Rozpoczęły się prace nad filmową biografią Heleny Kowalskiej, znanej jako św. siostra Faustyna. Zdjęcia do obrazu "Między ciszą a szeptem" w reżyserii Michała Kondrata ruszyły w Parskach koło Łodzi. To polsko-amerykańska produkcja, do której scenariusz powstał w oparciu o osobiste zapiski Faustyny i niepublikowane wspomnienia zakonnic ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Twórcy zapowiadają opowieść o kobiecie stojącej za ikoną świętej – niepozbawionej wątpliwości i lęku, próbującej wypełnić misję, której sama nie potrafiła do końca zrozumieć.
Akcja rozpoczyna się w 1925 roku. Dwudziestoletnia Helena Kowalska trafia do warszawskiego klasztoru, gdzie podejmuje codzienną, często bardzo przyziemną pracę. Z czasem jej życie zaczynają wypełniać doświadczenia mistyczne, których znaczenie trudno jej wyjaśnić otoczeniu. Ważną postacią tej historii będzie ks. Michał Sopoćko, którego Faustyna spotkała w Wilnie i który stał się jej spowiednikiem oraz duchowym przewodnikiem. W filmie zagra go amerykański aktor Neal McDonough, znany m.in. z „Yellowstone” i „Kompanii braci”. W rolę Faustyny wcieli się Maria Kowalska, która zasłynęła m.in. rolą w nowej ekranizacji „Znachora”. W obsadzie znalazła się też Beata Poźniak, która zagra matkę Michaelę Moraczewską.
Twórcy podkreślają, że w swoim obrazie chcą uciec od przedstawienia Faustyny wyłącznie jako świętej otoczonej aurą niezwykłości. Produkcja ma pokazać „kobietę z krwi i kości”, która mimo strachu, śmiertelnej choroby i niezrozumienia ze strony otoczenia decyduje się kontynuować powierzane jej zadanie. Twórcy postawili sobie za cel opowiedzenie historii, która dotyka także współczesnych doświadczeń – samotności, lęku przed odrzuceniem i odwagi potrzebnej, by pozostać wiernym własnym przekonaniom.
Za produkcję odpowiada Fundacja Filmowa Kolbe, a autorem zdjęć jest Piotr Sobociński Jr., który pracował m.in. nad „Bożym Ciałem” oraz nową adaptacją „Lalki”. W międzynarodowym zespole znalazł się również brytyjski dźwiękowiec Tarn Willers, laureat Oscara za „Strefę interesów”.
PAP/pż