Szwajcaria - przepisy, języki i zasady grzybobrania
Wszyscy biegacze marzą o Chamonix, to tam spotykają się najlepsi, biorą udział w górskich biegach ultra, obozach treningowych. Do tego miejsca Grzegorz Śmieciuszewski nie ma daleko, a dojechać może tam swoim kamperem. Zanim osiedlił się w Szwajcarii wiele podróżował, zdarzyło się, że w ciągu roku okrążył Ziemię 2,5 raza. Dziś z wyjazdów nie rezygnuje, ale łączy ją z pracą.
12:40 czwórka rozbiegani 12.02.2021.mp3 Grzegorz Śmieciuszewski opowiada o aktywnym życiu w Szwajcarii (Rozbiegani/Czwórka)
- W mojej pracy początki miesiąca są bardziej intensywne, wtedy nie mogę narażać się na niedociągnięcia, pracuję w domu - przyznaje gość Kariny Terzoni. - W drugiej połowie miesiąc raczej odbieram nadgodziny, których trochę się uzbiera. Z każdego miesiąca mam 2-3 dodatkowe dni wolności, plus normalny wymiar urlopu - zdradza, a cały ten czas poświęca na podróże. - Zdarzało mi się tworzyć miejsce pracy w kamperze, porę lunchu wykorzystywałem na przejażdżkę rowerem po górach. Muszę jednak pracować ze Szwajcarii, bo pracuję z danymi klienta - nie mogę pracować z zagranicy.
Zanim jednak Szwajcaria stała się domem Grzegorza Śmieciuszewskiego trzeba było podjąć wiele decyzji. - Wybór Szwajcarii był zupełnym przypadkiem - przyznaje. - Razem z moją żoną, wtedy narzeczoną, szukaliśmy miejsca na Ziemi. Pracowaliśmy dla jednej firmy. Zdecydowaliśmy się gdzieś przenieść. Nasze myśli i serca były skierowane w stronę Nowej Zelandii, Australii, Singapuru - celowaliśmy w te miejsca, próbowaliśmy. Nie było to łatwe, mieliśmy po 2-3 lata doświadczenia. Moja żona zdecydowała się w na aplikację wewnątrz firmy, znalazło się miejsce w Szwajcarii. Ja porzuciłem pracę, bo nie chciałem się zdegradować. Przyjechałem do Szwajcarii na tzw. waleta, bez większych oszczędności, z narzeczoną, 2-3 letnim doświadczeniem - wspomina.
Sport bez granic. Zawodnik z zespołem Downa wystartuje w zawodach spod szyldu Ironman
Czytaj także:
Grzegorz Śmieciuszewski lubi spędzać czas aktywnie. - Jest tu przyroda, dla kogoś kto jest aktywny, lubi sport jest ciekawie, ale dla kogoś, kto oczekuje codziennych atrakcji imprezowo-kulturalnych już niekoniecznie. To nie jest to miejsc - ocenia gość Czwórki. - To nie jest miejsce dla każdego - ja tak czuję. To kraj dla entuzjastów przyrody, sportów, spokoju - podkreśla.
Gość Kariny Terzoni podkreśla różnorodność tego kraju, niemiecki porządek, włoski chaos. Jego zdaniem to też kraj, w którym on może realizować wszystkie swoje potrzeby: góry, odpowiednie zarobki, bliskość do rodziców. - Trudno o miejsce, które by bardziej pasowało do mojej natury - podkreśla.
Podróżnik podpowiada, że planując krótki wyjazd o Szwajcarii dobrze wygospodarować na niego 4 dni, sam weekend może być zbyt krótki, gdyż trzeba pamiętać, że Szwajcarii to kraj górki i żeby się przemieścić trzeba trochę więcej czasu. Świetnym sposobem na zwiedzanie tego kraju jest jazda kamperem. Grzegorz swój pojazd ma już 4 lata i wciąż wiele miejsc, w które chce pojechać.
***
Tytuł audycji: Rozbiegani
Prowadzi: Karina Terzoni
Gość: Grzegorz Śmieciuszewski
Data emisji: 12.02.2021
Godzina emisji: 09.12
pj