapkach są wykonane ręcznie. Jeżeli są kupione, to oczywiście jest to całkowita dyskwalifikacja – podkreślił wójt Sławatycz Arkadiusz Misztal.

Brodaczem Roku został 19-letni Michał, który obronił tytuł z zeszłego roku. – Jestem bardzo zadowolony. Naprawdę bardzo się cieszę tym bardziej, że konkurencja była ogromna. Chłopaki się postarali i też mieli piękne stroje. Kwiaty na kapeluszu robiłem sam, dziewczyna mi pomagała przy wstążkach i pąkach. Myślę, że czapka waży ok. 7 kg – dodał.

Jak podkreślił wójt, sam konkurs jest tylko jedną z niewielu rzeczy, która pomaga kultywować tradycję. - To bardzo żywy zwyczaj, nie żadna inscenizacja – zaznaczył. Wójta cieszy też, że nie jest trudno znaleźć Brodaczy w młodym pokoleniu. W tym roku – jak podał - większość z nich zaprezentuje się publiczności po raz pierwszy.

Zwyczaj ściąga co roku do Sławatycz rzesze turystów z kraju i zagranicy. - Niesie się to coraz bardziej w świat. Pracujemy nad tym, bo w trakcie roku pokazujemy elementy tego obyczaju i stroju w całej Polsce na zaproszenie różnych instytucji kultury – wyjaśnił Misztal.

Na zakończenie tradycji, 31 grudnia Brodacze spotykają się na sławatyckim rynku i palą na stosie tzw. słomianki, które mieli na nogach. – To symboliczny koniec tego roku – dodał wójt.

Po raz pierwszy w konkursie startował na Brodacza Roku 16-letni Bartek, który jest uczniem liceum im. Staszica w Białej Podlaskiej. - Warto utrzymywać tę tradycję, bo to jedyna taka w całej Polsce. W konkursie biorą udział chłopaki ze Sławatycz i okolic. Wygrana to duże wyróżnienie – dodał. Jego czapka zrobiona jest z ok. 80-100 kwiatów z bibuły, które robiła głównie mama z babcią. Stelaż czapki wykonany jest z drutów, u dołu przymocowany jest kapelusz z doczepionym paskiem. - Do czapki doczepione są kolorowe, długie wstążki. Trochę to ciężkie, ale dajemy radę – opisał.

15-letni Gabryś, który uczy się w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Białej Podlaskiej, zaczął przygotowania do konkursu już miesiąc wcześniej. W pracę nad strojem zaangażowana była cała rodzina. – Poszukiwania kożucha rozpoczęły się jeszcze wcześniej, bo trudno teraz znaleźć tradycyjny, dobry kożuch. Kwiaty na czapce wykonane są u mnie z krepiny. Biorę udział w konkursie, żeby podtrzymywać tradycję ze Sławatycz i aby coraz więcej młodych się w nią angażowało - wyjaśnił.

Brodacze to lokalna nazwa przebierańców, którzy w ostatnich trzech dniach grudnia w okresie, kiedy żegna się stary rok, nakładają specjalne stroje i paradują w nich po Sławatyczach. Określenie „Brodacze” pochodzi od bardzo długich bród z lnianego włókna, które przebierańcy przyczepiają sobie do twarzy. Symbolizowały one długie życie, duże doświadczenie oraz bogactwo przeżyć, podobnie jak zakrywająca twarz kolędnika maska wykonana z pomarszczonej, starej skóry – z jaskrawym obrysem ust, oczu lub nosa. Interpretowana jest ona jako znak starości i starego roku.

Brodacze na głowę zakładają wysokie, spiczaste czapy pokryte kolorowymi kwiatami z bibuły, przyozdobione pękiem różnobarwnych wstęg. Grzbiety okrywają długimi baranimi kożuchami z futrem na zewnątrz, co ma przynieść dostatek i bogactwo.

IAR/PAP/pż

Czy żywe karpie znikną ze sprzedaży? Nowy sondaż ujawnił oczekiwania Polaków

23.12.2025 16:16
W wielu krajach Europy Środkowej karp wciąż pozostaje jednym z najważniejszych symboli wigilijnej tradycji. Tuż przed Bożym Narodzeniem miliony ryb trafiają do plastikowych wanien i pojemników ustawianych na targowiskach oraz przed sklepami. Część z nich sprzedawana jest żywa i transportowana przez konsumentów do domów. To właśnie ten zwyczaj od lat budzi sprzeciw organizacji prozwierzęcych, które wskazują na stres, urazy i długotrwałe cierpienie, na jakie narażone są ryby.

Polskie tradycje świąteczne w Brazylii

25.12.2025 16:30
Polonia w Brazylii, mimo wielopokoleniowego życia w nowym kraju, wciąż pielęgnuje wiele polskich tradycji świątecznych. Szczególnie silny sentyment do ojczystych zwyczajów zachowują dziadkowie, którzy starają się przekazać swoje przywiązanie do polskiej kultury najmłodszym. To oni często dbają, aby dzieci uczyły się języka polskiego i poznawały tradycje, które sami odziedziczyli po rodzicach i dziadkach lub które sami chcieli odkryć.

Ormianie polscy przy wigilijnym stole. Tradycja, która dojrzewała przez 300 lat

26.12.2025 10:00
Choć ich przodkowie przybyli do Rzeczpospolitej ponad 300 lat temu, polscy Ormianie wciąż zachowują własny rytm świąt Bożego Narodzenia. Jest on głęboko osadzony w polskim kalendarzu i lokalnej tradycji, ale jednocześnie niesie elementy charakterystyczne tylko dla tej społeczności.