Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
PAP
migrator migrator 17.05.2010

Fala na Odrze ma dotrzeć dzisiaj do Polski

Czeskie służby przekazały śląskim strażakom, że fala kulminacyjna na Odrze dotrze na polską stronę prawdopodobnie po południu lub wieczorem.

Na wodowskazie w Raciborzu - Miedoni poziom wody może wówczas sięgnąć 7, a nawet 9 metrów. Rano było 6,7 metra. Stan ostrzegawczy wynosi tam 4 metry, alarmowy - 6 metrów.

Czeskie służby hydrologiczne precyzyjnie monitorują stan swoich rzek, m.in. tych, które wpływają do Polski. Zbierane co 20 minut odczyty i powstające na tej podstawie wykresy i analizy można śledzić m.in. w internecie.

Pod adresem www.pod.cz/portal/sap/pl/index.htm znajduje się opisana w języku polskim mapka pokazująca sytuację m.in. w dorzeczu Odry i Olzy. Według ostrzeżeń czeskich hydrologów, fala kulminacyjna na Odrze może dotrzeć do Polski w poniedziałek po południu.

W poniedziałek rano poziom Odry na stacji pomiarowej w przygranicznym Bohuminie stale się podnosił - o godz. 3 rano wynosił 558 cm, o godz. 7 sięgnął stanu alarmowego przy 600 cm, o godz. 9 wzrósł do 625 cm, a o godz. 11.20 wyniósł już 635 cm.

Jak przekazał PAP rzecznik śląskich strażaków Jarosław Wojtasik, czeskie służby przekazały strażakom, że fala kulminacyjna na Odrze dotrze na polską stronę prawdopodobnie po południu lub wieczorem.

Olza: kulminacja już była

Z kolei na Olzie w polskim Cieszynie stan alarmowy przy 2,3 m został przekroczony już w niedzielę wieczorem. W poniedziałek rano poziom wody szybko się tam podnosił, o godz. 5 rano sięgając już 5,6 m. Według danych ze stacji w Czeskim Cieszynie kulminacja na tej rzece nastąpiła ok. godz. 9 (532 cm), odtąd woda opadła tam o kilkanaście centymetrów.

Sytuacja powodziowa w Czechach - zwłaszcza na Morawach i Śląsku - jest trudna. Według tamtejszych służb, poziom wody podnosi się stale na 13 rzekach. Z powodu zalania torów w wielu miejscach Moraw nie kursują pociągi. Część wsi pozbawiona jest także prądu.

Z przedmieść Karwiny w pobliżu polskiej granicy ewakuowano mieszkańców 40 domów. Zarządzono też ewakuację mieszkańców jednej z dzielnic Ostrawy, gdzie zalanych jest kilkanaście ulic. Powódź w Czechach przyniosła już jedną ofiarę: 69-letnia kobieta utonęła w potoku w pobliżu swego domu we wsi Trzinec.

ag, PAP