Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Położona między morzem a lądem, surowa i romantyczna zarazem, Normandia od wieków inspiruje artystów, przyciąga podróżników i kształtuje własną, niepowtarzalną tożsamość. To kraina wysokich klifów, rozległych plaż, sadów jabłoniowych i miasteczek, w których historia splata się z codziennością. W książce "Normandia. Życie między przypływem a odpływem" Agnieszka Łopatowska zabiera czytelników w podróż po regionie pełnym smaków, opowieści i niezwykłych postaci, odkrywając jego mniej oczywiste oblicza.
Mont Saint-Michel, czyli Normandia w pigułce
Nieprzypadkowo na okładce książki znalazło się Mont Saint-Michel – miejsce, które dla wielu jest symbolem Normandii, a być może także jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Francji i Europy. Położone na skalistym wzgórzu opactwo od wieków przyciąga pielgrzymów, podróżników i marzycieli, stając się ikoną regionu oraz jego skomplikowanej historii.
- To jest Normandia, chociaż Bretania chciałaby wierzyć, że również jest bretońskie. Parę razy te regiony wymieniały się własnością Mont Saint-Michel. Każdy chciałby je mieć, bo jest przepiękne, fascynujące, ma wspaniałą historię, a do tego jest po prostu wrotami do Francji. Polecam też zostać tam na noc – po godzinie 20.00 robi się spokojnie, zostają już tylko mnisi i nieliczni mieszkańcy - zachęcała Agnieszka Łopatowska.
Czytaj też:
Normandzkie życie między przypływem a odpływem
Normandia żyje w rytmie przypływów i odpływów, które od wieków wyznaczają codzienność mieszkańców regionu. Morze potrafi tu zmieniać krajobraz w zaskakującym tempie. Dla przyjezdnych oznacza to konieczność zachowania czujności, bo granica między lądem a wodą bywa tu wyjątkowo płynna. To właśnie nieustanna gra żywiołów sprawia, że normandzkie wybrzeże należy do fascynujących.
- Przypływy i odpływy trzeba sprawdzać. Życie jest do nich bardzo przywiązane i wszystkie rytuały są z tym związane. W Normandii trzeba o tym pamiętać nie tylko wybierając się daleko w kanał La Manche, ale też na przykład na piesze rybołówstwo. W okolicach Mont Saint-Michel sytuacja może zmienić się w ciągu dziesięciu minut – teren pod groblą potrafi zostać całkowicie zalany. Piesze rybołówstwo to zresztą bardzo ciekawe zjawisko - wyjaśniała autorka książki.
- Od natury jest się tu absolutnie zależnym - dodała pisarka. - Od niej zależy, czy będą zbiory jabłek w sadach, czy krowy dadzą odpowiednio mleko, z którego powstaną sery i śmietana. To także codzienne rytmy życia: godziny wstawania i zasypiania, momenty, kiedy rybacy mogą wypłynąć w morze i kiedy wracają. A obok tego są też inne atrakcje – wyścigi bojerów czy puszczanie latawców - opowiadała Agnieszka Łopatowska.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Jakub Kukla
Gość: Agnieszka Łopatowska (dziennikarka, autorka książek)
Data emisji: 16.06.2026
Godz. emisji: 16.30
am