Jego pełna nazwa to Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage. Głównymi nagrodami przyznawanymi na festiwalu są Złota, Srebrna i Brązowa Żaba – przyznawane operatorom w konkursie filmów fabularnych.
Dyrektor festiwalu Marek Żydowicz podkreśla, że EnergaCamerimage nie rywalizuje z innymi festiwalami filmowymi. Nie zależy mu na tym, aby w konkursach prezentowane były wyłącznie premiery. W programie znajdują się zarówno najnowsze filmy, jak i klasyczne produkcje z okresu objętego regulaminową kwalifikacją. – Oprócz blockbusterów, takich jak "F1: The Movie" czy "Norymberga", pokażemy kameralne, niemal eksperymentalne obrazy, jak debiut reżyserski Kristen Stewart "Chronologia wody". Forma wizualna tego filmu pięknie współgra z opowieścią i na pewno wywoła spore kontrowersje, bo wychodzi poza utarte schematy kompozycyjne współczesnego kina – tłumaczy Żydowicz.
Proces selekcji filmów jest wieloetapowy. Propozycje przesyłają obserwatorzy festiwali w Cannes, Berlinie i Wenecji, reżyserzy, producenci, aktorzy oraz autorzy zdjęć, którzy uczestniczyli w poprzednich edycjach Camerimage i znają kryteria festiwalu. Dodatkowo do organizatorów napływają indywidualne zgłoszenia drogą elektroniczną. Wszystkie filmy muszą spełniać wymagania regulaminu. – Opracowałem oryginalny model oceny filmów, bazujący na zrównoważeniu metod badawczych stosowanych przez historyków sztuki i filmoznawców. Nie interesuje nas jedynie fabuła, lecz także warstwa wizualna, która wnosi coś nowego do scenariusza. Szukamy nie tylko ciekawych opowieści, ale również interesujących kompozycji wizualnych – podkreśla Żydowicz.
W Konkursie Głównym o nagrodę Złotej Żaby rywalizować będzie 14 filmów. Wśród nich znajdują się takie produkcje jak "Anemon" Ronana Day-Lewisa, "Mother" Teony Strugar Mitevskiej, "F1" Josepha Kosinskiego, "Norymberga" Jamesa Vanderbilta, "Franz Kafka" Agnieszki Holland, "Chopin! Chopin!" Michała Kwiecińskiego, "Hamnet" Chloé Zhao oraz "12 obrazów zniewolenia" Lecha Majewskiego. – Zależało nam, aby wybór filmów prezentował szerokie spektrum artystycznych poszukiwań twórców. Pokazujemy zarówno historię kierowcy wyścigów Formuły 1, jak i opowieść o Bobie Dylanie czy Bruce’u Springsteenie. Każdy widz znajdzie w tym programie coś dla siebie – dodaje Żydowicz.
Nie mniej interesujące są filmy, które łączą eksperyment wizualny z refleksją historyczną i kulturową. – "12 obrazów zniewolenia" Lecha Majewskiego przywodzi na myśl średniowieczne inscenizacje na ulicach europejskich miast. Film składa się z żywych obrazów, które ożywają w kontekście codzienności współczesnego widza. Widz będzie miał okazję przyjrzeć się historii Polski i twórczości Jacka Malczewskiego w nowatorski sposób – wyjaśnia dyrektor festiwalu.
Równie wyjątkowy jest film "Norymberga" Jamesa Vanderbilta, ze zdjęciami Dariusza Wolskiego, który ukazuje psychologiczną manipulację i zwodniczość zła. Żydowicz wskazuje także na "Chopin! Chopin!", który w jego ocenie został źle zrozumiany przez krytyków. – To nie tylko portret wielkiego polskiego artysty, ale dramat człowieka zmagającego się z lękiem przed śmiercią, dla którego twórczość pełni funkcję transgresyjną i jest narzędziem przetrwania – dodaje.
W tym roku festiwal wprowadza również sekcję "Eksperymenty Artystyczne – Non Finito", prezentującą projekty odważnie wychodzące poza tradycyjne schematy. Wśród nich znajdują się między innymi "Bugonia" Yorgosa Lanthimosa i "Północ Południe" Sebastiana Pańczyka i Kuby Grabowskiego, którego bohaterem jest raper Quebonafide. – Chcemy pokazać różnorodność środków wyrazu filmowego, od eksperymentalnych ujęć po kompozycje wizualne wspierające narrację fabularną – tłumaczy Żydowicz.
Na festiwalu nie zabraknie także retrospektywy Davida Lyncha. – Oddanie hołdu Davidowi było dla naszego zespołu oczywiste. Goście będą mogli poznać mniej znane jego filmy eksperymentalne, a także materiały, które nie zostały wykorzystane w "Twin Peaks", "Blue Velvet" czy "Inland Empire". Współpracownicy Lyncha opowiedzą również wiele ciekawych historii, a prezentacja jego dorobku w Muzeum Wyobraźni Davida Lyncha w Europejskim Centrum Filmowym Camerimage pokaże artystę w nowym kontekście – mówi Żydowicz.
Tegoroczna edycja zgromadzi także gwiazdy światowego kina. Podczas gali zamknięcia nagrodę Icon Award odbierze Cate Blanchett. W Toruniu pojawią się także Paul Greengrass, Joel Edgerton, Ed Lachman, Darek Wolski i Phedon Papamichael. W konkursie debiutów zobaczymy m.in. Kristen Stewart, a w sumie do miasta przybędzie około 900 studentów szkół filmowych i artystycznych oraz 1200 doświadczonych twórców filmowych z całego świata.
Organizatorzy podkreślają, że festiwal to nie tylko filmy i gwiazdy, ale również przestrzeń do prezentacji sztuki współczesnej. W Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" i przestrzeni Fundacji Tumult będzie można obejrzeć wystawę "Bill Viola: Wizje Czasu", poświęconą jednemu z pionierów video-artu.
Marek Żydowicz zwraca uwagę, że EnergaCamerimage stawia na najwyższą jakość estetyczną i techniczną filmów. – Filmy, w których ujęcia są zróżnicowane i świadomie komponowane, pozwalają zrozumieć rzeczywistość oraz emocje bohaterów. W dobie cyfrowej technologii nie rozumiem, dlaczego niektórzy artyści tworzą filmy wyglądające jak automatyczne nagrania bez kreacji inscenizacyjnej. Film to rzemiosło wymagające talentu, nauki i ciężkiej pracy – podkreśla.
EnergaCamerimage 2025 potrwa do 22 listopada. Tegoroczna edycja festiwalu łączy pokazy premierowe z blockbusterami, eksperymenty artystyczne, retrospektywy legend kina i spotkania z twórcami, tworząc pełen obraz współczesnej sztuki filmowej.
Polskie Radio jest patronem medialnym wydarzenia.
PAP/Camerimage/pż