Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Jedynka
Anna Wiśniewska 23.08.2014

Rosyjskie embargo uderza nie tylko w rolników. Kto jeszcze traci?

Rosyjskie embargo na produkty rolno-spożywcze obowiązuje od początku sierpnia. Straty ponoszą rolnicy produkujący warzywa i owoce, ale nie tylko. W trudnej sytuacji są też firmy transportowe, które do tej pory zajmowały się przewozem towarów do Rosji, a także firmy skupujące i eksportujące płody rolne.
Flaga RosjiFlaga RosjiGlow Images

Tak jest także w sytuacji Artura Stasiaka, prezes firmy Sivicola, zajmującej się eksportem świeżych warzyw i owoców na Wschód.

- Przestój trwa już miesiąc. Nie wyeksportowaliśmy ani jednego samochodu przez ten okres. Nic też nie skupujemy, nie mamy żadnych zapasów – mówi Stasiak. - Skupowaliśmy i eksportowaliśmy kilkanaście tysięcy ton owoców i warzyw w ciągu roku. Głównym naszym towarem eksportowym są jabłka, za nimi są kapusta pekińska, pomidory, kalafiory, kapusta biała. W tym roku sprzedaliśmy już do 10 tys. ton – dodaje.

Embargo zostanie zniesione wcześniej?

Teraz wszystko stanęło. Zdaniem przedsiębiorcy kryzys rosyjski i embargo to jednak kwestia kilku miesięcy.

- Gdzie jedne drzwi się zamykają, drugie się zawsze otwierają. Polityka rosyjska nie jest konsekwentna. Zapowiedzenie embarga na rok, nie oznacza, że za 3 – 4 miesiące nie zostanie ono zniesione – uważa Stasiak. - Poradziliśmy sobie w 2006 roku, kiedy Rosjanie wprowadzili embargo. Wtedy zakwestionowali polskie świadectwa fitosanitarne. Po 3 miesiącach przestoju nasze towary zaczęły jeździć przez Litwę, Łotwę i Estonię, eksportowane przez tamtejsze firmy. W tej chwili sytuacja jest o wiele poważniejsza, ponieważ zablokowany jest cały eksport żywności z Unii Europejskiej do Rosji, ale jak widać została jeszcze furka na Białorusi. Tam Polska może eksportować owoce i warzywa. Białoruś nie może reeksportować bezpośrednio polskich owoców i warzyw. Może je eksportować w for

Inne rynki zbytu

Jak dodaje, jego firma na razie nie odniosła strat finansowych.

- Będzie problem, jeśli przez najbliższe miesiące nie będzie obrotów handlowych. Wówczas trzeba będzie podjąć jakieś działania oszczędnościowe. Na pewno będziemy szukali innych dróg rozwoju, nowych rynków zbytu, co nie jest jednak proste – tłumaczy Stasiak.
Oby ten optymizm okazał się uzasadniony. Na razie  rząd Rosji wykluczył ze spisu towarów objętych zakazem importu witaminy, preparaty witaminowo-mineralne, dodatki smakowo-zapachowe, koncentraty białkowe pochodzenia zwierzęcego i roślinnego i ich mieszanki - tak poinformowały w środę rosyjskie media. Ze spisu zakazanych warzyw wykluczono też materiał siewny niektórych warzyw, w tym kukurydzy, grochu, cebuli.

Hanna Uszyńska, awi