Jedną z dróg ważnych dla autorki jest warszawski Żoliborz. To tam się urodziła, chodziła z babcią do przedszkola, a później także do szkoły. Dziś przemierza te same miejsca już dorosła.
– Żoliborz jest taką dzielnicą, która – jak cała Polska przez okres transformacji, przez te ostatnie trzydzieści parę lat – zmieniła się bardzo i jednocześnie nie zmieniła się wcale. Te same drzewa jabłoni kwitną na wiosnę, te same stare domy schodzą skarpą ku Wiśle. Dobrze mi się jest starzeć z tą dzielnicą i dobrze mi się tamtędy chodzi – opowiadała w Dwójce Agata Romaniuk.
Posłuchaj w audycji "O wszystkim z kulturą" >>>
Jak przyznała, własnych tras ma więcej. Są w innych częściach Polski i poza jej granicami. Ważne staje się nie tylko to, dokąd prowadzą, ale którędy biegną i z kim się je przemierza. Mąż pisarki żartuje nawet, że jest pod tym względem "straszną konserwatystką": do miasta idzie górą, wraca dołem, a niektórych ulic konsekwentnie unika.
Po co idziemy? Nie tylko, by dotrzeć do celu
Powtarzanie tych samych tras powraca w książce dzięki rozmowom. Autorka przekonuje w nich, że dobrze znana droga pozwala zrezygnować z potrzeby zdobywania kolejnego miejsca. Nie potrzebujemy już też szukać celu ani pilnować trasy.
– Jak chodzisz tym samym szlakiem, to łatwiej ci zauważyć zmiany. My jesteśmy w ogóle tak nastawieni we współczesności na to, żeby dojść do celu, dojść do czegoś. Stawiamy sobie jakieś ambitne plany do zrealizowania. A jak się chodzi tymi samymi ścieżkami, to one już są schodzone i to napięcie opada. Możemy się skoncentrować na tym, co widzimy po drodze, kto tam mieszka, zajrzeć w okna, zobaczyć, jak się zmienia zieleń – mówiła w audycji "O wszystkim z kulturą".
Po lekturze książki jedna z czytelniczek napisała autorce, że pewnego dnia drogę do pracy pokonała dwa razy wolniej niż zwykle. Zobaczyła miejsca, które wcześniej jedynie mijała w pośpiechu. Agata Romaniuk przywołała w tym kontekście słowa Wernera Herzoga: "świat się ujawnia, kiedy idziemy". – Nie wtedy, kiedy próbujemy jak najszybciej znaleźć się w nowym miejscu – dodała.
Chodzenie jako doświadczenie: duchowe, kulturowe, aktywistyczne i więziotwórcze
Książka "Na nogach. Opowieści o chodzeniu" wyrosła z lektur, spotkań i własnych pieszych doświadczeń autorki. Wśród bohaterów książki znaleźli się m.in. Adam Wajrak, Marcin Wicha, Michał Książek i Paweł Sołtys. Agata Romaniuk przygląda się chodzeniu jako doświadczeniu duchowemu, kulturowemu, aktywistycznemu i więziotwórczemu.
Podczas spotkania autorka przywołała historię Karola Darwina, który wielokrotnie przemierzał ścieżkę wokół swojej posiadłości. Wracał na nią, kiedy miał problem, który chciał przemyśleć. – Brał wtedy kamień, a usypany z nich kopczyk stawiał przy wejściu na ścieżkę – opowiadała autorka. Jak wyjaśniła, chodzenie z jednej strony pozwala zauważyć światło, powietrze, pogodę czy nierówności podłoża, a drugiej – daje przestrzeń dla myśli, które trudniej dopuścić do siebie w codziennym pośpiechu.
***
Agata Romaniuk, socjolożka, pisarka. Do stworzenia nad "Na nogach" przystąpiła z doświadczeniem pracy reportażystki i autorki książek, takich jak: "Krótko i szczęśliwie. Historie późnych miłości" i "Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu". Jest też twórczynią bestsellerowej serii "Kocia Szajka" oraz powieści "Dina, Dina" i "Proste równoległe".
***
Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą
Prowadzenie: Marta Strzelecka
Data emisji: 28.10.2026
Godz. emisji: 19.10
oprac. zuzannachowaniec